Connect with us

Sląsk Wrocław

Letnie transfery na miarę 70-lecia klubu?

Czas na podsumowanie transferów Śląska Wrocław. Do Wrocławia przybyli Lubos Kamenar, Augusto, Filipe, Łukasz Madej, Ostoja Stjepanović oraz Alvarinho. Madeja, Stjepanovicia i Alvarinho kojarzymy z polskich boisk. Moim zdaniem największym wzmocnieniem będzie Filipe, ale o tym w dalszej części tekstu.

O Lubosu Kamenarze pisałem osobny tekst na łamach Watch Ekstraklasy, więc teraz opiszę go krótko. Słowacja, Francja, Turcja, Węgry, Czechy i Szkocja – to kraje, w których grał nowy bramkarz Śląska. Sporo doświadczenia, dwadzieścia dziewięć lat na karku i dwa krajowe mistrzostwa. Jak na bramkarza całkiem dobrze. We Wrocławiu liczą, że wybije Pawełka ze składu i zostanie nowym Kelemenem. Ale czy tak się stanie? Sam Lubos ma do tego predyspozycje i umiejętności, jego zaletami są gra na przedpolu oraz dobry refleks.

Augusto to typowy przeciętniak, który powinien dać radę w Ekstraklasie. W sparingach grał solidnie, nie porywał, ale też nie popełniał katastrofalnych błędów. Widać, że ma dobrą technikę i potrafi przejść szybko z obrony do ataku (podobnie jak Dudu). Niestety często nie nadąża wrócić do obrony, co powoduje osłabienie formacji defensywnej. Analizując jego grę mogłem dostrzec, że jeżeli dobrze wejdzie w sezon, to o Dudu nikt nie będzie pamiętał.

Filipe – najlepsze wzmocnienie Śląska, doświadczony na boiskach portugalskich, łącznie ponad 140 gier na najwyższym szczeblu w Portugalii. Co prawda młody nie jest, ale mogę śmiało powiedzieć, że od Hołoty jest ewidentnie lepszy. Potrafi świetnie przechwycić piłkę, śmiało rozegrać i dokładnie rzucić crossa. Niestety nie dysponuje zbyt dobrym uderzeniem, przez co zdobył zaledwie 20 bramek w swojej dotychczasowej karierze. Oby w Śląsku poprawił statystyki – ma na to dwa lata.

Łukasz Madej – powrót do Śląska po czterech latach. Większość fanów WKS-u naśmiewa się z tego transferu, ale nie ja. Moim zdaniem Łukasz może być dobrym zmiennikiem, a nawet wskoczyć do pierwszego składu i postraszyć rywali swoimi rajdami. Tak, serio wierzę w ten transfer. Madej był najlepszym zawodnikiem Górnika w poprzednim sezonie, a w tym będzie jednym z lepszych w Śląsku.

Ostoja Stjepanović – dla fanów Ekstraklasy znany z występów w Wiśle. Spędził dwa lata w Krakowie, grał dosyć solidnie, stawiano na niego bez strachu, aż do momentu kontuzji. Uraz wiązadeł kolanowych zastopował jego grę na polskich boiskach, jednak teraz wraca, oby silniejszy i oby lepszy.

Alvarinho – z trenerem Rumakiem doskonale znają się z bydgoskiego Zawiszy. Tam nie szło mu początkowo zbyt dobrze, do momentu gdy przyszedł właśnie Rumak.  Ten zaufał Portugalczykowi i sytuacja zmieniła się diametralnie. Poprzedni sezon dla Alvarinho był ewidentnie stracony, w Jagiellonii do jego umiejętności nie był przekonany Probierz, który uznał pomocnika najgorszym transferem jaki zrobił. Oby trener Probierz nie musiał przyznawać się do błędu, gdy Alvarinho w Śląsku odpali.

Może nazwiska nie powalają, ale są solidne. Mam nadzieję, że do klubu dołączy jeszcze napastnik, defensywny pomocnik i prawy obrońca 🙂

Wojtek Malanowski

Współwłaściciel i naczelny na @Sofa_News. Naczelny @ZOporowskiej. Kibic Śląska, Barcy i Milanu.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Sląsk Wrocław