Connect with us

Legia Warszawa

Pokerowa zagrywka

Czerczesow finał PP

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Kibicom Legii po środowym meczu z Lechią zrobiło się słabo. Gra stołecznej jedenastki pozostawiała wiele do życzenia i w zasadzie można było się tego spodziewać zaraz po zapoznaniu się ze składem, który został desygnowany do gry w Gdańsku. Zmiennicy, którzy wybiegli tego dnia prawie wcale nie zaistnieli w obecnym sezonie – to po pierwsze, a po drugie ciężko było oczekiwać od nich zgrania w tak mocno eksperymentalnym składzie.

Tekst ten nie traktuje o zawodnikach, ich poziomie i zaangażowaniu dlatego napiszę tylko, że o ile nie spodziewałem się zgrania, dokładności czy zagrań na pamięć po piłkarzach, którzy nie są od długiego czasu w rytmie meczowym. Zabrakło mi natomiast ruchliwości, szybkości, przysłowiowego „gryzienia trawy” i próby wykorzystania szansy. Zaznaczenia swojego udziału w ewentualnym triumfie na stulecie.

Wracając do właściwego tematu, czyli trenera. Wiele osób przed, po meczu i teraz, ostro komentuje i krytykuje decyzję Czerczesowa dotyczącą wyboru zawodników. Ja sam w momencie ogłoszenia składu zaniemówiłem i pozostawałem w tym stanie przez długie minuty. Mało tego. Skład zobaczyłem na twitterze i od razu zacząłem szukać podstępu (oho, ktoś się podszywa i żartuje lub robi RT jakiegoś pucharowego zestawienia z meczu z Chojniczanką czy cóś), tym bardziej, że chwilę wcześniej widziałem podobne ćwierknięcie z Kuciakiem w bramce. Nic z tych rzeczy. To był faktycznie skład na jeden z najważniejszych meczów tego sezonu.

Jak się skończyło wszyscy wiemy. W tym miejscu nie chcę dokonywać oceny wyboru jakiego dokonał nasz trener. Jestem mądry po meczu, bo wiem, że dostaliśmy mocno po dupsku, ale nie wiem jak zakończyłoby się to spotkanie gdybyśmy grali podstawowym składem. Nie mam pewności, że wczoraj udałoby nam się zapewnić sobie mistrzostwo. Nie miałem tej pewności także przed ogłoszeniem składu. Wiem za to jedno. Stanisław Czerczesow ma jaja ze stali. Gdzie tam ze stali, twarde diamentowe cojones. W sytuacji, w jakiej się znalazł, gość postawił wszystko na jedną kartę – wygrany zgarnia wszystko, przegrany odpada z gry. Postawił wszystko, cały swój trenerski warsztat, szacunek kibiców i piłkarzy na szali zwanej meczem Legia vs Pogoń. Uznał najwyraźniej (to są moje dywagacje), że skoro i tak zagramy z Lechią osłabieni brakiem Jodłowca, skoro mecze wyjazdowe w rundzie mistrzowskiej nam nie wychodzą, a gramy z bardzo mocnym rywalem, musimy być w 100 % gotowi do kolejnego meczu, tego, który odbędzie się 15 maja w Warszawie. To ten mecz ma zagwarantować nam mistrzostwo i to temu meczowi podporządkowane były gdańskie wybory.

Trener nawet nie próbował oszukiwać. Zmiany jakich dokonywał, to po odjęciu Vizira i Kuchego, mogły być na dobrą sprawę losowane. Stanisław Salamowicz nie zaryzykował w najmniejszym stopniu kontuzją lub wykartkowaniem któregoś ze swoich graczy. Z zagrożonych zawodników zagrał tylko Gui.

Na zakończenie raz jeszcze dla jasności. Powyższy tekst nie jest próbą usprawiedliwienia naszego trenera. Nie jest nawet jego oceną. Jest prostym stwierdzeniem faktu. Stanisław Czerczesow mocno zaryzykował, a czy mu się uda czy nie? Wygra wszystko lub spłonie.

PS. Gdzieniegdzie pojawiają się opinie, że trener nie jest dostatecznie zadowolony z potencjału drużyny, zmienników. Zdaje sobie być może sprawę, że o ile na własnym podwórku ten garnitur piłkarzy jest wystarczający (czy aby na pewno?), to na grę w Europie jest to za mało. Może Czerczesow chciał upiec drugą pieczeń na tym samym ogniu i pokazać – no to popatrzcie teraz czym dysponuję.

I jeszcze jedna drobna uwaga zwłaszcza do sympatyków Lechii Gdańsk. Powyższe rozważania nie są próbą umniejszenia sukcesu jaki odnieśli wczoraj gospodarze. To co w ostatnim czasie zrobił trener Nowak zasługuje na szacunek.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/4″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”6804″ custompost_name=”Piotr Ołubiec” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center” el_file1=””][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row]

Mam, tak samo jak ty, Miasto moje a w nim ... jest też miejsce dla MUtd. **** Tylko skrajnie nieodpowiedzialne opinie. Czytasz na własną odpowiedzialność ****

1 Comment

1 Comment

  1. Avatar

    dp (@dp_pamparini)

    12 maja at 13:40

    Ładnie i sensownie napisane, brawo! oby tylko Poker nie zmienił się w Rosyjską ruletkę…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Legia Warszawa