Connect with us

Pogoń Szczecin

Bramka Portowa #4

Bramka portowa

Wiele wskazuje na to, że w końcu doczekaliśmy się. Doczekaliśmy się pary skrzydłowych w Pogoni z prawdziwego zdarzenia. W zeszłym tygodniu nowym piłkarzem Portowców został Spas Delev – reprezentant Bułgarii i jedna z gwiazd tamtejszej ligi. W poprzednim sezonie pokazał klasę, strzelając 8 bramek i notując 9 asyst. Przy bramkach dla swojego zespołu miał udział co 172 minuty, częściej niż jakikolwiek piłkarz Pogoni w zeszłym sezonie.

Delev ostatni sezon miał udany, odnosił sukcesy indywidualne, jak i drużynowe. Ze swoją drużyną awansował do europejskich pucharów i co znamienne – porzuca grę w Europie dla Pogoni. Nie doszłoby prawdopodobnie do tego, gdyby nie konflikt z kibicami swojego poprzedniego pracodawcy – Beroe Stara Zagora. Sprawę przybliżył portal Duma Pomorza, który w wywiadzie z bułgarską dziennikarką dowiaduje się, że kibicowskie fanaberie doprowadziły do eskalacji nienawiści skierowanej w Deleva. Dziennikarka sugeruje także, że statystyki piłkarza mogły być jeszcze lepsze, gdyby nie ten konflikt, który odbił się również na grze zawodnika.

Piłkarz rozwiązał kontrakt bez porozumienia obu stron rok przed końcem obowiązywania umowy. Bułgarski klub wystosował specjalne pismo, sugerujące, że Delev złamał zasady kontraktu. Tutaj pojawia się problem natury prawnej, ale można być spokojnym o to, że wszystko zostało zrobione zgodnie z obowiązującymi zasadami. Prawnik piłkarza bowiem w podobnej sprawie wybronił innego piłkarza ze Starej Zagory – Juniora Mapuku.

Spas Delev oprócz zawirowań związanych z przenosinami do Szczecina wzbudza jeszcze inne kontrowersje, stawiając koło swojego nazwiska znaki zapytania. Przede wszystkim nie można nie zwrócić uwagi na częste zmiany klubów przez reprezentanta Bułgarii. 26 latek siedmiokrotne zmieniał otoczenie, zarówno jeśli chodzi o klubu bułgarskie, jak i zagraniczne. Do tej pory dwukrotnie wyjeżdżał poza ojczyznę i zawsze wracał do niej szybko, z podkulonym ogonem. Nie podbił zarówno tureckiej ligi, jak i hiszpańskiej Segundy. Teraz czeka go trzeci wyjazd i oby zadziałała złota zasada “do trzech razy…”

***

Z klubu odszedł Wladimer Dwaliszwili. Gruzin w Szczecinie nie zrobił kariery i raczej nikt po nim płakać nie będzie. Od początku wydawało mi się, że to nie jest piłkarz, który będzie do Pogoni pasował stylem, a tylko pogłębi stan bylejakości w ofensywie. Odejście Lado oznacza jednak zmniejszenie alternatyw w ataku, bo choć przyszedł ofensywnie nastawiony Delev, to nie można uznać go za piłkarza grającego na szpicy. Tym samym Pogoń została z niepewnym Zwolińskim, młodym i grającym w tamtym sezonie w drugiej linii Listkowskim oraz całkowicie zagadkowym Kitano, który do tej pory ogrywał się w drużynie rezerw. Niepokojące są doniesienia, że kadra zespołu jest zamknięta i klub nie zamierza dokonywać więcej transferów. Życzę sobie, żeby nie była to prawda.

***

Dwóch piłkarzy, z którymi Pogoń nie przedłużyła umowy – Michał Walski i Miłosz Przybecki, załapało się na testy w Ruchu Chorzów. O ile sprawdzenie młodego Walskiego ma jakiś sens, w końcu “Niebiescy” systematycznie młodych piłkarzy ze Szczecina wyciągają, to testowanie Przybeckiego wydaje się niedorzeczne. Parafrazując opis konia z pierwszej polskiej encyklopedii można podsumować jego wartość dodatnią bardzo łatwo i celnie – “Przybecki jaki jest, każdy widzi”.

 

[vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/3″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”8062″ custompost_name=”Aleksander Skalski” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row]

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Pogoń Szczecin