Connect with us

Kibice

Nic się nie stało? Krótko o wczoraj.

Jestem kibicem ligowym, jak większość z Was. Jednak, gdy przychodzą mecze reprezentacyjne, to oglądam je regularnie na stadionie lub w TV, a serce bije mocniej.

Jakby to było wczoraj – pamiętam, gdy oglądałem w barze mecz Polski z Gibraltarem na wyjeździe, pierwszy mecz eliminacji do tych mistrzostw Europy. Ludzie grali w planszówki, coś jedli, byli odwróceni od ekranu i mieli głęboko gdzieś, co to za mecz i z kim. Oglądałem ja, kolega i trzech jakichś gości. Po bokach dało się słyszeć drwiny i żarty, że to tylko Gibraltar, a może i on nas pyknie. To było 7 września 2014 roku.

Mamy 1 lipca 2016 roku, wczoraj każdy z nas oglądał mecz polskiej reprezentacji w piłce nożnej, mecz z Portugalią o półfinał mistrzostw Europy, który zremisowaliśmy. Ładnie to brzmi prawda? Nasi piłkarze dali 150% z siebie, a zadecydowały detale, loteria jaką są karne. I chyba dopiero teraz, gdy to wszystko dobiegło końca, zdaję sobie sprawę, że nigdy w nic związanego z reprezentacją nie zaangażowałem się tak mocno, jak w to – od początku do samego końca.

Jestem z nich dumny jak nigdy, ale po tych dwóch latach ciężkiej podróży w eliminacjach i na samym turnieju, gdy półfinał był tak blisko, rozumiem Lewego i zgadzam się, gdy mówi, że to wszystko bardzo boli i jeszcze długo będzie dotkliwie boleć…

I nie można mówić, że nic się nie stało, nawet bez przekąsu. Bo stało się wiele, narodziła nam się drużyna, w walce i pośpiechu, grupa zgranych chłopaków, którzy skoczyliby za sobą w ogień. Polacy zaczęli oglądać reprezentację i wierzyć w wygraną, jest na nią moda, bo są wyniki i to jakie!

Przez ostatnie dwa lata, licząc od meczu z Litwą w 2014 bilans Reprezentacji:

13 ZWYCIĘSTW

9 REMISÓW

2 PORAŻKI

Na Euro nawet minutę nie przegrywaliśmy meczu, minutę. Wracamy do domu niepokonani przez żaden zespół, bo mecze z Portugalią i Szwajcarią są liczone jako remisy.

Gdybym dwa lata temu, wtedy w barze podczas meczu z Gibraltarem wstał i powiedział wszystkim wokół, że wygramy z Niemcami, awansujemy na mistrzostwa z drugiego miejsca w grupie, a na mistrzostwach dojdziemy do ćwierćfinału, gdzie jak równy z równym przegramy bój o półfinał z Portugalią, to zostałbym wyśmiany i uznany za wariata.

Nic się nie stało? Błąd, stało się o wiele więcej niż ktokolwiek oczekiwał…

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Kibice