Connect with us

Piast Gliwice

Zapowiedź: Piast Gliwice – Wisła Płock

Przed nami pierwsze w tym sezonie ligowym spotkanie Piasta Gliwice przed własną publicznością. Jak poradzą sobie gliwiczanie? Czy uda się odzyskać formę z poprzedniego sezonu? Czy „sparing” w Göteborgu dał odpowiedź trenerowi na kilka pytań?

W niedzielę Piast Gliwice podejmować będzie znakomicie prezentującą się w pierwszej kolejce płocką Wisłą. Po blamażu gliwiczan w pierwszej kolejce oraz „eurowpierdolu” przyszedł czas na wygranie pierwszego spotkania.

W Gliwicach daje się odczuć niedosyt po rewanżowym spotkaniu ze Szwedami. Zarówno kibice, jak i piłkarze spodziewali się może nie tyle awansu, co po prostu zwycięstwa. Zwycięstwa, które było w zasięgu ręki, ponieważ ekipie Jörgena Lennartssona nieszczególnie chciało się grać.

Co może napawać optymizmem przed spotkaniem z „Nafciarzami”? Na pewno ławka rezerwowych. Po podaniu składu przez trenera Necka na spotkanie eliminacyjne, kibice chwytali się za głowy krzycząc „Co ten Czech wyprawia?!” Jak się później okazało tragedii nie było, a rzekomy drugi garnitur drużyny zagrał z „Niebiesko-Białymi” jak równy z równym oraz stwarzał sobie sytuacje bramkowe. Wiadomo, że ten mecz trzeba przyjąć z przymrużonym okiem, bo Szwedzi dwumecz wygrali już w Gliwicach i nie chcieli się zbytnio męczyć. Jednak spotkanie to pokazało, że gdy piłkarze Piasta mają odrobinę więcej miejsca na boisku to nadal potrafią być groźni.

Z kolei patrząc na Wisłę Płock, trzeba przyznać, że w znakomitym stylu w pierwszej kolejce powstrzymali podopiecznych Piotra Nowaka. Po 20 minutach gry wydawało się, że Lechia zjadła ich na śniadanie, później już tylko obiad i przed przerwą kolacja tak, aby w drugiej połowie móc już odpoczywać. Figa z makiem. Nic bardziej mylnego, po 20 minutach prąd odcięło całej Lechii, a obudzili się płocczanie z Dominikiem Furmanem na czele, dla którego był to jeden z lepszych występów w dotychczasowej karierze. Środek pola w Płocku mają bardzo silny. Jeszcze nie wiadomo, czy Krivets będzie mógł zagrać w Gliwicach. Jeśli tak, to Radek Murawski będzie miał ogrom ciężkiej pracy do wykonania.

Gdzie upatrywać szans Piasta? Standardowo na skrzydłach, gdzie szaleć może Patrik Mraz, ale także w stałych fragmentach wykonywanych przez tego sympatycznego Słowaka. Nie trzeba chyba nikomu przypominać, że w zeszłym sezonie to właśnie on stwarzał kolegom najwięcej sytuacji bramkowych. Liczby mówią same za siebie. W sezonie 15/16 Mraz zanotował 11(!) asyst i 3 bramki. Przypomnijmy, że jest on obrońcą. Więcej ostatnich podań zanotował tylko Mateusz Cetnarski (12), który jest ustawiany na pozycji odpowiadającej w głównej mierze za kreowanie sytuacji strzeleckich…

Przypuszczalny skład Piasta na to spotkanie? Tego to chyba nawet jeszcze sam trener nie wie. Piłkarze, którzy otrzymali szansę w Szwecji dali mu jasny sygnał, że są gotowi do gry. Jedynym pewniakiem czuć może się młody kapitan Piasta Radosław Murawski, który jest prawdziwym przywódcą gliwickiej ferajny.

Przewidywany zawodnik meczu: Patrik Mraz.

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Piast Gliwice