PODAJ DALEJ

IFK Mariehamn pierwszym rywalem Legii Warszawa w batalii o drugą z rzędu fazę grupową Ligi Mistrzów.

Sukcesy krajowe? „Wyspiarze” do tej pory raz triumfowali w Pucharze Finlandii (2015), a w zeszłym sezonie wywalczyli swoje pierwsze mistrzostwo kraju. Krótko mówiąc – przyszli rywale Legii przeżywają aktualnie najlepszy okres w swojej blisko stuletniej historii. Przypomnijmy, że w Finlandii gra się system wiosna–jesień, a w aktualnych rozgrywkach IFK Mariehamn zajmuje trzecie miejsce, ze stratą aż 11 punktów do lidera z Helsinek, jednak rozegrali jeden mecz mniej.

Zespół z Wysp Alandzkich do tej pory dwukrotnie występował w europejskich pucharach – w sezonie 2013/2014 odpadł w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy z Interem Baku. Z kolei w zeszłym sezonie na tym samym etapie tych rozgrywek musiał uznać wyższość norweskiego Odds BK. Aktualnie liga fińska zajmuje dopiero 36. miejsce w krajowym rankingu UEFA (zestawienie obejmujące sezony 2011/12 – 2015/16), za plecami m.in. Liechtensteinu, Mołdawii czy Islandii. Sam IFK Mariehamn jest dopiero 380. w klubowym rankingu, patrząc na lata 2012/13 – 2016/17.

*

Według portalu transfermarkt.pl wartość rynkowa całej drużyny IFK Mariehamn wynosi 2,68 mln euro. Dla porównania, wartość Vadisa Odjidji–Ofoe szacowana jest na 5 mln euro.

*

IFK Mariehamn

Stadionem, na którym mistrzowie Finlandii rozgrywają domowe spotkania, jest mogący pomieścić 4000 widzów Wiklöf Holding Arena – liczba miejsc siedzących wynosi 1635. Średnia frekwencja na meczach domowych w tym sezonie to niespełna 1300, jednak jest ona nieco zawyżona ostatnim spotkaniem, na którym pojawiło się 2200 kibiców. Na tym samym obiekcie swoje mecze rozgrywa również reprezentacja Wysp Alandzkich – nie będąca członkiem ani UEFA, ani FIFA.

*

Jak podaje portal 90minut.pl, jedynym Polakiem reprezentującym w przeszłości barwy IFK Mariehamn jest Tomasz Sajdak, były zawodnik m.in. Radomiaka Radom i Wisły Płock.

Co by nie mówić – na tym etapie rozgrywek obowiązkiem jest awans do kolejnej rundy, a opowieści o tym, że Finowie są w trakcie rozgrywek, a Legia dopiero jutro rozpocznie przygotowania do nowego sezonu, należy włożyć między bajki.

SKOMENTUJ WPIS KIBICA

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here