Connect with us

Rozgrywki

Kibice o Ekstraklasie

trawa

Wojtek Malanowski rozmawia z Pawłem Zagrobelnym i Aleksandrem Skalskim na temat Ekstraklasy. Niby sezon ogórkowy, ale jednak transfery, newsy z klubów dają wiele tematów do dyskusji. Zapraszamy!

1. Najciekawszym transferem przed tym sezonem, zdecydowanie jest zmiana trenera w Legii. Czy Basnik Hasi godnie zastąpi Stanisława Czerczesowa?

Paweł Zagrobelny:
Czerczesow nie do końca spełnił oczekiwania. Owszem, udało mu się stworzyć zgrany kolektyw, który imponował przygotowaniem fizycznym i świetnym pressingiem, ale brakowało stylu. Po takim zespole jak Legia oczekuje się nie tylko wyników, ale i atrakcyjnego widowiska. Nie można też zapomnieć, że same mistrzostwo też nie było pewne aż do ostatnich kolejek. Nie ma mowy o deklasacji. Basnik Hasi to dla mnie zagadka. Trenował tylko Anderlecht, a mimo tego, że będąc wcześniej asystentem i znał go od podszewki, nie osiągnął satysfakcjonujących wyników. Na pewno jest to kontynuacja filozofii rządów twardej ręki, bo Hasi też lubi postawić na swoim. Myślę, że wiele się w samej Legii nie zmieni. To nadal będzie drużyna dobrze przygotowana fizycznie, ostra, ale niekoniecznie atrakcyjna dla oka. Hasi może się okazać po prostu mniej doświadczonym Czerczesowem.

Aleksander Skalski:
Wydaje mi się, że to może być strzał w dziesiątkę. Nie będę ukrywał, nie jestem specem od belgijskiej ligi, ale z tego co słyszałem to swego czasu robił tam naprawdę dobrą robotę. Potrafi stawiać na młodzież i spodziewam się, że w Legii nowy trener także będzie kładł na to nacisk. W porównaniu do Czerczesowa wydaje się on także trenerem na lata, bo tego po Rosjaninie z pewnością nie oczekiwaliśmy. To na pewno ze strony Legii zwrot o 180 stopni, ale wydaje mi się, że zaprocentuje.

2. Będzie brakować Ci Rosjanina w naszej lidze?

Paweł Zagrobelny:
Czerczesow to bardzo charyzmatyczna osobowość, a takich ludzi zawsze miło się słucha. Będzie mi go brakowało, dodawał kolorytu naszej Ekstraklasie.

Aleksander Skalski:
Jakoś nieszczególnie. Dodał trochę kolorytu naszej Ekstraklasie, ale nie wydaje mi się, żeby mógł zagrzać tutaj miejsca na dłużej. To z pewnością niezły fachowiec, ale denerwowała mnie jego arogancja i zuchwałość.

3. Zmiany trenera również dokonano w Kielcach. Tam nie kontynuowano współpracy z Broszem, zastępując go Tomaszem Wilmanem. Odbije się to na grze Korony w przyszłym sezonie?

Paweł Zagrobelny:
Brosz wyciągał z Korony wszystko co najlepsze. To mało medialny trener, dlatego wielu nie zauważa jego warsztatu. Nie wiem jak będzie się prezentowała drużyna pod wodzą Wilmana, ale jak dla mnie to zły ruch, a co najmniej ryzykowny.

Aleksander Skalski:
Myślę, że na pewno się to odbije na Koronie, choć sam ruch wydaje się rozsądny. Powodem rezygnacji z trenera Brosza nie były przecież wyniki, a różnice między stronami w negocjacjach. Zastąpienie Brosza osobą blisko związaną z Koroną, a także czerpiącą wzorce z poprzedniego trenera, wydaje się lepszym rozwiązaniem niż szukanie kogoś na siłę.

4. Kolejne zmiany szkoleniowców to lądowanie Czesława Michniewicza w Niecieczy, a w Szczecinie w jego miejsce pojawił się Kazek Moskal. Termalica czy Pogoń? Który zespół ewidentnie zyska na zmianie trenera?

Paweł Zagrobelny:
Michniewicz to solidny trener, ale jego Pogoń dotknęła stagnacja. Moskal może dać tej drużynie trochę świeżości i na pewno pomoże znaleźć jej to, o co wielu miało do Czesia pretensje – styl. Jak Michniewicz poradzi sobie w Niecieczy? Nie wydaję mi się żeby ta drużyna osiągnęła pod jego wodzą znacznie lepsze rezultaty niż w tym roku, ale spadek raczej im nie grozi.

Aleksander Skalski:
Myślę, że więcej zyska Pogoń. Piotr Mandrysz wykreował Termalicę, był to jeden z nielicznych projektów, który faktycznie był dziełem wizji jednego trenera. Przyniosło to efekty, a Nieciecza zaskakująco dobrze zniosła trudy pierwszego sezonu. Moim zdaniem należało dać Mandryszowi trochę czasu i rozwijać ten projekt.

Co do zmiany na stanowisku trenera Pogoni – uważam, że będzie to zmiana in plus. Wisła Moskala naprawdę prezentowała miły dla oka futbol, po pierwszej serii gier drużyna z Krakowa była przecież w grupie mistrzowskiej z niewielką stratą do chociażby Pogoni Michniewicza. Co się później z Wisłą stało – wszyscy wiemy. Głównym zarzutem wobec pracy Michniewicza był mało widowiskowy futbol i myślę, że to się może zmienić od przyszłego sezonu

5. We Wrocławiu zatrudniono nowego bramkarza. Lubos Kamenar będzie nowym Kelemenem czy nowym Pawełkiem?

Paweł Zagrobelny:
Jeszcze nie widziałem go w akcji. Nie mam pojęcia czego możemy się po nim spodziewać.

Aleksander Skalski:
Ciężko to stwierdzić na tym etapie, ale wiele wskazuje na to, że będzie solidnym bramkarzem. Kamenar ma bardzo dobre warunki fizyczne, jest w sile wieku oraz chyba w końcu na fali wznoszącej. Po nieudanych wojażach we Francji, gdzie ciągle był zsyłany na wypożyczenia, odzyskał plac na Węgrzech i Słowacji, a to z pewnością dobry prognostyk.

6. Pozostańmy w temacie Śląska. Z WKS-em łączy się wielu piłkarzy, np. Masłowski czy Furman, jednak dalej nie wypełniono luki po Hołocie i Tomie Hateleyu. Myślicie, że w końcu ujrzymy transfery we Wrocławiu?

Paweł Zagrobelny:
Żeby były transfery to potrzebne są pieniądze, a z tym we Wrocławiu zawsze krucho. Na pewno możemy spodziewać się przyjścia kilku zawodników z kartą na ręku. Może nieznanych, ale z szansą na eksplozję talentu. Śląsk działa w trudnych warunkach, ale już kilkakrotnie pokazał, że potrafi wyszukać ciekawych graczy. Liczę, że któryś z nowych nabytków pozytywnie odpali.

Aleksander Skalski:
Zarówno Furman jak i Masłowski to są nadal młodzi i perspektywiczni piłkarze, a przykład Filipa Starzyńskiego czy Rafała Wolskiego powinien nas ostrzegać przed rychłym skreślaniem młodych zawodników. Furman już po powrocie do Legii pokazał, że w piłkę grać potrafi i liczę na to, że w końcu ten piłkarz się ustatkuje. Masłowski całkowicie nie poradził sobie w Legii, ale nie chcę mi się wierzyć, że nie poradziłby sobie w Śląsku. Wrocławianie już pod koniec zeszłego sezonu pokazali, że są drużyną, która potrafi grać w piłkę, ale potrzebowała do tego odpowiedniej osoby w postaci Rumaka. Aby osiągnąć coś więcej, wydają się nieuniknionym wzmocnienia i liczę, że te się w Śląsku pojawią.

7. Na chwilę obecną najbardziej na rynku aktywny jest Lech. Putnocky, Nielsen i Majewski. Będą oni w stanie wskoczyć na poziom, który zbliży zespół z Poznania do walki o najwyższe miejsca w lidze?

Paweł Zagrobelny:
Bardziej od zawodników, którzy już przyszli, ciekawią mnie ci, którzy dopiero mają dołączyć do poznaniaków. Putnocky to raczej tylko uzupełnienie, Nielsen powinien być cennym wzmocnieniem w tyłach, a Majewski może się okazać drugim Wolskim. Ale mówi się jeszcze o Ioanie Hora czy Makuszewskim. To wszystko może odpalić. Szatnię Lecha trzeba przewietrzyć, bo za dużo w niej kolesiostwa i braku ambicji. Transfery mogą więc być tu bardzo pomocne, ale bez dobrego trenera i tak nic  z tego nie będzie.

Aleksander Skalski:
Szczerze mówiąc nie przekonują mnie te transfery. Putnocky to dobry, sprawdzony bramkarz, aczkolwiek pozycja bramkarza w Lechu nie była do tego czasu tak newralgiczna jak chociażby linia obrony. Tam jak na razie jedno wzmocnienie. Nielsen ma być typowym twardzielem, kimś kto nie odstawi nogi ani o jotę, ale opinie, które napływają z Danii sugerują, że to jedynie przyzwoity obrońca. Nic specjalnego.

8. Radek Majewski wraca do naszej ligi po paru latach. Myślicie, że szybko udowodni, że jest na nią za dobry?

Paweł Zagrobelny:
Wydaję mi się, ze to podobny casus co z Wolskim, Stilicem i Starzyńskim. Ma wystarczające umiejętności by stać się jedną z czołowych postaci w naszej lidze. Doświadczenie zdobyte za granicą powinno tylko procentować.

Aleksander Skalski:
Radosław Majewski to jednak największa zagadka. Może się okazać strzałem w dziesiątkę, a jego doświadczenie z Championship może zaprocentować. Z drugiej strony może się okazać takim samym rozczarowaniem jak Tomasz Cywka i wcale bym się nie zdziwił jakby tak było.

9. Do Wisły Kraków trafił Adam Mójta, podtrzyma formę z poprzedniego sezonu?

Paweł Zagrobelny:
Nie wydaję mi się żeby mu się udało.

Aleksander Skalski:
Niezbadane są wyroki Ekstraklasy, ale myślę, że tak. Jest to piłkarz deficytowy i pewnym było, że znajdzie szybko nowego pracodawcę. Jeżeli nie spuści z tonu, to Wisła może mieć z niego wiele uciechy.

10. W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że Pogoń stara się o pozyskanie Starzyńskiego. Jak dużo na odejściu „Figo” straciłoby Zagłębie?

Paweł Zagrobelny:
Dość nieoczekiwanie Starzyński stał się bardzo szybko czołowym zawodnikiem lubinian. Po nieudanym zagranicznym epizodzie, Filip stał się graczem o wiele bardziej wartościowym, prawdziwym kreatorem gry. Byłaby to wielka strata dla Zagłębia, chociaż znając trenera Stokowca byłby on w stanie znaleźć dla niego godnego następcę.

Aleksander Skalski:
Byłby to na pewno bardzo duży cios, bo obecność Starzyńskiego w Zagłębiu dodała tej drużynie animuszu i mogę postawić dolary przeciwko orzechom, że gdyby nie on to europejskich pucharów w Lubinie by nie było. Z drugiej strony wierzę w to, że Piotr Stokowiec poukładałby tę drużynę także bez niego.

11. Mateusz Zachara ma na dniach podpisać kontrakt z Wisłą Kraków. Niepotrzebny transfer (Wisła ma Brożka i Ondraska, a Zachara wraca po kontuzji) czy jednak wartościowy nabytek?

Paweł Zagrobelny:
Możemy go potraktować jako uzupełnienie. W takim wypadku dlaczego nie? Znamy go dobrze z polskich boisk, wiemy co potrafi.

Aleksander Skalski:
Wydaje mi się, że to może wypalić. Wisła na gwałt potrzebuje wzmocnień w ataku, Zachara jest piłkarzem, który zna realia naszej ligi. Pokazał się w Górniku z dobrej strony, a fakt, że przychodzi na zasadzie wolnego transferu do Wisły tylko niweluje ryzyko finansowej wpadki.

12. No i kończąc rozmowę, który z piłkarzy Ekstraklasy najlepiej zagra na Euro?

Paweł Zagrobelny:
Hmm… Liczę na dobry występ Polaków, ale nie wiem czy któryś z graczy Ekstraklasy obecny w naszej kadrze zagra naprawdę przyzwoity turniej. Może to mało popularny pogląd, ale ja postawiłbym na… Ondreja Dudę. Chłopak ma w nogach niesamowity potencjał. Będzie się chciał pokazać, a Euro to często tylko kilka meczów, nie będzie kalkulacji.

Aleksander Skalski:
Jeżeli Bartosz Kapustka dostanie swoje szanse to myślę, że je wykorzysta.

Rozmawiał Wojciech Malanowski.

Współwłaściciel i naczelny na @Sofa_News. Naczelny @ZOporowskiej. Kibic Śląska, Barcy i Milanu.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Rozgrywki