Connect with us

Jagiellonia Białystok

W OBRONIE DRĄGOWSKIEGO

[vc_row][vc_column][vc_column_text]W swym debiucie na łamach Watch Ekstraklasa postanowiłem odgrzać już lekko odstawiony na bok temat, czyli Bartka Drągowskiego, który czarę goryczy nieprzychylnych komentarzy na swój temat przelał „akcją z zapalniczką” (która okazała się Tic-Tacami).

Bartek raz na jakiś czas swoimi zachowaniami elektryzuje zapaleńców Eklapy, więc można dostrzec swego rodzaju upór, bądź specyficzną manię. Faki na Legii, palec w dupie Skrzypczaka, duszenie Strausa, i niedawna TicTaco-zapalniczka. O ile zachowania na Ł3 były jak najbardziej wytłumaczalne (może nie dla kibiców Legii), to kolejne występki budziły niesmak również wśród wielu kibiców Jagi.

Duszenie kolegi z drużyny na treningu, nawet po lżejszym spięciu jest niewytłumaczalne i powinno zakończyć się większymi sankcjami, pomimo iż według poszkodowanego nic wielkiego się nie stało i nie ma o czym mówić. I według mnie to tyle jeżeli chodzi o „odjebanie”, jak to jakiś anonim raczył się wyrazić na jednym z portali piłkarskich.

Akcje w Gdańsku oraz tę ze Skrzypczakiem można z czystym sumieniem uznać za element gry. Owszem nieczysty, ale czy Bartek jest tutaj pionierem w tej materii? Diego Costa jest tutaj sztandarowym przykładem. Słynne mecze polskich drużyn w europejskich pucharach przeciwko włoskim drużynom były naszprycowane prowokacjami i brudną grą. Nikt jednak nie przyrównuje ich inteligencji do poziomu ameby, jak to ma miejsce w przypadku Drągowskiego. W przypadku palca-grzebalca sam Skrzypczak nie czuł się napastowany, ani nawet nic nie poczuł, uznając to za próbę na rozkojarzenia bądź sprowokowania. Z Lechią wszyscy widzieliśmy zbyt długi pokaz kabaretu i nieudolnego aktorstwa, lecz można łatwo się domyślić, że była to tylko próba dekoncentracji wykonawcy rzutu karnego, co po meczu przyznał sam Drążek. Pomimo oryginalności młody bramkarz nie jest pierwszym i nie ostatnim tego typu prowokatorem. Tym bardziej, że podkreślał umyślność swoich czynów. Gdyby więc hipotetycznie rzut karny został przestrzelony, Bartek zostałby okrzyknięty wynalazcą patentu na obronę rzutów karnych. Został jednak w jednej chwili okrzyknięty debilem i kolejnym zmarnowanym talentem. Ciekawe, bo po każdym wcześniejszym wywiadzie czy to Bartka czy również jego ojca spotykało się określenia o „poukładanym chłopaku” i „dobrze pilnowanym przez ojca”.

Efektem gdańskich wybryków były komentarze odnoszące się do talentu i potencjału Bartka. Nie ogląda meczów Jagiellonii ten, kto twierdzi, iż młodemu golkiperowi przytrafiła się „jedna fartowna runda”. Świetnymi interwencjami i refleksem wciąż cieszy kibiców, ale ma za to mniej szczęścia i zdecydowanie gorzej grających obrońców przed sobą.

Proszę, aby nikt czytający te wypociny nie pomyślał sobie, że usprawiedliwiam czyny Bartka. Staram się tylko wytłumaczyć motywy konkretnych zachowań. Nie zapominajmy również o tym, że to wciąż młody chłopak. Trener Probierz w wywiadach przewidywał sodówkę u Bartka, a to nie jest trener, u którego można podskakiwać, więc spodziewałbym się ukrócenia chłopaka w razie poważnych wybryków. Sam Drągowski broni się na razie talentem i grą i jeżeli ktoś nie zna go osobiście powinien kierować się przede wszystkim tymi kryteriami.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/4″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”5055″ custompost_name=”Filip Chomik” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center” el_file1=””][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row]

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Jagiellonia Białystok