Connect with us

Wisła Kraków

Miliony powodów, dla których Wisła nie gra tak, jak chcą jej kibice

Głowacki kapitan Sadlok Wisła

…bo rzeczywiście, przyczyn złej gry może być mnóstwo. Zwykle ogranicza się to do braku formy, lub złego ustawienia taktycznego przez trenera. A przecież drużyna może źle grać, bo jej najlepszy zawodnik miał ciężką, nieprzespaną noc, bo jej bramkarz jest świeżo po kłótni z żoną, bo defensywnemu pomocnikowi zrobił się zadzior na małym palcu lewej dłoni. Ale zostawmy te żarty, bo gracze krakowskiej Wisły (raczej) takich kłopotów nie mają. Mają za to inne. Oto one:

1. Brak pomysłu na grę

To jest wielki problem, widziany nawet przez przeciętnego Janusza. Wisła nie ma kompletnie pomysłu, jak rozegrać piłkę, poprowadzić akcję, stworzyć sytuację. Nie wiadomo, gdzie szukać winnych. Czy w osobie będącego się bez formy Popovicia? Posiadającego mierne umiejętności Brleka? Będącego myślami we Włoszech Mączyńskiego? Trenera? Co dają długie piłki od Głowackiego czy Sadloka, jeśli chwilę po nich następuje strata? Gra Białej Gwiazdy wygląda obecnie tak: „Podaj piłkę do Małeckiego, ustaw się w polu karnym. Może się uda!” A może jednak nie?

2. Żądła, które nie kłują

Spora zagwozdka. Duet, po którym wiele się spodziewano, zawodzi. Ich współpraca miała być owocna, a jest mierna. Nie kryje tego nawet Dariusz Wdowczyk, który ich krytykuje. Początek sezonu dla Pawła Brożka to ciągły spadek. Całkiem niezły mecz i gol z Pogonią, brak sytuacji bramkowych z Arką, potykanie się o własne nogi i podawanie piłek do przeciwników z Lechią i wreszcie zejście przed przerwą w derbach z Cracovią. Zdenek Ondrasek również nie wszedł najlepiej w sezon 2016/2017. Albo nasz kochany „łysolek” jest bez formy (może ma zadzior na lewej dłoni?;) ), albo pokazuje pełnię swoich umiejętności – jeśli jednak to robi, chętnie zaprosimy go do gry wspólnie z Marcinem Krzywickim. Tak, w drugiej lidze.

3. Obrona, w którą wchodzą jak w masło

Prawdziwy hit. W 4 kolejkach stracić 9 bramek? Brzmi niewyobrażalnie, zwłaszcza mając w pamięci słowa trenera, który przekonywał, że drużyna jest gotowa do walki o mistrzostwo. Dwa mecze na początku sezonu były rozgrywane w dosyć rezerwowej formacji obronnej. Nie dziwiły więc wręcz ogromne wyczekiwania na powrót prawdziwych liderów – Głowackiego i Guzmicsa. Wreszcie wrócili. I co się wtedy stało? Chuj się stał. Wisła straciła w kolejnych dwóch spotkaniach jeszcze więcej. Czasami sobie myślę, że lepiej od „wiślackich gwiazd” w obronie sprawdziliby się: Pani sprzedająca bilety w kasie nr 3, ochroniarz przeszukujący ludzi przed wejściem na sektor rodzinny, gniazdowy Wisły i Bogusław Cupiał. Nie żartuję.

4. Na temat bramkarzy szkoda w ogóle strzępić ryja

5. Uszczuplająca się kadra

Ja ze schudnięcia bym się cieszył. Nie może się cieszyć jednak ekipa z Krakowa, bo uszczuplenia kadrowe nigdy nie są fajne. Zwłaszcza, jeśli się ma duże ambicje, trzeba posiadać w zespole wielu piłkarzy na tym choćby przeciętnym poziomie. Wisła przed sezonem pozyskała Zacharę i Mójtę. I w sumie można by na tym zakończyć, gdyby nie fakt, że równocześnie z klubu odeszli Wolski, Guerrier, Bałaszow, Crivellaro, a zaraz do tej listy można będzie dopisać też Guzmicsa i Mączyńskiego. Wisła potrzebuje transferów, wzmocnień, uzupełnień. Najlepiej wszystkiego naraz. Konieczne jest sprowadzenie przynajmniej po jednym graczu na każdą pozycję, a akceptowalne byłoby również po dwóch. Niestety zdaje mi się, że nie jest to prawdopodobne.

6. Sprawy i zmiany wewnątrz klubu

Nie wierzę, nawet pomimo zapewnień trenera Wdowczyka, że piłkarze i sztab nie interesują się całą sprawą sprzedaży Wisły. Zwłaszcza, że nie jest to zwykłe przejęcie klubu przez nowe władze, nowych prezesów. Towarzyszy przy tym mnóstwo pytań, tajemnic, zmartwień. Każdy kolejny dzień przynosi sporą dawkę nowych informacji odnośnie ludzi, którzy będą pełnić najwyższe stanowiska w klubie. I nie są to informacje, które chcieliby szerszej publice przedstawić. Jestem przekonany, że to może mieć swoje odzwierciedlenie w jakości treningów i rozgrywanych spotkań przez Białą Gwiazdę. W tej sytuacji nie można być niczego pewnym. Skoro kibice się boją, czemu mają nie bać się piłkarze? Każdy się zastanawia, czy dostanie najbliższą pensję i czy nie będzie musiał wkrótce szukać nowego miejsca zamieszkania.

Jeśli wy również znacie jakieś przyczyny słabego punktowania Białej Gwiazdy, możecie się nimi podzielić w komentarzu. 🙂

Fanboy Mourinho. Wisła duma. Każdy to powie, Chelsea rządzi w Londynie. Gram w Smite, Fifę, Haxballa i słucham hiszpańskiej muzyki. Seriale jeszcze oglądam.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Wisła Kraków