Connect with us

Legia Warszawa

Apel do Legionistów: do Rado z szacunkiem!

Radović wywiad

W najbliższą sobotę o 20.30 w Niecieczy miejscowy Bruk- Bet Termalica zmierzy się z Legią Warszawa. Ze względu na zbliżające się wielkimi krokami mecze Ligi Mistrzów, można się spodziewać, że w Lotto Ekstraklasie zobaczymy niekoniecznie najmocniejszą ,,jedenastkę” warszawian. Możliwe, że już w tej kolejce zobaczymy na boisku Miroslava Radovicia, który po sportowo nieudanych wojażach po świecie, wrócił do Legii. 

W tym miejscu czuję się zobowiązany stanąć po jednej ze stron, niegdyś (a może i wciąż) dzielącej wszystkich zainteresowanych, barykady. Czy Rado zdradził Legię dla chińskich pieniędzy? Czy napluł na status legendy klubu? Dla tych, którzy nie potrafili przeżyć wyjazdu Serba w przeddzień meczu z Ajaxem Amsterdam w 2015 roku, informacja o powrocie 32-latka na Łazienkowską pewnie zepsuła kilka dni i zachęciła do kliku niezbyt pochwalnych wpisów w tym temacie.

W mojej ocenie Rado zachował się jak najbardziej fair, zarówno wobec pracodawcy, jak i kolegów z zespołu. Na pożegnania z kibicami czasu nie było, transfer był błyskawiczny. Dał zarobić Legii, a w spotkaniu z Holendrami nie zagrał tylko z woli Henninga Berga. Lider ,,Wojskowych” nikomu krzywdy nie zrobił, a ci, którzy posądzają go o opuszczanie Legii w najważniejszym momencie, są po prostu głupi. Naprawdę sądzicie, że Ajax nie przejechałby się po ekipie chimerycznego Norwega z Serbem w składzie? A nawet jeśli, to co dalej? Legia jedzie dalej aż zdobywa Ligę Europy na Stadionie Narodowym w Warszawie? No nie, budzimy się. Na jego miejscu KAŻDY zachowałby się identycznie.

Radović nie jest wybitnym zawodnikiem – jest bardzo przeciętny, w najlepszej formie ledwie niezły. Przez te wszystkie lata pozostał w Warszawie, bo prawdopodobnie (a nawet na pewno) żadnej superoferty nie dostał. Owszem, mówiło się coś o Gaziantepsporze czy AS Monaco, ale chyba nikt nie wierzy, że ci potencjalni kupcy gwarantowali gwieździe słabiutkiej ligi polskiej jakieś królewskie warunki. Takie otrzymał dopiero od nieznających umiaru Chińczyków z Habei Fortune, którzy obiecali płacić wielokrotność i tak wysokiej już jak na Ekstraklasę pensji. Niech podniesie rękę ten, kto nie przeszedłby z firmy do firmy na takich zasadach. Gadanie pt. był już stary, ostatni moment i ustawienie dziesięciu pokoleń, sobie daruję.

Od 2006 roku Rado rozegrał z ,,eLką” ponad 300 spotkań, strzelił ponad 70 bramek i dorzucił 62 asysty. Jest dwukrotnym mistrzem Polski oraz pięciokrotnym zdobywcą Pucharu Polski. Już te suche statystyki każą myśleć, że ma się do czynienia z niecodzienną postacią. Gdy doda się do tego bardziej ludzkie oblicze tego zawodnika, czyli liczne świadectwa przywiązania do klubu i miasta (przed oczami mam pamiętną okładkę Piłki Nożnej z Rado w koszulce reprezentacji Polski z dychą na piersi – pamiętamy!), szczęśliwe osadzenie w nim całej rodziny i tak dalej, to otrzymujemy obraz – nie bójmy się tego słowa – legendy Legii.

I mimo, iż Radović wygrał mniej niż najbardziej utytułowany zawodnik tysiąclecia Jakub Rzeźniczak, to własnie Serb ma większy immunitet do cieszenia się takim statusem. Bo legendy muszą wyróżniać się w zespole i w klubie. A nikt mi nie wmówi, że ostatnie, coraz bogatsze, lata przy Łazienkowskiej, nie były latami Radovicia. Półtora roku banicji tego nie zmienią.

Dlatego nie życzę sobie jakichkolwiek gwizdów, buczenia, obraźliwych okrzyków w jego stronę. Wiadomo, że lepszy niż był już nie będzie, ale dozgonny szacunek od Żylety sobie wybiegał i wysłużył. A, że takie apele i tak wszyscy mają w dupie, to pewnie i w Niecieczy znajdą się tacy co gwizdną na Rado, „bo się sprzedał”. Oby ich zignorował i dał tej lidze jeszcze coś od siebie.

Adam Kosieradzki

SPORTS & MEDIA ID UW

3 komentarze

3 Comments

  1. Avatar

    Szczur

    7 września at 14:36

    A kim ty jestes pajacu ze mowisz nam kibicom Legii czy mamy na niego gwizdać czy tez nie?! Sral cie pies i jego tez!

  2. Avatar

    Paweł

    7 września at 14:42

    Nie ty będziesz decydował na kogo gwizdać a na kogo nie. Durniejszego tekstu nie czytałem nawet na wyszlo.

  3. Avatar

    Maik

    7 września at 22:45

    a co to za artykuł??? Oficjalny komunikat jednej z grup kibicowskich? To nie Korea Północna, ani … Chiny. Ja gwizdać nie będę, chociaż nie jestem ten KAŻDY, który do Chin za parę $$$ by pojechał… ale akurat tego transferu nie przyjąłem z pełnym zrozumieniem. Każdy może mieć swoje zdanie na ten temat i Twoja opinia niczego nie zmieni.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Legia Warszawa