Connect with us

Lech Poznań

Wymagający ale skuteczny – Radoslav Latal

radoslav latal - piast

Upierdliwy, wymagający i słynący z dokręcania śruby. Taki właśnie jest były trener Piasta Gliwice. Czy w nowym klubie nadal będzie starał się pracować w ten sam sposób? Jeżeli tylko nowy pracodawca pozwoli mu pracować po swojemu i będzie spełniał „zachcianki” Czecha, jesteśmy pewni, że jego nowy klub osiągnie sukces. Od kilku dni pojawiają się informacje, że Czech może zastąpić Jana Urbana w poznańskim Lechu.

Urodzony w 1970 roku były reprezentant Czechosłowacji, a następnie reprezentacji Czech rozegrał w barwach narodowych 58 spotkań, w których udało mu się zdobyć trzy bramki. Jako piłkarz klubowy Latal 7 lat spędził w jednym z lepszych niemieckich klubów ostatnich dwóch dekad. Grał on bowiem w FC Schalke 04, z którym udało mu się zdobyć obecną Ligę Europejską. Przed przygodą w Niemczech grał na „własnym podwórku” – w lidze czeskiej, w której reprezentował barwy między innymi Sigmy Olomouc, Dukli Praga, czy też Banika Ostravy, z którym zdobył puchar Czech.

Po zakończeniu przygody piłkarskiej, Latal postanowił lekko odpocząć od piłki. Jego rozstanie z futbolem nie trwało jednak zbyt długo, bowiem dwa lata po zawieszeniu butów na kołku podjął się pracy trenerskiej w swoim kraju. Przed prowadzeniem Piasta Gliwice, Radoslav Latal przez ponad rok pracował w Koszycach, gdzie przejął drużynę po nie najlepszym starcie, a następnie w 29 spotkaniach wykręcił średnią punktów sięgającą 1,76. Ostatecznie jego drużyna zajęła w lidze 5. miejsce. W sezonie 2014/1015 już tak kolorowo nie było. Słowacka drużyna pod wodzą Latala nie prezentowała się najlepiej. Nie wiemy czym to było spowodowane, może również władze klubu nie dawały mu możliwości na rozwój drużyny? Może ten klub, jak Piast pozbywał się swoich kluczowych zawodników. Latal pożegnał się z drużyną z Koszyc 7 stycznia 2015 roku, a już 20 marca podpisał umowę z gliwickim Piastem, z którym osiągnął niesamowity wynik. W pierwszym swoim sezonie utrzymał zespół, a już w kolejnym do ostatniej kolejki bił się o mistrzowski tytuł. Coś w tym trenerze musi być, prawda?

Teraz, gdy podziękowano mu za współpracę w Gliwicach, nie milkną słuchy o jego zatrudnieniu w Poznaniu. Jak gra Lech Poznań Urbana wszyscy wiedzą. Nawet ludzie, którzy nie interesują się piłką „cisną bekę” z drużyny z Poznania. Wiecie dlaczego Urban ma na koncie mistrzostwa Polski? Bo z drużynami, które prowadził tytuł zdobyłby nawet Rysiek Wieczorek. Kibice Kolejorza pomału zaczynają się rozglądać za nowym trenerem i to właśnie Latal jest najczęściej wymienianym nazwiskiem.

Co Latal mógłby wnieść do klubu z Bułgarskiej? Przede wszystkim dyscyplinę. Pewnie, gdy zobaczy Nickiego Bille Nielsena powie mu to co Smuda powiedział niegdyś swojemu zawodnikowi z nadwagą – „wciągnij to gówno bo ci nogawką wylatuje”. Po tych słowach podejmie pewnie decyzję o doprowadzeniu Duńczyka do stanu używalności albo go po prostu „odstrzeli”. Latal lubi także ostro grających piłkarzy, lubi gdy nie odstawia się nogi i nie boi rywala, dlatego jeśli uda mu się przemówić do resztek rozumu Tetteha i Trałki, może stworzyć solidny środek pola. Latal jest trenerem upierdliwym. Nie tylko dla piłkarzy, ale również dla szefostwa. Klub z takim budżetem jak Lech, może stworzyć mu wymarzone miejsce pracy. Jeżeli trener przedstawi dobre argumenty, z pewnością udałoby mu się ściągnąć kilku kluczowych graczy.

Skoro już jesteśmy przy ściąganiu graczy, to z pewnością Latal chciałby zabrać ze sobą do Lecha Martina Nespora oraz Patrika Mraza. Wydaje się, że pozyskanie tych dwóch gentlemanów nie powinno stworzyć włodarzom większego problemu. Partik Mraz na pewno byłby dobrą alternatywą w przypadku odejścia Tomasa Kadara. Latal z pewnością chciałby na przenosiny namówić kapitana gliwickiego Piasta, jednak sam Radek Murawski kiedyś powiedział, że z Gliwic niezbyt chce mu się ruszać. W sumie nie ma się co dziwić, ma zaledwie 22 lata, a już na stałe został kapitanem i ikoną tej drużyny. Może nie takiego kalibru jak Jarek Kaszowski, ale jednak najlepsze wyniki Piast osiągał właśnie z młodym rozgrywającym.

Taktyka? Obecnie w Poznaniu kibice nie wiedzą, bądź zapomnieli czym jest taktyka. Kiedy patrzy się na drużynę Jana Urbana widać tylko i wyłącznie chaos. Takie granie w stylu ŁKS-u Piotrka Świerczewskiego. Z ewentualnym przyjściem Radoslava Latala, poza dyscypliną, wiąże się także znakomita taktyka. Czech pokazał już w Gliwicach, że bardzo ceni sobie grę wahadłami, czyli trójką obrońców z dwoma wahadłowymi skrzydłowymi, którzy wedle zapotrzebowania są w obronie bądź w ataku. Przy Okrzei to ustawienie było wytrenowane niemal do perfekcji. Niby każdy wiedział, że grają na Mraza, a on tylko obsługuje swoich napastników, a mimo tego większość drużyn nie potrafiła sobie z tym poradzić. Do takiej właśnie gry niezbędny byłby mu piłkarz pokroju jak wspomniany wcześniej Patrik Mraz. Tylko czy nie wchłonie go duże miasto? Pamiętamy jego wybryki z Wrocławia. O ile w Łęcznej i Gliwicach nie za bardzo jest gdzie imprezować, o tyle Poznań to może możliwości. Wierzymy jednak, że przy takim trenerze życie w stylu NBN nie będzie tolerowane.

 

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

1 Comment

1 Comment

  1. Avatar

    Giacore

    8 sierpnia at 16:50

    Powtarzanie ciągle i bez refleksji, że NBN jest gruby automatycznie niszczy ten tekst.
    Wystarczy zobaczyć jego zdjęcia chociażby z obozu letniego gdzie doskonale widać, że gruby to on nie jest tylko budowę ciała taką ma.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Lech Poznań