Connect with us

Rozgrywki

Czy saga z Thiago Cionkiem kiedyś się skończy?

thiago Cionek

Adam Nawałka kilka dni temu podał listę piłkarzy, którzy wyjeżdżają na EURO. Zabrakło w niej m.in. Rybusa czy Wszołka, którzy leczyli swoje urazy, ale także trójki innych zawodników, będących w pełnej dyspozycji zdrowotnej – Pawła Dawidowicza, Artura Sobiecha i Przemysława Tytonia. Brak tego pierwszego raczej nikogo nie zaskakuje, z wyjątkiem Mateusza Borka. Co do drugiego jest wiele wątpliwości i dyskusji czy selekcjoner Nawałka dobrze postąpił, a trzecim nikt za bardzo się nie przejmuje.

Przechodząc do tematu – w wąskiej kadrze znajduje się boczny obrońca włoskiego klubu Palermo – Thiago Cionek. Wczoraj dostał swoje 45 minut w sparingowym spotkaniu z Holandią – silnym nie tylko na skalę europejską, ale także światową krajem, któremu zabrakło szczęścia w eliminacjach do EURO. Dla niepoinformowanych – przegraliśmy 1:2 po bardzo kiepskiej grze. Dużo oberwało się również Cionkowi. Nie można ukrywać, bo rzeczywiście zagrał słabo. Ale nie to w tym tekście mam zamiar przekazać. Wczoraj Krzysztof Stanowski zaczął mieć “pretensje”, że owy obrońca jest Brazylijczykiem. Owszem, urodził się tam, ale ma obywatelstwo polskie. Uzyskał je, zna język polski, więc skoro nie ma szans na występ w reprezentacji Brazylii, to dlaczego niby nie możemy mu dać szansy u nas, skoro na nią zasługuje? Warto również przypomnieć, że Thiago nie otrzymał nominacji na towarzyskie spotkania z Serbią i Finlandią. Zapewne głównie przez to, iż brakowało mu regularnej gry we Włoszech. Ale – z tego co mi wiadomo – cały czas zapierdalał i harował na treningach tak, że w końcu otrzymał swoją szansę, której nie zmarnował. Spostrzegł to Adam Nawałka i powołał go. A dlaczego? Bo ma takie prawo, Cionek ma nasze obywatelstwo, więc może reprezentować nasze barwy! I to, że wczoraj zagrał słabsze spotkanie, nie oznacza, że nagle mamy sobie przypominać, gdzie się urodził. Kiedyś jak Perquis czy Obraniak otrzymali zgodę na reprezentowanie barw naszego kraju, jakoś nikt nie sapał.

Na koniec – Cionek nie był wczoraj najgorszy. I chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę, gdyż to co wczoraj odwalił Pazdan to jest jakiś kataklizm. Szczerze, to jestem zdziwiony, że nominacji nie dostał Wasilewski oraz że w pierwszym składzie nie wyszedł zamiast niego Salamon. Ale mam nadzieję, że do EURO się wszystko ułoży.

Pozdrawiam

PatrykFutbol

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Rozgrywki