Obserwuj nas

Legia Warszawa

Artur Jędrzejczyk – ekspert od żartów

[vc_row][vc_column][vc_column_text][/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że Artur Jędrzejczyk jest jednym z największych żartownisiów w całej Ekstraklasie. Z okazji, że dziś 1 kwietnia, czyli Prima Aprilis postanowiłem napisać tekst o obrońcy warszawskiej Legii. 

Kluczem do sukcesu (w tym przypadku do zrobienia żartu) jest przyjście przed resztą zawodników. “Idę poćwiczyć na siłownię, ale później zaczynam się nudzić i wpadam na pomysł, aby komuś zrobić jakiś numer. Działam i za chwilę robi się śmiesznie” – mówił na łamach “legia.com”. Ciężko jednak przytoczyć dużo przykładów żartów, ponieważ jest to zazwyczaj “tajemnica szatni”. “Śmiesznie było, jak wzięliśmy czyjąś szafkę i wstawiliśmy ją do windy. Mamy fajny duży stadion, to tak sobie jeździła od działaczy do trenerów. Bekę mieliśmy niezłą, bo wiesz, gość przychodzi do szatni, chce się przebrać, a tu pusto, nie ma nawet gdzie usiąść. Ktoś za to wchodzi do windy, a tam… szafka. Czasem też wystawialiśmy je pod prysznic.” – mówił za swojej pierwszej kadencji w Legii prawy obrońca.

Drugim żartem było posmarowanie “Ben gayem” lajkry. Po założeniu ich na ciało nie dało się jednak wytrzymać, ponieważ jest to maść rozgrzewająca. Czasami zawodnicy zostawiali taką “niespodziankę” na całej stercie lajkrów, dzięki czemu zawsze znalazł się jakiś pechowiec. W Rosji tylu żartów zawodnicy sobie jednak nie robili. Jędrzejczykowi zapewne nie za bardzo się to podobało.

“Jędza” jest nie tylko “wariatem” w szatni i na treningach, ale również podczas spotkań zdarza mu się rozbawić tłumy. Chyba pamiętacie mecz towarzyski naszej reprezentacji? Mierzyliśmy się wtedy ze Szwajcarią, a Jędrzejczyk zdobył bramkę na 1:1. Po zdobytej bramce podbiegł do trybuny, wspiął się na płot oddzielający boisko od kibiców i zajął miejsce wśród publiczności. “Chyba fajnie wyszło. Myślałem sobie wcześniej, że dobrze by było, gdyby udało mi się coś strzelić i zrobić coś innego po zdobyciu gola” – mówił po meczu na łamach “sport.tvp.pl” boczny obrońca. Chyba nikomu z naszej kadry nie przyszłoby do głowy tak celebrować strzeloną bramkę. Oczywiście prócz zawodnika Legii.

Jak widać nie bez powodu piłkarze uważają go za największego “dowcipnisia” w szatni. Nie zapominajmy jednak o tym, że Jędrzejczyk jest równie dobrym piłkarzem. Takiego piłkarza, ze względu na atmosferę, potrzebuje szatnia, ale przede wszystkim dobrego Jędrzejczyka Legia i trener Czerczesow potrzebują na boisku. Pewnie wielu żałuje, że “Jędza” jest tylko wypożyczony do Legii, ale może przy zdobyciu mistrzowskiego tytułu pomoże Legii awansować do Ligi Mistrzów? Czas pokaże…

 

 

[/vc_column_text][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=wTQcMe8xDi4?rel=0&showinfo=0″ el_width=”50″][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/4″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”4906″ custompost_name=”Bartek Paradowski” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Kibic @LegiaWarszawa i @ManUtd. Założyciel strony Dziękuje Bogu za to, że jestem Legionistą oraz redaktor na stronie polski-sport.pl

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Legia Warszawa