Obserwuj nas

Puchar Polski

Piłkarski klasyk w Zabrzu

Kibice Górnika zapamiętają dzisiejszą datę na długo. Na stadion przy ulicy Roosevelta przyjeżdża najprawdopodobniej uczestnik tegorocznej edycji Ligi Mistrzów i będzie to ostatnia szansa by w najbliższym czasie zobaczyć w Zabrzu drużynę tej klasy. Drużynę, która od 5 lat regularnie występuje w europejskich pucharach. Ligowy klasyk, który tym razem zostanie rozegrany w Pucharze Polski.

„W konstytucji nowe prawo, puchar na zawsze dla Ciebie, Warszawo!” – taki tekst widniał na jednej z opraw przygotowanych przez kibiców Legii na majowy finał Pucharu Polski w Warszawie. Hasło jak najbardziej zgodne z prawdą, drużyna ze stolicy wygrała aż 5 z 6 ostatnich edycji tych rozgrywek, więc mogłoby się wydawać, że to trofeum należy jej się z automatu. Nic bardziej mylnego, wszystko trzeba wywalczyć na boisku, a terminarz, z którym zmaga się Legia sprawy nie ułatwia. Ani chwili oddechu, ani chwili na konkretny trening – mecze co 3 dni nie pomagają we wprowadzaniu własnej filozofii nowemu szkoleniowcowi „Wojskowych”.

A Górnik? Górnik w ostatnim sezonie wyglądał mizernie, żeby nie powiedzieć tragicznie, czego efektem był spadek do pierwszej ligi. Po pierwszych dwóch meczach sezonu 2016/2017 można wywnioskować, że potencjał w tej drużynie jest. Może nie olbrzymi, ale na pewno z nadzieją na awans do LOTTO Ekstraklasy. Jedyne, czego zespołowi z Zabrza brakuje, to wykończania stwarzanych sytuacji.

W jakich składach?

Prezes Bogusław Leśnodorski w audycji Tok Gra Legia przyznał, że będzie namawiał trenera Besnika Hasiego, by to właśnie w pucharowym spotkaniu zrobił jak najwięcej zmian, dał odpocząć najbardziej eksploatowanym zawodnikom, by szansę otrzymali zmiennicy. Albański szkoleniowiec zdecydował, że z pierwszego składu do Zabrza nie pojedzie tylko Michał Pazdan. Oprócz niego na pewno nie zagrają dopiero wracający do treningów Bereszyński i Guilherme. Na razie do gry nie jest zdolny również Rafał Makowski, który zmagał się z zapaleniem Achillesa i dopiero w poniedziałek wrócił do zajęć. Dodatkowo mówi się o wypożyczeniu środkowego pomocnika do Pogoni Siedlce. Na odpoczynek z pewnością zasłużyli Moulin, Jodłowiec, Lewczuk, Malarz i Kucharczyk, którzy grali w tym sezonie bardzo dużo. Wydaje się, że w dzisiejszym meczu zobaczymy głównie nowych zawodników i dotychczasowych rezerwowych.

Rywal z zaplecza LOTTO Ekstraklasy mocno podrażniony ostatnimi klęskami, z pewnością postawi trudne warunki. Spadek do 1. ligi, następnie zaledwie wywalczony punkt na sześć możliwych. Patrząc na „osiemnastki” meczowe zespołu z Zabrza w dwóch pierwszych meczach tego sezonu, widać te same twarze, które rywalizowały w zeszłym sezonie, mimo że zespół z Zabrza opuściło wielu zawodników – wszystko za sprawą bardzo szerokiej kadry w ubiegłorocznych rozgrywkach. Zabrzanie bazują na piłkarzach ogranych na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. W większości są to zawodnicy z ekstraklasowym doświadczeniem. Jednak ich gra często wygląda anemicznie, dają odczuć, że potrzebują nowych bodźców, są „wypaleni”.

Górnik w tym sezonie rozegrał zaledwie dwa oficjalne mecze (przy aż dziewięciu spotkaniach Legii). Pierwszego składu (względem inauguracyjnego rozgrywki spotkania z Miedzią), nie utrzymali jedynie Marcin Urynowicz oraz Erik Grendel, którzy weszli z ławki przeciwko Stali Mielec. Pytanie, czy szkoleniowiec Górnika wybierze najmocniejsze zestawienie, czy też zdecyduje się na szerszy przegląd kadry i tym samym da szansę dublerom? Marcin Brosz na spotkaniu z kibicami pokazał, że ma konkretny pomysł na drużynę, oddaje klubowi serce i pełne zaangażowanie. Co z tego, skoro “góra” wiąże mu ręce?

Po raz 21. w Turnieju Tysiąca Drużyn

Do tej pory obydwa zespoły rywalizowały w Pucharze Polski 20-krotnie. Ostatni raz w grudniu 2013 roku, kiedy to zabrzanie wygrali na własnym boisku 3:1. Było to ostatnie zwycięstw Górnika w meczu z Legią i jednocześnie ostatnie spotkanie zespołu ze stolicy pod wodzą Jana Urbana, którego chwilę później zastąpił Henning Berg. Miało to miejsce w jedynym sezonie z ostatnich 5 lat, kiedy to Legia nie wywalczyła krajowego pucharu. Bilans gier jest korzystniejszy dla zespołu z Warszawy – 10 zwycięstw, 3 remisy i 7 porażek. W bramkach 35 do 31.

5 ostatnich meczów Legii:
0:0 Piast Gliwice (Lotto Ekstraklasa)
0:0 AS Trencin (eliminacje Ligi Mistrzów)
3:2 Wisła Płock (Lotto Ekstraklasa)
1:0 AS Trencin (eliminacje Ligi Mistrzów)
0:0 Śląsk Wrocław (Lotto Ekstraklasa)

5 ostatnich meczów Górnika:
1:1 Stal Mielec (1. liga)
0:1 Miedź Legnica (1. liga)
3:0 Znojmo (sparing)
1:2 Warta Poznań (sparing)
0:0 Rotherham (sparing)

Arbitrem meczu będzie Sebastian Krasny, który sędziował zeszłoroczne spotkanie Legii na tym samym etapie rozgrywek o Puchar Polski. Wówczas zespół ze stolicy pokonał Górnik Łęczna 2:0 po bramkach Marka Saganowskiego i Aleksandara Prijovicia. Pierwszy gwizdek o 20:30. Początek transmisji w Polsacie Sport 15 minut wcześniej. Miejmy nadzieje, że emocje będą na naprawdę wysokim poziomie, podobnie jak wczoraj w Sosnowcu.

Za wstawki o Górniku Zabrze odpowiedzialny jest @dcichonski, który będzie naszym reporterem przy ulicy Roosevelta 81.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Puchar Polski