Connect with us

Rozgrywki

Chwilo trwaj!

Ekstraklasa baner zabramkowy

Pierwsza kolejka ligowych zmagań kończąca między-sezonową posuchę za pasem. Namiastkę tego, co nas czekało w miniony weekend zaprezentowali nam pucharowicze. Jednak pełnię rozkoszy osiągnęliśmy po zapięciu pasów i starcie pierwszego meczu pierwszej kolejki sezonu 2016/2017.

Wisła Płock z partyzanta wjechała do elity, jednocześnie przekłuwając napompowany balonik Lechii Gdańsk. Drugi mecz piątkowy był tym, „co tygrysy lubią najbardziej”. A zwłaszcza te ekstraklasowe. Sobota dostarczyła nam kiksów, błędów, a jednocześnie pięknych goli, siatek, zespołowych akcji zwieńczonych bramką czy dryblingów i pięknych podań prostopadłych. Niektóre zespoły (Legia z Jagą) zaprezentowały swoje różne oblicza np. najpierw grając ładnie dla oka i dominując, by za chwilę kopać się po czołach i bronić się, nie mogąc wyjść z własnej połowy. W niedzielę zawiedli pucharowicze. Nie mogli wytłumaczyć porażki zmęczeniem z powodu gry w tygodniu czy wczesnego startu sezonu, bo swoje mecze wygrali. W poniedziałek, tradycyjnie, piłka na europejskim poziomie (bo na Eurosporcie). Tak jak płockiej Wiśle udało się zalać Lechię 3 dni wcześniej, to drugi beniaminek, czyli Arka, wypłynąwszy na szerokie wody naszej Premiera Division, zgubiła orientację przegrywając w Niecieczy.

W momencie, w którym powstaje ten tekst, do startu drugiej kolejki pozostaje raptem paręnaście godzin. Obejrzawszy pierwszą kolejkę i czytając powyższe jej streszczenie nie macie wrażenia, że chcecie jeszcze? Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że mamy do czynienia z towarem luksusowym. Nasza liga ma większy bukiet, niż francuskie wino czy koniak. Ekstraklasowa goryczka i słodycz nie występują jednocześnie w żadnym piwie. Nasza przaśna ligowa piłka trzepie mocniej niż wódka.

„Chwilo trwaj!” chciałoby się zakrzyknąć po pierwszej ligowej kolejce, niczym bohater „Fausta”. Niech trwa chociaż do przerwy na reprezentacje, chociaż do zimy! Następne rozdanie już w dziś – 22 lipca. Usiądźmy i delektujmy się chwilą.

foto: Monika Wantoła

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Rozgrywki