Connect with us

Górnik Zabrze

Jak Żurek stał się ulubionym daniem w Zabrzu

trybuny

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Gdy zwolniony został Leszek Ojrzyński, kibice Górnika Zabrze odetchnęli z ulgą. Jak wszyscy pamiętają, Ojrzyński wprowadził do klubu rygor i chciał, by jego piłkarze grali tak jak za dawnych czasów grała jego Korona. Ojrzyński naprawdę myślał, że z Kwieka czy Kurzawy zrobi Gennaro Gattuso? Wolne żarty. Pamiętam, jak przed jednym ze spotkań, Ojrzyński powiedział na antenie NC+, że jesteśmy drużyną bez stylu i że nie było szans, by podczas okresu przygotowawczego ten styl sobie wypracować. To ma być trener? To ma być motywacja dla piłkarzy? Za taką motywację to ja bym podziękował. Dobra, ale nie o tym miało być. Miało być o Janie Żurku.

Wraz z wypłynięciem z klubu informacji o zatrudnieniu na stanowisko szkoleniowca Żurka, wszyscy kibice Górnika zadawali sobie jedno pytanie: czy to już nasz koniec? Czy naprawdę klub nie ma planu B? Nie chcą utrzymania? Przecież ten trener wypadł z obiegu dobrych kilka lat temu. Na Twitterze nietrudno było znaleźć złośliwe komentarze na temat ów trenera. Dało się również zauważyć, że kibice nie pałają zbyt dużo sympatia do niego. Widziałem także komentarze mówiące o nim po prostu, że jest śmieszny, a znany portal piłkarski umieszczając stare zdjęcia wszystkich trenerów ligowych, przy Żurku wystawił talerz zupy.

Na całe szczęście nowy trener zabrzan miał gdzieś te wszystkie komentarze i wziął się do roboty. Wiadomo, że początki nie są łatwe, więc Górnicy jak dostawali w łeb, tak dostawali dalej. Żurek jednak szybko zorientował się, że skoro warsztat trenerski ma na poziomie Ryśka Wieczorka, to trzeba tym Górnikiem wstrząsnąć w inny sposób. Żurek postanowił więc poszukać problemu w szatni i odniósł pierwszy sukces. Trener zauważył, że głównym problemem, tak grających zabrzan, jest toksyczna atmosfera w szatni. A kto inny może wprowadzać taką atmosferę, jak nie przemotywowany zawodnik nie z regionu? Nowy trener bez zbędnego biadolenia, po niesportowym zachowaniu Madeja, wziął i go po prostu odsunął od pierwszej drużyny, a zaraz za nim poleciał jeszcze Artur Szpilka Korzym i Golański. Jak Korzym od początku był dla mnie kolesiostwem Ojrzyńskiego, tak po Golańskim spodziewałem się dużo więcej. Tak więc Żurek odsunął czarne owce i swoim wesołym podejściem do życia, starał się przywrócić odrobinę wiary w utrzymanie. Po odsunięciu tych bakterii z szatni, Górnicy w następnych trzech kolejkach zapisali sobie 7 na 9 możliwych oczek. Wnioskować można zatem, że wszystko to co złe w Zabrzu, działo się w głowach piłkarzy.

Podczas tego krótkiego czasu, trener Żurek odmienił drużynę o 180 stopni. Natchnął w nich wiarę, oczyścił im głowy. Nie potrzeba ostrego rygoru i krzyku, by poskładać drużynę do kupy. Żurek pokazał, że swoim dobrym i życzliwym podejściem do chłopaków, nawet z Kurzawy jest w stanie wykrzesać zawodnika dającego jakość. Niby nowy trener nie wprowadził nic nowego, ale jednak jego samo podejście do zespołu póki co wystarcza. Podobno to Ojrzyński miał spowodować, że będą jeździli na tyłkach, a tutaj figa z makiem. Przyszedł trener, po którym nikt nie spodziewał się, że tchnie nowego ducha w drużynę. Spowodował, że ci chłopcy zaczęli wierzyć w utrzymanie i grają z takim powerem, jak kiedyś sławna „banda świrów” z Kielc. Ta cała sytuacja w Zabrzu kojarzy mi się z tą oto sceną:

[vc_row][vc_column][vc_video link=”https://vine.co/v/iPFILMwBvHz” el_width=”80″ align=”center” title=””][/vc_column][/vc_row]

 

[vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/3″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”5645″ custompost_name=”Dominik Cichoński” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row]

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Górnik Zabrze