Obserwuj nas

Kluby

Plusy i minusy po trzech kolejkach

Za nami już trzy serie spotkań. Czas zatem na pierwsze przemyślenia i pierwsze oceny. Oglądamy naszą bundesligę z różnych powodów. Jedni są fanatykami, inni oglądają ją z przyzwyczajenia, inni zaś z nudy. Nie brakuje również takich kibiców którzy oglądają ją po prostu dla beki. My oglądamy ją między innymi po to by oceniać zawodników i komentować ich grę oraz zachowania.

Jakby to zaśpiewał ś.p. lider zespołu Paktofonika:

Plus i minus to jedyne co widzę,
Plus i minus to jedyne co słyszę,
Plus i minus to jedyne czym żyję
Ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem!

Zajmiemy się więc plusami i minusami wybranych zespołów po trzech seriach gier.

Jagiellonia Białystok

Po trzech wygranych meczach trudno znaleźć kogoś kto w naszej drużynie zawiódł. To byłoby nie fair w stosunku do piłkarzy, którzy dali z siebie maxa. Oczywiście nie biorę pod uwagę pierwszej połowy z Legią, bo tam wszyscy zagrali źle. Na pewno nie zawiedli starsi panowie, trzej: Marian Kelemen, Rafał Grzyb i Kosta Vassiljev – oś naszego zespołu. Dosyć pewnie w pierwszym meczu zagrał Jonek Straus, który dostał drugie życie w Jadze podpisując kontrakt. Guti i Runje poprawnie i chociaż nie tracimy bramek, to widać jeszcze słabe zgranie. Burliga na swoim poziomie choć do szczytu jego możliwości nieco brakuje. W ataku bardzo dobrze zaprezentował się Maciej Górski, takiego napastnika potrzebowaliśmy, warunkami i grą podobny do Patyka Tuszyńskiego, tyle że mniej się kiwa.

Na skrzydle widoczny jest brak zmiennika dla Przemka Frankowskiego (widocznie według Probierza inni pomocnicy tam się nie nadają), chłopak ten w każdym meczy notuje po parę strat i być może nie byłoby to tak zauważalne, gdyby po słabych meczach trener posadził go na ławce. Ale on czy gra dobrze, czy źle ma zawsze plac i gra, gra, gra, co robi się już irytujące. Ogólnie jak obrona się już zgra, a Kosta nie straci formy, to nie widzę żebyśmy gdzieś mogli stracić punkty i na pewno nie dzisiaj 😉

Korona Kielce

Po fatalnym początku sezonu w Lubinie ekipa z Kielc powoli wraca na właściwe tory. Ktoś powie: 2 punkty? O jakim powrocie mowa? O powrocie do walki o utrzymanie. Niczego innego nie można się spodziewać w tym sezonie. Odejście trenera, kluczowych zawodników to obrazki które w Kielcach oglądamy co roku. W pierwszych kolejkach widać utratę “mózgu” zespołu, dyrygenta gry jakim był Vlastimir Jovanović. Zastępujący go Mateusz Możdzeń rozegrał póki co tylko jedno dobre 45 minut z Piastem.

Na plus: Djibril Diaw / Nabil Aankour

Zacznijmy od Senegalczyka. Patrząc w CV tego zawodnika po podpisaniu kontraktu z Koroną każdy łapał się za głowę. Zawodnik który praktycznie nic nie grał w drugiej lidze belgijskiej nagle miał sprawdzić się w Ekstraklasie? Wielu ludzi okrzyknęło go “szrotem” zanim chłopak wyszedł na boisko. Mylili się. Najpewniejszy punkt defensywy Korony w tym jak i w zeszłym sezonie. Wszystko co w powietrzu wisi pada jego łupem. Imponuje również pod kątem ustawiania się na placu gry. Nabil z kolei jest kierownikiem zamieszania jakie Korona tworzy pod bramką rywala. Nie jest to może wymarzona “dziesiątka”, notuje dużo strat. Notuje je jednak dlatego, że podejmuje ryzyko. Jego podania prostopadłe już kilka razy stworzyły dogodne sytuacje i z całą pewnością można go nazwać najjaśniejszym punktem drużyny jeśli chodzi o ofensywę.

Na minus: Michal Pesković

Złe ustawienie przy straconych golach w Szczecinie i w Kielcach, fatalna komunikacja z obrońcami i pretensje do innych. Jest zupełnym przeciwieństwem Treli, który w zeszłym sezonie nie dość, że kilkanaście razy sam ratował zespół od straty bramki to potrafił również uspokoić atmosferę w szykach obronnych. Jeśli tak dalej pójdzie, to spodziewam się, że w końcu Maciej Gostomski dostanie swoją szansę.

Lech Poznań

Plusy:
Patrząc na Lecha, trudno przyznać komuś “+”
– Majewski – mimo braku formy widać, że wyróżnia się z drużyny, technika użytkowa na niezłym poziomie, jednak trener wystawa go na nie jego pozycji;
– Gumny – mimo że jest bardzo młody, daje radę na lewej obronie, nie zawsze mu wszystko wychodzi (np. bramka z Zagłębiem), ale nie można oczekiwać ze 18-latek będzie najlepszym obrońcą w lidze.

Minusy:
– Atak: Nielsen, Robak, Kownacki – ogromne rozczarowanie w Lechu. 3 mecze, żadnej bramki, mimo iż mają dobre okazje – skuteczność fatalna.
– Duet TT – Trałka-Tetteh. Ich poziom kreatywności jest na poziomie kreta na Żuławach, dodatkowo ostre wejścia, które narażają drużynę na osłabienie;
– Kędziora – mimo że włącza się do ataku, jego każde dośrodkowanie mija się z celem, w obronie również słabo;
– Wilusz – zawodnik, który nigdy nie był na poziomie Lecha, z nim obrona zawsze jest niepewna;
– Jan Urban – największy minus w Lechu, nieuzasadnione zmiany formacji, źle wprowadzane zmiany, brak pomysłu na grę.

Lechia Gdańsk

Minęły już trzy kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Lechia po wpadce w Płocku, potrafiła dwa kolejne mecze wygrać, w tym ostatni mecz u siebie z “Białą Gwiazdą” przedłużając mecze bez porażki na własnym stadionie.
Obserwując grę poszczególnych zawodników, widać, że na razie nie każdy wszedł na swój pełny pułap, lecz to powinno następować z kolejnymi meczami.

Największy plus z naszego zespołu?
Sławomir Peszko – Reprezentant Polski po powrocie z EURO i ściągnięciu z urlopu zalicza bardzo udane wejście w sezon. Po trzech występach ma już na koncie dwie asysty i pokazuje także sporą waleczność na boisku, co na pewno może się podobać.

Kto jak na razie na minus?
Rafał Wolski – Może i nie każdy się zgodzi. Mimo wszystko za nim trudny początek gry w Lechii, lecz nie ma co go tak bardzo krytykować, bo jest pewne, że wniesie na dłuższą metę wiele jakości. Na razie musi złapać swój poziom, oby już we Wrocławiu.

Vanja Milinković-Savić na taki malutki minus tez zasługuje, lecz to jeszcze młody bramkarz i oby taką wpadkę jaką zaliczył w Lublinie wziął bardzo do siebie, bo potencjał ma spory.

Legia Warszawa

Na plus – Thibault Moulin

Ktoś zapyta: a dlaczego nie Malarz? Przecież miał wiele dobrych interwencji w każdym z trzech meczów. A może Pazdan, który wprawdzie zagrał tylko w jednym meczu, ale za to Legia zachowała czyste konto, a sam zawodnik wyraźnie uporządkował grę obronną zespołu. Wszystko prawda, ale najbardziej „na plus” zaprezentował się Thibault Moulin. Francuz niedawno dołączył do zespołu, a mimo to nie zawodził, kiedy zdecydowana większość legionistów była w złej dyspozycji fizycznej, a gra, która wygląda z meczu na mecz lepiej, była słaba. Francuz zaliczył dwie asysty, z czego pierwsza w meczu z Jagiellonią była wręcz fenomenalna; oraz miał – jak skrupulatnie wyliczył portal EkstraStats.pl – sześć (najwięcej w zespole obok Michała Kucharczyka) kluczowych podań, czyli ostatnich zagrań przed oddaniem strzału. Na pierwszy rzut oka widać, że Moulin to zawodnik, którego potrzebowała Legia – świetny zarówno w ofensywie, jak i destrukcji, potrafi zagrać dokładną prostopadłą piłkę, świetnie wykonuje tzw. crossy, bierze ciężar gry na siebie. Ogólny bilans Francuza w Legii: 7 meczów, 3 asysty. Na ten moment, transfer na duży plus.

Na minus – Jakub Rzeźniczak

Znacznie lepiej w europejskich pucharach niż w lidze gra Nikolić, słabo fizycznie wygląda Jodłowiec, jednak najbardziej „na minus” prezentuje się Rzeźniczak. Środkowy obrońca jest bez formy od roku – schody zaczęły się po świetnym w jego wykonaniu sezonie 2014/2015, kiedy to oprócz bardzo dobrych interwencji w obronie, był aktywny przy stałych fragmentach gry pod bramką przeciwnika, strzelał bramki. Niestety, od dłuższego czasu Rzeźnik popełnia rażące błędy, znamienna jest statystyka – Legia straciła w tym sezonie w lidze trzy bramki, wszystkie w meczach, w których u boku Igora Lewczuka występował Kuba. W spotkaniu ze Śląskiem zagrał Pazdan i drużyna zagrała na „0 z tyłu”. W oczy rzuca się oczywiście katastrofalny błąd popełniony na inaugurację z Jagiellonią. Po pomyłce, która kosztowała Legię stratę bramki, a w konsekwencji dwóch cennych punktów, gra “wojskowych” siadła, z zawodników zeszło powietrze. Co więcej, Rzeźniczak nie pasuje do pary z Igorem – nie widać między nimi boiskowej chemii. Duet Lewczuk – Pazdan to zdecydowanie lepsze rozwiązanie. Wprawdzie w Płocku Kuba nie popełnił przy straconych bramkach żadnego błędu, jednak od kapitana i członka jedenastki 100-lecia wymagamy więcej – przede wszystkim spokoju i minimum solidności w defensywie. A już za kilka dni może być znacznie ciężej – do drużyny dołączy Maciej Dąbrowski, który będzie celował w pierwszy skład…

Piast Gliwice

Jeżeli chodzi o gliwickiego Piasta pierwszą myślą o plusie po “3” spotkaniach jest zdecydowanie Aleksandar Sedlar. Dlaczego liczba trzy w cudzysłowie? Odpowiedź jest prosta. Chłop zagrał w lidze dopiero dwa mecze, a z nich można wywnioskować, że sromotne lanie w pierwszym spotkaniu to jego “wina”. Pewnie jesteście zdziwieni taką opinią, ale jest ona jak najbardziej trafna. Zawodnik z numerem 25 na trykocie Piasta przyczynił się do dużej liczby straconych bramek w meczu z Cracovią. Sposób w jaki to zrobił jest jednak oryginalny. Sedlar pauzował z powodu kontuzji i nie mógł w tym spotkaniu zagrać. Śmiemy twierdzić, że gdyby był w pełni zdrów, zagrałby od pierwszych minut, a cała gra obronna gliwickiego zespołu prezentowała by się o niebo lepiej, a Piast uniknąłby kompromitacji. Pierwszy raz zagrał on w rewanżowym spotkaniu z Goeteborgiem i już tam pokazał, że jest solidnym, bardzo dobrze czytającym grę defensorem. Kolejne dwa mecze tylko to potwierdziły. Prawdziwa ostoja drużyny. Naszym zdaniem to właśnie największy plus Piasta po pierwszych spotkaniach. Jeśli tylko Hebert wróci do właściwej formy, to środek obrony podopiecznych Jiri Necka będzie jednym z lepszych w lidze.

Z kolei dużym rozczarowaniem okazali się w obecnym mistrzu Polski zawodnicy w których pokładano duże nadzieje. Mamy tutaj na myśli przede wszystkim Martina Bukatę i Edvinas Girdvainisa.

Ten pierwszy był przed rozpoczęciem sezonu namaszczony na następcę Vacka. Zawodnik w podstawowej jedenastce wystąpił tylko w pierwszym spotkaniu przeciwko Goeteborgowi i było widać ogromne zagubienie. Nie do końca wiedział, co, gdzie i jak ma robić. W kolejnych meczach wchodził już tylko z ławki, co świadczy o braku zaufania ze strony trenera i jego słabej formie. W spotkaniach, w których grał  nie pokazywał swoich rzekomych atutów i to jest pierwszy minus Piasta.

Drugim zawodnikiem, który miał stanowić o wysokiej jakości zespołu był ściągnięty na środek linii defensywnej wspomniany wcześniej reprezentant Litwy Edvinas Girdvainis. Zagrał on tylko jedno spotkanie ligowe. Właśnie to, w którym to gliwiczanie stracili 5 bramek oraz  w pierwszym spotkaniu ze Szewdami (3 stracone gole). Nie jest to najlepszy bilans jeżeli chodzi o rozegrane dwie gry. Zawodnik ten zachowywał się strasznie elektrycznie, gubił się w prostych sytuacjach, a także łatwo dawał się ogrywać. Również bardzo źle wyprowadzał piłkę z własnej połowy, a jak wiemy nowoczesny środkowy defensor nie jest tylko od wybijania piłki, ale również powinien brać na siebie odpowiedzialność za dokładne rozgrywanie piłki. Edvinasa szybko zastąpił wspomniany wcześniej Sedlar i raczej miejsca już Litwinowi nie odda. Dla nas to największy minus tego zespołu.

Ruch Chorzów

Na plus oczywiście Patryk Lipski. Zawodnik. Aż miło patrzeć jak ten młody zawodnik się rozwija. Jaki ma przegląd pola. Mimo nie najlepszego początku Ruchu, Patryk w każdym spotkaniu stara się pokazywać to co potrafi najlepiej, czyli przyspieszenie gry. Widać, że ma papiery na grani i póki co to potwierdza. Chciało by się zobaczyć go w lepszej drużynie niż Ruch, bo chorzowianie grający w kratkę mogę niechcący przystopować rozwój tego piłkarza. Ruch w obecnym sezonie zdobył 3 bramki, a udział przy dwóch z nich miał właśnie Lipski.

Chorzowski minus? Myśleliśmy tutaj nad Surmą, w początkowych meczach nie zachwyca, ale to jednak jest duch drużyny. Prawdziwy kapitan. I nawet jak coś zepsuje to zazwyczaj udaje mu się to naprawić. Niestety nie można tego powiedzieć o Łukaszu Hanzlu. Nie wiemy co ekstraklasowe kluby widzą w tym zawodniku. Zawodnik uniwersalny? Chyba bardziej zapchaj dziura, mimo tego spotkań w lidze ma sporo. Jednak w tym sezonie totalnie rozczarowuje, pełne 90 minut zagrał tylko w wygranym pierwszym spotkaniu. Później już było tylko gorzej. Z Jagiellonią złapał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko, czym przyczynił się do srogiej porażki z drużyną Michała Probierza. W tym sezonie ustawiany jest jako defensywny pomocnik. Ale w jego grze brakuje tego, czego nigdy nie brakowało Łukaszowi Surmie, a najlepiej to pokazuje Grzegorz Krychowiak – odbiór piłki od własnych obrońców i wyprowadzanie jej do przodu.

Zagłębie Lubin

Najlepszy – Jarosław Kubicki

Osiem meczów (a tyle już zagrało Zagłębie od 30 czerwca) to chyba wystarczająco dużo, aby wskazać najlepszego piłkarza Zagłębia wstępnego okresu sezonu. To o tyle łatwiejsze, że zespół jest świetnie zestrojony i jest wielu kandydatów do tego miana.

I choć najłatwiej byłoby wskazać któregoś z doświadczonych zawodników (Dąbrowski, Guldan lub Łukasz Piątek) lub czarodzieja Starzyńskiego, to mój głos leci na piłkarza o znikomej jak na razie historii. Zapisuje ją jednak coraz szybciej coraz większymi głoskami.

Jarek Kubicki wytrzymał bowiem wycieńczającą rywalizację z Partizanem. Nie odstawał ani od starszego kolegi ani od swoich rywali. Przypomnę swoje słowa po wygranym meczu w Lubinie: „to już nawet nie była piłkarska matura, Jarek rozpoczął piłkarski przewód magisterski”. I choć dzisiaj te słowa mogą się wydać nadmierną egzaltacją, to trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że Jarek Kubicki idzie w górę. Bez kompleksów i bez strachu. W tych meczach, w których gra (oprócz pierwszej połowy z SonderjyskeE, gdzie zawiodła cała drużyna), jest odpowiedzialny i mądry. Patrzmy na niego z ciekawością. Zobaczmy, co z niego wyrośnie.

Najgorszy – brak

Nie widzę sensu ni potrzeby, aby na siłę wskazywać „najsłabsze ogniwo” w zespole lidera Lotto Ekstraklasy, który nie stracił bramki w trzech meczach i nie najgorzej radził sobie w Lidze Europy. Nikt solidnie na to nie zasłużył.  Patrzmy z ciekawością na Zagłębia Stokowca. Zobaczmy, co z niego wyrośnie.

Pamiętajcie! Żeby te plusy nie przesłoniły Wam minusów! 😉

Autorami są: @Fyordung – Lechia Gdańsk, @G_Burzykowski – Legia Warszawa, @dcichonski – Piast Gliwice, Ruch Chorzów, @bjmarchew – Zagłębie Lubin, @PLMaestro – Korona Kielce, @skalarek99 – Jagiellonia Białystok, @bbartex – Lech Poznań.

Zapraszamy kibiców innych drużyn do przesyłania swoich tekstów!

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Kluby