Connect with us

Wisła Kraków

Kilka (gorzkich) słów Wiślaka po meczu

Porażka. Blamaż. Katastrofa. Daliśmy dupy i dostaliśmy w dupę. Zaznaczę na wstępie: nie mam zamiaru zwalniać Wdowczyka, zwalać winy na zarząd czy inne tego typu sprawy, bo to po prostu głupie. Nie boli mnie przegrana, ostatnio wygraliśmy a dziś nie. Zdarza się.

Martwi mnie przede wszystkim wynik. Czy zasłużyliśmy na tak wysoki wymiar kary? Po pierwszej połowie uważałbym, że 5:0 byłoby sprawiedliwe, po drugiej myślę, że 3:0 to trochę za wysoko, ale cóż… Jeśli się gra tak, jak grała przedwczoraj Wisła to trudno o lepsze rezultaty.

Nasza obrona nie istniała w meczu z Arką, ale również w spotkaniu z Pogonią. Tutaj po prostu rywal był bardziej konkretny, skuteczniejszy. Czy bramki były pechowe? Tak, zdecydowanie. Jednak jeśli bramkarz nie potrafi złapać piłki, to nie jest to wina pecha, a raczej braku umiejętności. Miśkiewicz to najdziwniejszy bramkarz w naszej lidze. Z Pogonią zawalił bramkę, ale i tak był najlepszy na boisku. Po Arce go jednak nic nie uratuje, a ławka może pomoże. Załuska nie będzie długo czekał na debiut.

Trudno stwierdzić, co było przyczyną takich wyborów personalnych trenera Wdowczyka, ale ustawianie w linii obrony Urygi i Cywki jest po prostu samobójstwem. Powodów jest kilka, najważniejszy – to nie są obrońcy. Oni nie bronią, nie umieją. Rywale wchodzą w nich jak w masło. Nie wiem, czym zawinili sobie Guzmics i Głowacki, ale duet Uryga-Cywka po takich dwóch meczach nie powinien się więcej pojawić na boisku. Na pewno nie razem.

Kolejny problem to nasz środek pola. O ile w meczu z Pogonią Brlek grał jako tako, o tyle wczoraj po prostu nie istniał. Mączyński po wejściu idealnie pokazał, jak powinien grać środkowy pomocnik. Wiadomo, bez rewelacji, ale aktywność w ofensywie była z jego strony spora. U jego boku obowiązkowo Popović. Za Boguskiego. Albo chociaż Zachara. Ktokolwiek. Tego parodysty nie chcę widzieć już na boisku. Jego czas już zdecydowanie minął, a mocno wątpię, że w ogóle kiedykolwiek jego czas był.

Pietrzak po wejściu pokazał klasę, po raz kolejny najlepszy na boisku. Pamiętajmy jednak, że boki obrony to w Wiśle najmniejszy problem, mamy tam po prostu najwięcej zawodników, którzy prezentują odpowiedni poziom.

Podsumowując. Panie trenerze, koniec eksperymentów. Z Lechią w Gdańsku liczę na najmocniejszy możliwy skład. Tak, taki bez Urygi, Cywki i z Mączyńskim w pomocy. Po trzy punkty!

 

fot. Monika Wantoła

Fanboy Mourinho. Wisła duma. Każdy to powie, Chelsea rządzi w Londynie. Gram w Smite, Fifę, Haxballa i słucham hiszpańskiej muzyki. Seriale jeszcze oglądam.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Wisła Kraków