Connect with us

Legia Warszawa

Tak krawiec kraje… – w obronie „Kuchego”

Zwycięstwo_sukces

Szanujmy „Kuchego” swego, możemy mieć gorszego. Coś o kibicach „Narzekaczach” i „Kiepskim” Kucharczyku.

Ostatnimi czasy śledząc twitterowe wpisy wielu kibiców warszawskiej Legii, da się zauważyć, że polska ludźmi niezadowolonymi stoi. Ciągłe narzekania na sprowadzanych piłkarzy. Narzekanie na to, jakich mamy lub nie mamy skrzydłowych. Powiem coś więcej. Nie stać nas obecnie na piłkarzy lepszych niżeli Aleksandrow. Dajmy mu odrobinę zaufania, niech pogra chociaż jedną pełną rundę i wtedy wyciągniemy wnioski. Przypomnę tylko, że Hlousek, bez którego teraz ciężko sobie wyobrazić linię defensywną Legii, także zaczynał z niższego pułapu. On także potrzebował czasu na zaaklimatyzowanie się i wkupienie w łaski kolegów. Również podobnie przedstawiała się sprawa z Prijoviciem, który, na początku swojej przygody ze stołecznym klubem, również nie zachwycał. Dopiero kiedy przyszedł kryzys Niko, Prijo się odblokował i ciągnął nas do zdobycia tytułu. Obawiam się, że podobnie może być z nowym nabytkiem Langilem.

Co do Kucharczyka, to wydaje mi się, że w ostatnim czasie stał się on kozłem ofiarnym. Takim zawodnikiem, na którym wyżywa się wielu kibiców po słabszych meczach Legii. Przypominam, że piłka nożna to sport drużynowy i jeżeli drużyna gra słabiej, to nie możemy winić za to konkretnego piłkarza. Tworzymy jedność.

Zadowalająca w ostatnim czasie może być forma Bartka Bereszyńskiego, Kopczyńskiego jak i również Malarza, który także był hejtowany na samym początku. W dobrej formie przed kontuzją znajdował się także Gui. Jednak to jedyny zawodnik, który w ostatnim czasie w linii ofensywnej błyszczał. Musimy być cierpliwi, drużyna w końcu odpali! Jeśli zaś chodzi o Kuchego, to rozumiem, że nie jest to światowej klasy technik, ale patrząc na polską ligę nadal jest jednym z lepszych.

Polskich skrzydłowych z ekstraklasowego topu porównał swego czasu Przegląd Sportowy. Na pierwszy strzał doszło do porównania Peszko-Kucharczyk. Indywidualne statystyki pokazują przewagę Michała. W liczbach jest on od Sławka skuteczniejszy. Jedyne w czym odstaje w celności podań, ale czy 3% różnicy to dużo? Odpowiedzcie sobie sami. Kucharczyk zdecydowanie lepiej prezentuje się od zawodnika Lechii w odbiorach, których zaliczył prawie dwa razy tyle. „Kuchy” przeważa również w statystyce kluczowych podań, a co za tym idzie, ma większy udział przy bramkach aniżeli obecny reprezentant Polski. Dla całkowitego zobrazowania różnicy:

Peszko: 1 gol i 1 asysta

Kucharczyk: 6 goli 7 asyst

Przepaść prawda? A, mimo tego, to Sławek pojechał na ME.

Kucharczyk został także zestawiony z Michałem Makiem z Piasta Gliwice, który odnotował podobne statystyki. Trzeba przyznać, że na przemian przeganiali się w poszczególnych „konkurencjach”. Jednakże jeżeli wziąć udział obu zawodników przy bramkach swoich drużyn, to tutaj znów góruje „Kuchy”. Zatem czy narzekanie na skutecznego zawodnika jest uzasadnione? Wielu kibiców chętnie wymieniłoby Kucharczyka na Maka. Pytanie brzmi czy Mak dałby zespołowi więcej niż „Kuchy”?

Na Euro bardzo dobrze zagrał Kapustka, ale jednak w meczu z Ukrainą było widać jego braki w defensywie, a jak wiemy skrzydłowy nie tylko odpowiada za grę do przodu. Jest także bardzo potrzebny w grze obronnej swojego zespołu, a zadania defensywne Kucharczyk wykonuje dosyć przyzwoicie. Oczywiście, że można „Kuchego” krytykować za „drewniane” zagrania, ale moim zdaniem nie można mu odmówić zaangażowania i serca do walki o każdą piłkę ofensywną i defensywną. To jeszcze nie ten czas, by Legia mogła sobie pozwolić na wykupienie np. Błaszczykowskiego. Wypożyczenie piłkarza tej klasy również nie wchodzi w grę, ponieważ jest to ogromny wydatek. Przykład Jędrzejczyka pokazuje, że pensja w okolicach 500 tys. euro to ogromna kwota.

Patrząc jednak na transfery dokonywane w ostatnim czasi, widzę, że do klubu przychodzą coraz lepsi piłkarze, co może tylko cieszyć. Niestety, na razie w naszej lidze brak poważnych inwestorów, którzy byliby w stanie wyłożyć wielką, wielomilionową kasę na transfery. Do wszystkiego da się dojść samemu, jednak wychowanie dobrego młodzieżowca, czy wyszukanie talentu, na którym będzie można zarobić, jest dosyć czasochłonne. Wierzę jednak, że z czasem będzie coraz lepiej.

Podsumowując, chciałbym zaapelować, abyśmy postarali się patrzeć bardziej optymistycznie. Zdobyliśmy mistrzostwo Polski, Puchar Polski i nadal gramy w europejskich pucharach. To, że start ligi jest słabszy, cóż zdarza się. Sezon jest długi i każde drużyny mają moment kryzysu. U nas kryzys trafił na początek sezonu.

Fot. Mateusz Czarnecki

Kibic piłki kopanej i polityki, a może kopaniny w polityce?? Legia Warszawa

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Legia Warszawa