Connect with us

Lech Poznań

Ciągłe problemy Lecha

Pewne jest, że po pierwszej kolejce ligowej nie powinno się wyciągać daleko idących wniosków. Lecz postawa Lecha w meczu ze Śląskiem Wrocław stała się dla mnie impulsem do pewnych przemyśleń. Zacząłem się zastanawiać, kiedy nastąpił początek tego, co otrzymaliśmy w meczu ze Śląskiem.

To okienko transferowe, które nadal jest otwarte, miało być kadrową rewolucją Lecha. Szeroko zapowiadały to władze Lecha. Każdy z zawodników otrzymał zgodę na transfer, w zamyśle wszystko wyglądało OK. Szatnia się oczyści, kasa klubowa będzie pękać w szwach od milionów euro wpływających z zachodu. Część pieniędzy przeznaczy się na wzmocnienia i Jan Urban stworzy ekipę swoich marzeń. I tutaj już pojawił się pierwszy zgrzyt między ruchem zarządu a oczekiwaniami kibiców. Rewolucja dla wielu aktywnych w internecie kibiców Lecha powinna się rozpocząć od wyrzucenia Urbana, który denerwował szczególnie swoim zachowaniem i uśmiechem w złych momentach. Jednak mimo wszystko zarząd nie miał wyjścia. Skoro chciał robić rewolucję w szatni musiał zatrzymać Urbana, gdyż on wiedział najlepiej kogo trzeba się pozbyć, kogo można zatrzymać, a jakich zawodników trzeba dokupić.

Jednak rewolucja stoi w miejscu. Lech wyraźnie przewartościował swoich zawodników, miały spływać masowe oferty pośrednicy transferowi z radości mieli biegać po nowe Lamborghini, jednak odejść mało, a na ten moment gotówkowych zero. Powodem tego jest oczywiście postawa w poprzednim sezonie. 7. miejsce w lidze wyciągnięte głównie dzięki postawie bramkarza oraz zawirowania i oskarżenia zawodników o wywalenie poprzedniego trenera z pewnością ludzi z walizkami pieniędzy nie przyciągają.

I tutaj dochodzimy do najbardziej przespanego według mnie okienka Lecha, które spowodowało dzisiejszą postawę drużyny. Już w trakcie sezonu mistrzowskiego po fartownym przejściu Błękitnych słowami trenera została zapowiedziana rewolucja. Skorża jasno przez media dał do zrozumienia, że wszyscy, którzy są winni takiej postawie w tym dwumeczu zostaną z klubu usunięci. Jednak dobra końcówka sezonu, spowodowana pewnie strachem o pracę wśród wielu zawodników, zakończyła się zdobyciem mistrzostwa i wizją gry w  Lidze Mistrzów. I kiedy powinien zostać wdrożony plan czyszczenia szatni, zaświtała w głowie wizja europejskich srebrników za grę w grupie Ligi Mistrzów. Oferty na zawodników spływały, jednak Lech twardo je odrzucał licząc na awans do grupy. Świadomie lub nie w tym samym czasie podkopując wiarygodność trenera Skorży. Zostaliśmy z zawodnikami odpowiedzialnym za blamaże, jednak mającymi świadomość, że trener nie ma zbyt dużej wiarygodności. Skoczyło się brakiem ufności do trenera i ostatecznym wyrzuceniem Skorży z Lecha.

Jeśli zarząd z tamtej lekcji nie wyciągnął wniosków i druga letnia rewolucja nie dojdzie do skutku, to tym razem nie podkopie pozycji trenera względem zawodników, a tylko i wyłącznie swoją – zarówno względem zawodników, ale przede wszystkim kibiców.

foto: Monika Wantoła

 

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Lech Poznań