Connect with us

Sląsk Wrocław

Przygotowania Śląska Wrocław

MArioka

Sezon Ekstraklasy rozpocznie się za 3 tygodnie. To tylko o jeden tydzień dłużej, niż 2-tygodniowa przerwa na zgrupowanie kadry w trakcie sezonu, zleci jak z bicza strzelił 🙂 Kluby rzeczonej Ekstraklasy w tym czasie szykują się do rozpoczęcia sezonu. Trenują, kupują, testują, rozwiązują, sparingują i tak dalej… Każdy chce przygotować się jak najlepiej, aby w momencie, kiedy kurtyna pójdzie w górę być gotowym do walki o tytuł i sławę!

Postanowiłem przybliżyć wam trochę, jak takie przygotowania wyglądają w Śląsku Wrocław, czyli klubie, który w niezłym stylu zdobył w zeszłym sezonie Wicemistrzostwo Polski (Grupy Spadkowej) 😉

Wrocławianie do treningów wrócili 14 czerwca.W pierwszych dniach po przerwie piłkarze przeszli szereg specjalistycznych badań lekarskich, począwszy od badań krwi, po testy sprawdzające siłę i moc. Pierwsze kontrolne spotkanie Śląsk rozegrał 18 czerwca w Kowarach, pokonując tamtejszą 3-ligową Olimpię 2-0 po golach Morioki i młodego Misia.
Od 20 czerwca wrocławianie przebywają na obozie w Szamotułach, gdzie zatrzymali się w Hotelu Maraton. Piłkarze mają do dyspozycji boisko, salę gimnastyczną, basen, salę fitness, saunę fińską, basen i grotę solną – wypas! 22 czerwca Śląsk zmierzył się w sparingu z rewelacją ubiegłego sezonu Ekstraklasy i naszym reprezentantem na arenie międzynarodowej – Zagłębiem Lubin, ulegając gładko 1:4. Bramkę dla Śląska zdobył Piotr Celeban, na co lubinianie odpowiedzieli golami Kubickiego, Janoszki oraz Łukasza i Krzysztofa Piątka.

Kolejny sparing WKS rozegra 25 czerwca we Wronkach z Pogonią Szczecin. 29 czerwca Śląsk rozegra ostatni sparing w Opalenicy, a rywalem będzie Mistrz Izraela Hapoel Beer Szewa. Dzień po tym spotkaniu ekipa z Dolnego Śląska wróci do Wrocławia i będzie przygotowywać się do sezonu na obiektach przy ul. Oporowskiej. Ostatni sprawdzian przed sezonem Śląsk rozegra 9 lipca. Rywalem będzie krakowska Wisła, a mecz rozegrany zostanie na neutralnym stadionie, prawdopodobnie będzie to na Górnym Śląsku. Pierwszy mecz o punkty w Ekstraklasie Śląsk Wrocław rozegra w piątek 15 lipca na własnym stadionie podejmując Lecha Poznań.

Najgorętszym tematem podczas przerw między rundami lub sezonami nie są kierunki obozów klubów, bądź ich sparingi, które nie są przecież meczami o punkty tylko formą treningu. To co kibice lubią najbardziej, to oczywiście transfery, więc pozwolę sobie przybliżyć ruchy personalne, które nastąpiły już w zespole z Wrocławia.

Trzeba przyznać, że trener Mariusz Rumak nie ma we Wrocławiu łatwego życia zawodowego. Przyszedł do klubu jako strażak i trzeba przyznać, że postawiony cel osiągnął. Rozbita drużyna zaczęła grać fajnie w piłkę, ale przede wszystkim punktować. Po ostatnim gwizdku meczu z Termaliką i zdobyciu 3 punktów, które dały automatyczne utrzymanie w Ekstraklasie, trener Rumak w pełnej euforii uciekł do szatni. Wiedział, że to oznacza, iż zostaje i w przyszłym sezonie będzie mógł spokojnie budować swój autorski projekt we wrocławskim klubie. Niestety już na początku tej budowy z jego skrzynki wypadły dwa bardzo istotne narzędzia. Tomek Hołota przeniósł się do Niemiec (Arminia Bielefeld), a Tom Hateley postanowił, że będzie kontynuował swoja karierę gdziekolwiek, byle być bliżej swojej pięknej żony i dziecka. Praktycznie w jednej chwili Śląsk został pozbawiony środka pola, a to jeszcze nie koniec ubytków. Skrzydłowy Robert Pich prawdopodobnie będzie szukał sobie klubu, w którym zarobi większe pieniądze, a poza tym Śląska nie stać na wykupienie go z Kaiserslautern.

Ciekawa sytuacja miała miejsce z Marcelem Gecovem, który jest kolejnym zawodnikiem opuszczającym okręt Mariusza Rumaka. Otóż czeski pomocnik najpierw nie pojawił się na pierwszym treningu po przerwie, a następnie skontaktował się z klubem i poprosił o rozwiązanie kontraktu używając bardzo oryginalnego argumentu „Nie chce już być piłkarzem”.

Kontynuując temat ubytków we wrocławskim zespole, należy jeszcze wspomnieć niejasną sytuację Węgra Mervo, który po przyjściu do Śląska na wypożyczenie ze szwajcarskiego Sionu, z marszu nakrył czapką bardziej doświadczonego Kamila Bilińskiego. Młody Węgier aktualnie przebywa z drużyną na zgrupowaniu w Opalenicy, a Klub „szuka pieniędzy” na wykupienie go ze Szwajcarii.

Kolejnym zawodnikiem z niejasną przyszłością w stolicy Dolnego Śląska jest Dudu. Zawodnikowi z końcem czerwca kończy się kontrakt, ale podobnie jak Mervo przebywa z zespołem na zgrupowaniu. Rozmowy trwają. Klub zwrócił się do zawodnika z propozycją, iż jeśli ten przedłuży umowę z wrocławskim klubem na niższych warunkach finansowych, to Śląsk pomoże Brazylijczykowi załatwić formalności związane z przyznaniem polskiego obywatelstwa.

Zamykając temat ubytków w zespole, należy jeszcze wspomnieć o bramkarzach. Młody Jakub Wrąbel prawdopodobnie zostanie wypożyczony do klubu z niższej ligi, aby systematycznie grać. Natomiast Mateusz Abramowicz, który w zeszłym sezonie zadebiutował w Ekstraklasie zażyczył sobie takiej pensji, że we Wrocławiu nie zagra. Tyle złych informacji dla Kibiców Śląska.

Teraz słów kilka o wzmocnieniach. Nie lubię cytować plotek, więc nie będę pisał kto „podobno był bliski” przyjścia do Wrocławia. Wspomnę tylko, że przymierzani do Śląska Furman i Sylwestrzak podpisali kontrakty w Wiśle Płock, a Jovanovic w Niecieczy. Teraz fakty. Nowym Bramkarzem Śląska został 28-letni Lubos Kamenar. Były reprezentant Słowacji, który w zeszłym sezonie grał w Spartaku Trnava, podpisał ze Śląskiem kontrakt na 2 lata. Wrocławianie chcąc wzmocnić się także na skrzydle, wypożyczyli z opcją pierwokupu Alvarinho z Jagiellonii. Biorąc pod uwagę fakt, że piłkarz ten w zeszłym sezonie w Jadze zanotował raptem 10 występów, w których uzbierał zaledwie 410 minut, ruch ten nie rzuca na kolana. Jednak jest to decyzja trenera Rumaka, który zna piłkarza z pracy w Bydgoszczy, a że Rumakowi we Wrocławiu póki co ufają bezgranicznie, Portugalczyk jest już z drużyną. Ponadto wrocławski klub nie chcąc powielać błędów z przeszłości, kiedy to seryjnie puszczał utalentowane perełki z regionu, zakontraktował na 3 lata 17-letniego ofensywnego piłkarza Adriana Łyszczarza. Adrian był podporą zespołu, który w Centralnej Lidze juniorów zajął 4. miejsce. Kończąc temat zysków kadrowych warto jeszcze odnotować, że do Wrocławia z wypożyczenia z Legionovii wrócił 20-letni obrońca Krystian Miś. Z piłkarzy, którzy postanowili przedłużyć swój pobyt we Wrocławiu kibiców Śląska najbardziej chyba cieszy nowy 3-letni kontrakt Mariusza Pawelca. Defensor „wojskowych” jest we Wrocławiu już 8 lat. Zdobył ze Śląskiem wszystkie medale Mistrzostw Polski, Superpuchar, Puchar Ligi i wystąpił w finale krajowego Pucharu. Swoją umowę przedłużył także o rok Peter Grajcar. Były reprezentant Słowacji pod wodzą Rumaka pokazał, że potrafi grać na przyzwoitym poziomie i w nagrodę zostanie we Wrocławiu co najmniej rok dłużej.

Ruchy transferowe Śląska Wrocław nie powalają, ale należy pamiętać o kilku istotnych rzeczach. Sprawy właścicielskie są dalekie od poukładanych. Konsorcjum nie zamierza już inwestować w klub, a i miasto nie kwapi się do pompowania kolejnych milionów w piłkę nożną. Kibice się irytują, wytykają błędy działaczom, ale sprawa jest bardzo prosta. Póki co, Śląska nie stać na transfery gotówkowe. Jest to przykre, ale takie są aktualne realia i trzeba je zaakceptować, jednocześnie mając nadzieje, że i dla naszego ukochanego Klubu nadejdą wkrótce lepsze dni.

Hej Śląsk!

#Rodzina #ŚląskWrocław #katolik #alkohol #trololo Głosowałem na Andrzeja i PiS i dobrze mi z tym.90% tego co piszę to są żarty, tak już mam!

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Sląsk Wrocław