Obserwuj nas

Sląsk Wrocław

Derby Dolnego Śląska – zagrali i GOSPODARZE wygrali | relacja kibica

[vc_row][vc_column][vc_column_text]

Derby Dolnego Śląska czas zacząć!

Liczba moich wizyt na Śląsku nie jest jeszcze dwucyfrowa. W tym sezonie byłem dwa razy na Bruk-Bet Termalice i Cracovii, było kolejno 7 i 6 tysięcy. Nie miałem problemu z zakupieniem biletu w kasie. Raz trafiłem na kompletny brak kolejki pod kasą, a za drugim miałem przed sobą ze dwie osoby. Dzisiaj derby Dolnego Śląska, dzisiaj zaskoczenie. Kolejki do kas i do ochrony, która “maca” ludzi. Na szczęście kupiłem bilet online do wydruku – szary i brzydki, ale w przedsprzedaży 5 złotych taniej (jeszcze się chwalę). Jak się okazało było 10 778 ludzi. Za tydzień gra reprezentacja (ze Słowenią), za trzy tygodnie przyjeżdża Legia. Nie będę już na tym stadionie “prawie sam”.

[vc_single_image image=”14635″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

“Choć Lubinki to k*****, zasady mamy twarde, derby to kibice, nie piłkarzyny marne!”

[vc_single_image image=”14636″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Warto przychodzić na stadion szybciej przed rozpoczęciem meczu, bo jak decydujesz się zgrać z gwizdkiem sędziego to pewnych rzeczy nie zobaczysz. Powody schowania? Nie mam pojęcia.

[vc_single_image image=”14637″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

“Piłka nożna dla kibiców”

Choć na pustym sektorze od wejścia po wyjście widniał transparent.

[vc_single_image image=”14638″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

No to zaczynamy!

Zamieszanie pod bramką Zagłębia. Celeban zapraszał na derby, a po rzucie rożnym w trzeciej minucie mógł wyjaśnić dlaczego.

“Miedziowi” jakby chcieli przemówić “nie, nie!” – my tutaj ruchem, składnymi podaniami poradzimy sobie.  Janoszka – Kubicki – Janoszka, nie ma miejsca na lewej stronie, no to szukamy drugiej strony Tosik – Woźniak. Kapitan Zagłębia wrzuca i wydawało się, że gola tak jak wiosną w derbach strzelił Kubicki, ale był to gol samobójczy Dankowskiego.

Djordje Cotra nie grał trzy tygodnie. Miał odpoczywać, w końcu Zagłębie szybko zaczęło sezon, a trener Stokowiec sam ostatnio powiedział, że rotacji w składzie dokonuje z “premedytacją”. Ostatnio grający Dziwniel zaczął więc na ławce rezerwowych.

Falujący Serb

Serb ratował się dzisiaj faulami, czasem nawet w prostych z pozoru sytuacji. Nie pamiętam dokładnie kolejności zdarzeń, ale najpierw Cotra sfaulował – obeszło się bez kartki. Grający na tej samej pozycji w Śląsku – Augusto interweniował równie ostro i sędzia Musiał wyciągnął żółty kartonik. Po raz kolejny Cotra w akcji, wyglądało to już na ostatnie ostrzeżenie arbitra. Nic z tego, był kolejny faul. W 25. minucie w końcu trafił do notesu sędziego. W pierwszej połowie nie był to koniec jego nieczystej gry, a w drugiej odsłonie moim zdaniem sędzia powinien interweniować bardziej zdecydowanie, pachniało czerwoną kartką. Trener Stokowiec widział co się dzieje, zareagował i Cotrę zastąpił Daniel Dziwniel. Nie chce tutaj dokładnie analizować, nie jestem panem Sławkiem, ani nie jestem kibicem, dla którego często wszystko jest zero-jedynkowe, jednak czasem wielka księga przepisów nic nie wskóra, bo tak czy siak człowiek to wszystko interpretuje na żywo, a interpretacje są najczęściej bardzo różne.

[vc_single_image image=”14639″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Pogoda angielska…

Nad obiektem unosiła się lekka mżawka. Do końca meczu zostało 20 minut. Opady atmosferyczne i emocje sięgnęły szczytu. To było coś bliskiego deszczu ze śniegiem. Patrzysz na swoją kurtkę i sprawdzasz czy masz kaptur. Zakładasz, nie będziesz miał tak zmoczonej głowy jak piłkarze czy trenerzy Rumak i Stokowiec na przeciwko. Interpretujesz to różnie tak jak arbitrzy, wydawało się, że coś nadchodzi…
Wszystko co w piłce najlepsze, czyli gol!

Mamy spalonego

Rzut wolny wykonał Augusto, przedłużył głową Adam Kokoszka a akcję zakończył Lasha Dvali.

“Z mojej analizy wynika, że 80% drużyn wygrywa mecze, w których strzela bramkę ze stałych fragmentów gry.” – Piotr Stokowiec dla Canal+Sport przed meczem.

Po tej bramce mogło to zabrzmieć bardzo pozytywnie dla Śląska.

[vc_single_image image=”14652″ img_size=”blog-medium” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Wyrównana Ekstraklasa.

Jak widzimy tabelę naszej Ekstraklasy jest bardzo spłaszczona, dużo wyrównanych spotkań. Więc koniec końców błędy sędziowskie będą decydować o wynikach, bo te błędy i tak są popełniane wszędzie na świecie. Piłkarze nie dają nawet szansy żeby niektóre pomyłki zostały zapomniane, bo inaczej jest jeśli coś się zdarzy przy np. wygranej 6:0. Mamy wiele spotkań na styku i to jest nieuniknione.

Postanowiłem sobie, że na pewno napisze coś po derbach. Wtedy w 84. minucie miałem taki typowy frazes do tekstu “Kolejny remis drużyn najczęściej remisujących”. Jednak to nie był koniec.

Na boisko wchodzi Mariusz Idzik za Bilińskiego. Biega w napadzie. Pytam kolegi obok:

“A w tych rezerwach to na jakiej pozycji gra?”

“Napastnik.”
Skojarzyłem szybko mecz z Termalicą (2 październik), który oglądałem na żywo ze stadionu i tam Idzik zastąpił Stjepanovicia i grał defensywnego pomocnika. Jednak to było z potrzeby chwili, bo na ławce nie było zawodnika na tę pozycję.

No i proszę, pierwsza wrzutka Augusto. Idzik nie sięga piłki głową, a dalej jest jeszcze Riera i ten uderza w kierunku bramki. Załopotała siatka nad poprzeczką.

Chwilę potem “druga strona odpowiada” – prawa flanka. Wrzuca Madej. Idzik tym razem wykorzystuje zawahanie Polacka i główkuje. Piłka bez wielkiej szybkości, ale leciała do pustej bramki. Do futbolówki zmierza Todorovski, ale uprzedza go Alvarinho i było 2:1.

O Polacku słów kilka…

Trudno napisać o Polacku, że to drugi Gliwa, bo tamten nigdy tyle dobrych meczów co słowacki bramkarz nie rozegrał, ale są to jednak pewne omeny Gliwy albo przynajmniej demony tego boiska i bramkarza gospodarzy. Martwi przede wszystkim powtarzalność (poważny błąd w ostatnim meczu z Wisłą).

Trener Rumak na konferencji pomeczowej o Idziku: “Na pewno może to być bardzo dobry napastnik, jeśli nadal będzie mieć tak profesjonalne podejście.”

Każda zmiana trenera Śląska coś wniosła. Szkoleniowiec WKS-u był zadowolony z rezerwowych: “Wszystkie trzy zmiany oceniam wysoko. Zarówno Alvarinho i Riera mieli wejść na trochę podmęczonego zawodnika.”

[vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=Z-ZDLNkgu4o” align=”center”]

Filmik pokazujący radość z szatni po wygranym meczu u siebie. Przeżył to Śląsk, przeżyła niedawno Legia (Vuković uczący śpiewać Odjidje-Ofoe i Moulina). Takie rzeczy trzeba nagrywać!

[vc_single_image image=”14640″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Śląsk wygrywa, wszyscy zadowoleni.

[vc_single_image image=”14641″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Kibice kochają Celebana “I love Celeban”

Podsumowując – Derby Dolnego Śląska podobały mi się. Dowód? Nie dałem rady poczuć zapachu fast-foodów ze stadionowej sprzedaży. Byłem skupiony tylko i wyłącznie na grze. Chyba już tak mam, że nawet jeśli mieszkałbym w Lublinie, a często narzekamy na mecze typu Górnik Łęczna – Korona Kielce (tylko i wyłącznie przykład), to i tak chodziłbym na stadion. Mimo, że w domu nie wybrałbym tego meczu do oglądania, to na żywo Ekstraklasy ja nie odpuszczam! Derby Dolnego Śląska uważam za zakończone!

PS Za tydzień Śląsk znowu zagra z Zagłębiem ale to nie będą już Derby Dolnego Śląska! W sobotę 12 listopada o godz. 12 na stadionie przy ul. Oporowskiej sparing z Zagłębiem Sosnowiec!

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Dolny Śląsk. Właściciel, założyciel i redaktor naczelny Leicester-City.pl

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Sląsk Wrocław