Obserwuj nas

Rozgrywki

Pro Junior System po 16. kolejce Ekstraklasy

Mimo, że jest dopiero druga część listopada, nie ma jeszcze nawet kalendarzowej zimy, to w poniedziałkowy wieczór zakończyła się pierwsza kolejka rundy wiosennej Lotto Ekstraklasy. Jest to więc dobra okazja, aby podsumować występy młodych zawodników, którzy kwalifikują się do punktowania w projekcie Pro Junior System.

Najpierw nieco przypomnę o samym projekcie, w jaki sposób dany klub gromadzi punkty, kto jest młodzieżowcem, a kto wychowankiem według przepisów PZPN-u.

Zasada punktowania jest prosta. Liczba minut spędzonych przez wychowanka na boisku zostaje pomnożona razy 2. W przypadku młodzieżowca, liczba minut nie podwaja się, jest taka sama.

Młodzieżowiec to gracz, który posiada obywatelstwo polskie. W obecnym sezonie pod uwagę brani są gracze urodzeni w roku 1996 oraz młodsi.

Wychowanek to młodzieżowiec, który pomiędzy 12 a 21 rokiem życia, spędził w klubie 3 pełne sezony lub 36 miesięcy (może być z przerwami).

16 ligowych kolejek to sporo czasu, w którym kluby miały okazję dać szansę występów swoim młodym zawodnikom. Kiedy podejmujemy dyskusję o najlepszych akademiach piłkarskich w kraju, od razu przychodzi nam do głowy kilka ekstraklasowych klubów. Mowa tutaj m.in. on Legii Warszawa, Lechu Poznań, Zagłębiu Lubin czy Jagiellonii Białystok. To ta czwórka, w pierwszej kolejności, uchodzi za wzór do naśladowania.

[vc_single_image image=”16128″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Współpraca pionowa w klubach Ekstraklasy

Bardzo ważnym elementem jest współpraca pomiędzy akademiami a pierwszymi drużynami w klubach. Trenerzy w szkółce piłkarskiej mogą zrobić wszystko, aby jak najlepiej ukształtować młodego zawodnika, jednak kiedy nie będzie „chęci” dania mu szansy w I drużynie, wspomniany zawodnik nie rozwinie swoich skrzydeł. Żeby była jasność, nie mówię tutaj o tym, że trzeba wprowadzać zawodników, którzy są słabsi, ale młodsi. Trzeba dawać im szansę, najpierw na treningach, a z czasem wprowadzać z ławki rezerwowych np. przy korzystnym wyniku, tak aby powoli oswajali się z ekstraklasowym poziomem. Z większą korzyścią dla klubu jest wprowadzanie swoich młodych wychowanków, niż sprowadzanie zagranicznych „gwiazd”, które swoją formę gdzieś po drodze zgubiły.

[vc_single_image image=”16127″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Po 16. kolejce Lotto Ekstraklasy sytuacja za bardzo się nie zmieniła. „TAK” Pro Junior System powiedziało 12 klubów, jednak tylko sześć z nich oficjalnie już punktuje. Mowa tutaj o: Lechu Poznań, Śląsku Wrocław, Wiśle Kraków, Cracovii, Lechii Gdańsk oraz Jagiellonii Białystok. Trenerzy wszystkich wymienionych zespołów dali szansę pograć młodym graczom, a ci spełnili wymagane minimum –  270 minut w przynajmniej 5 ligowych spotkaniach.

[vc_single_image image=”16126″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

W 16. kolejce Ekstraklasy wystąpiło 9 zawodników objętych projektem PZPN. Swój debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej zaliczył Przemysław Porębski z Wisły Kraków. Z kolei Dawid Kownacki dołączył do grona zawodników oficjalnie punktujących.

Dawid Kownacki

Wychowanek poznańskiego Lecha wreszcie wraca do żywych. Był taki moment, w którym na pewien czas zaginął, jednak w ostatnich spotkaniach pokazuje się z dobrej strony. Świadczy o tym fakt, że w poprzednich dwóch spotkaniach (nie licząc meczu ze Śląskiem) zanotował po jednym trafieniu. Wcześniej zdobył bramkę w meczu Pucharu Polski, zapewniając „Kolejorzowi” remis. Ponadto w meczu reprezentacji U-21 zdobył bramkę na wagę zwycięstwa przeciwko Niemcom. W 16. kolejce wyszedł w pierwszym składzie Lecha na spotkanie ze Śląskiem. Został zmieniony w 62. minucie przez Marcina Robaka, który tego dnia zdobył dwie bramki. W Poznaniu zapowiada się ostra rywalizacja o pierwszą „11” pomiędzy Kownackim, a doświadczonym Robakiem.

Jan Bednarek

Odkąd wskoczył do składu w 5. kolejce Lotto Ekstraklasy na mecz z Cracovią, nie oddaje miejsca w pierwszej „11”. Jedyną absencją była ta wymuszona zgromadzeniem czterech żółtych kartek. W meczu 16. kolejki, przeciwko podopiecznym Mariusza Rumaka, rozegrał pełne 90 minut, otrzymał również żółty kartonik. Jeżeli wychowanek Lecha będzie rozwijał się w takim tempie, będzie regularnie grał, to już za jakiś czas przy Bułgarskiej może być dla niego za ciasno.

Kamil Jóźwiak

W meczu ze Śląskiem Wrocław pojawił się na murawie w 78. minucie meczu, zmieniając Darko Jevticia. Z reguły, gdy dostaje szansę w I zespole, pojawia się z ławki rezerwowych, zaliczając maksymalnie 15 minut.

Kamil Dankowski

Boczny obrońca Śląska Wrocław wypracował sobie stabilną pozycję w drużynie i stał się zawodnikiem pierwszego składu. Meczu z Lechem nie zaliczy do udanych, jego zespół stracił trzy bramki, a on sam niczym szczególnym się nie wyróżnił.

Mariusz Idzik

W meczu 16. kolejki Lotto Ekstraklasy pojawił się na murawie w 55. minucie meczu, zmieniając Kamila Bilińskiego. Rosły napastnik miał dobrą okazję do zdobycia bramki, jednak bramkarz gospodarzy był na posterunku.

Jakub Bartosz

W meczu przeciwko Pogoni Szczecin przebywał na murawie do 88. minuty. Występował na pozycji prawego obrońcy, jednak tego meczu z pewnością nie zaliczy do udanych. We znaki dał mu się Adam Gyurcso, szczególnie przy bramce na 2:0, kiedy to założył mu popularną „siatkę”, a następnie zdobył bramkę. Trzeba jasno powiedzieć, że nie był pewnym punktem swojej drużyny. Lepiej prezentował się w ofensywie, zdobył nawet bramkę. Jednak od defensora wymaga się w pierwszej kolejności gry obronnej, a ta niestety była na bardzo niskim poziomie.

Przemysław Porębski

W Szczecinie zaliczył swój debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na murawie spędził tylko trzy minuty.

Paweł Stolarski

Spotkanie z Wisłą Płock rozpoczął na ławce rezerwowych, jednak wraz z początkiem drugiej połowy, zameldował się na murawie, zmieniając Michała Chrapka. Trzeba powiedzieć, że wprowadził trochę ożywienia w szeregi ekipy Piotra Nowaka. W jednej z akcji płocczan świetnie interweniował w obronie, gdzie, wybijając piłkę na aut, prawdopodobnie uchronił swoją drużynę przed stratą gola. Zanotował asystę, podając do Grzegorza Kuświka.

Karol Świderski

W spotkaniu przeciwko Legii Warszawa na murawie zameldował się w 57. minucie. Nie wyróżnił się niczym szczególnym, jak cała Jagiellonia. To „Wojskowi” dyktowali warunki gry, a białostoczanie biegali za piłką.

Przemysław Mystkowski

W 74. minucie meczu zmienił Przemysława Frankowskiego. Siedem minut później obejrzał żółtą kartkę.

Marcin Listkowski

W 72. minucie zmienił koncertowo grającego w sobotni wieczór Adama Gyurcso – strzelca czterech bramek dla swojej drużyny.

Pro Junior System

Na półmetku sezonu zasadniczego w projekcie Pro Junior System udział wzięło 27 zawodników z 12 ekstraklasowych klubów. Jedynymi drużynami, które nie desygnowały do gry swojej młodzieży pozostają: Górnik Łęczna, Piast Gliwice, Arka Gdynia oraz Wisła Płock. Miejmy nadzieję, że wraz z upływem czasu wymieniona czwórka wreszcie postawi na swoich młodzieżowców.

Najmłodszy zawodnik

Najmłodszym zawodnikiem jest 16-letni Przemysław Bargiel z Ruchu Chorzów. Jedynym przedstawicielem rocznika 1999 jest Sebastian Szymański z Legii Warszawa. Siedmiu zawodników urodziło się w roku 1998, ośmiu w 1997, a najwięcej, bo aż dziesięciu, w roku 1996.

Zasady

Przypominam, że aby punkty do Pro Junior System weszły w życie, dany zawodnik musi pojawić się na murawie w minimum pięciu spotkaniach, a jego łączna liczba minut musi wynosić co najmniej 270. Ten wymóg spełnili na razie tylko: Karol Świderski, Paweł Stolarski, Jakub Bartosz, Mateusz Wdowiak, Robert Gumny, Kamil Dankowski Jan Bednarek oraz Dawid Kownacki.

Zapraszam do zaglądania pod #ProJuniorSystem na Twitterze! Za przygotowane grafiki dziękujemy W.S – @obserwator1906.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Rozgrywki