Connect with us

Lech Poznań

Zapowiedź meczu Lech – Jagiellonia – kibic Kolejorza

Piątek, godzina 20:30, Inea stadion w Poznaniu. Mecz Lech Poznań kontra Jagiellonia Białystok. Na pierwszy rzut oka kolejny zwykły mecz ligowy. Kolejna okazja, aby wypełnić swój rytuał. Wsiąść w auto, zabrać znajomych i razem, w barwach, jechać wspierać swój ukochany klub.

Na początek trochę informacji w Lechu: na 100% nie zagrają Szymon Pawłowski (uraz mięśniowy w SPP), Dawid Kownacki (uraz kręgosłupa) oraz Paulus Arajuuri (kontuzja po starciu z łokciem Papadopulosa). Reszta jest gotowa, aby się znaleźć w meczowej 18.

Atmosfera w Poznaniu jest gorsza, niż na początku poprzedniego sezonu. Wtedy można było kolorować sobie świat awansem do grupy LE. Dwa pierwsze mecze ligowe zabiły cały entuzjazm, spowodowany zakończeniem poprzedniego sezonu oraz rozsmarowaniem Legii na Łazienkowskiej w meczu o SPP. I teraz w głowach wszystkich kibiców Lecha głównie króluje myśl „Znowu to samo”. Ta myśl nie odnosi się tylko do wyników, lecz także do innych spraw związanych z klubem.

Zawsze, w trakcie podróży na mecz, sprawdzam skład, jakim zaczniemy spotkanie. Oczami wyobraźni już widzę siebie sprawdzającego skład w telefonie i w głowie jedna myśl „znowu to samo”, widząc Trałkę i Tetteha jako dwóch DM.

Jednak ten mecz to także kilka pozytywnych rzeczy. JU chyba zrozumiał, że formuła z 2 napastnikami się wyczerpała, a co za tym idzie nie pomyślę „znowu to samo”, widząc rozgrywającego na skrzydle.

Wreszcie na boisko powinien wrócić Kadar. Liczę, że zagra na środku obrony i nie będę musiał się bać o rozgrywanie piłki od bramki. Szczególnie, że Robert Gumny na lewej obronie radzi sobie powyżej średniej.

Mecz z Jagiellonią to też, w jakiś sposób, pożegnanie z Karolem. Lech traci modelowego wychowanka. Zawsze będę życzył mu jak najlepiej, zawsze będę trzymał za niego kciuki (no chyba, że będzie grał przeciwko Lechowi). W głowie będę miał jego nieustępliwość, waleczność, agresję, pamiętny gol po solowym rajdzie w meczu z Legią, ale także to, że będąc w Lechu nie zniszczyły go pieniądze, od pierwszego do ostatniego meczu to był zawsze ten sam szczery i skromny Karol.

foto: Monika Wantoła

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Lech Poznań