Obserwuj nas

Kibice

7 lat bez kibiców Legii w Białymstoku

W środę Jagiellonia oficjalnie poinformowała, że w wyniku zniszczeń infrastruktury stadionu miejskiego do 15.12 będzie on zamknięty dla kibiców gości. Całkowicie abstrahując od dziwaczności, abstrakcyjności, a nawet śmieszności tej decyzji warto zauważyć ciekawy precedens. Wśród kibiców, którzy do Białegostoku nie zawitają są między innymi ci z Warszawy. „Hej! Moment! Znowu ich nie ma?” – zadałby pytanie jakiś bardziej rozgarnięty kibic. I słusznie.

Stadion, według planowanego terminu naprawy podanego przez zarząd klubu, zamknięty będzie dla kibiców Zagłębia, Piasta, Legii i Lecha. Jeśli faktycznie szkody są, to trzeba je naprawić. Absurdalnym jest jednak czas trwania prac, który wydaje się niewspółmierny do zniszczeń. Czyżby tak odległy termin został ustalony celowo? Biorąc pod uwagę ekipy, których nie zobaczymy przy ulicy Słonecznej, można nabrać podejrzeń. Klub tłumaczy się złożonością problemu i potrzebą naprawy rozwiązań systemowych, w których wykonane są między innymi ogrodzenie czy bramy przed stadionem, w miejscu odbioru przyjezdnych. Jagiellonia zasłania się również tym, iż podjęcie napraw może zlecić tylko jednej firmie, która termin wykonania prac ustala na 6-7 tygodni.

[vc_single_image image=”14307″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Po ogłoszeniu decyzji pojawiło się wiele komentarzy, które nie zostawiają na zarządzie klubu suchej nitki. W oczy rzuca się przede wszystkim data 18 listopada, kiedy do Białegostoku mieli przyjechać kibice z Warszawy. Zrobiwszy głębokie wykopaliska stwierdzić należy, że kibice Legii przybyli do Białegostoku ostatni raz w 2013 roku… Wtedy to miała miejsce zuchwała akcja legionistów, którzy przed meczem Jagiellonii z Wisłą “skroili” 50 białostockich flag. Natomiast ostatni wyjazd warszawiaków na mecz ligowy z Jagą miał miejsce… w marcu 2009 roku (sic!). Nie wiem co jeszcze można postawić po tym zdaniu by wyrazić oburzenie i zdumienie. Kibiców obu zespołów nie trzeba na siebie przecież zbytnio motywować, tym bardziej, że co roku białostoczanie z niecierpliwością na stołecznych kibiców i zawodników czekają, czego dowodem jest nie tylko atmosfera, ale i frekwencja na Legii w ostatnich latach. Różne zawirowania dziejowe jednak stale przeszkadzają kibicom Legii odwiedzić stolicę Podlasia. Pat trwa już 7 lat!!!

Wielu czytających zapewne przypomniało sobie, że przecież horrendalnie długi czas budowy stadionu i brak sektora kibiców gości uniemożliwiał przybycie między innymi legionistom. Ale spoko lotnisko będziemy budować jeszcze dłużej. Ich absencja trwała pięć bitych sezonów (od 2009/2010 do 2014/2015), po których spodziewano się super meczu, na super stadionie. Tylko, że spełzło na niczym, bo kibice Legii akurat dostali zakaz wyjazdowy.

Nawet nie wiem jak mam skomentować to co dzieje się teraz, bo to już zakrawa na jakieś zorganizowane działanie władz Jagiellonii. W normalnym łbie tak czy siak się to nie mieści. Ciekawe co się więc wydarzy w następnym roku? Jakaś epidemia, klęska, całkowity rozpad stadionu i w ogóle zardzewienie zamków w systemie master-key? Spodziewałbym się czegoś naprawdę wyjątkowego, co uniemożliwiłoby napawanie się atmosferą meczu.

Chryste Panie! 7 lat temu, wielu było w innym miejscu w życiu niż obecnie. Wielu kibiców jeszcze nie chodziło na mecze. Euro stało przed nami. Jednak status kibiców Legii chcących odwiedzić Białystok od 7 lat jest ten sam. Co gorsza, tak jak w przypadku zamknięcia stadionu Legii na Real, tak i tutaj traci każdy, nie zyskuje nikt.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Kibice