Obserwuj nas

Rozgrywki

Brutalne faule – To jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz!

Polska piłka to coś, co ekscytuje każdego konesera futbolu totalnego. Świetne bramki, brutalne faule, czy niekonwencjonalne zagrania, ale również kiksy to coś, czego nie brakuje w LOTTO Ekstraklasie. Jakby tego było mało, w ostatniej kolejce na 8 spotkań tylko w jednym padło mniej niż trzy bramki. Tak więc emocji i bramek w naszej lidze na pewno nie brakuje. Co zapamiętamy po 17. kolejce? Zapraszamy na drugi odcinek cyklu pt. “To jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz”.

#1 Zachowanie Łukasza Trałki

Podczas rzutu karnego, wykonywanego przez Krzysztofa Janusa reprezentującego barwy Zagłębia Lubin, defensywny pomocnik “Kolejorza” starał się w niesportowy sposób zdekoncentrować strzelającego. Niestety kamery nie zanotowały co Łukasz szepnął swojemu rywalowi, gdyż ten wykazał się boiskowym sprytem i zasłonił usta podczas rozpraszania swojego rywala. Jedni twierdzą, że takie zachowanie jest nie fair. Jeżeli sięgnąć pamięcią kilka lat wstecz, możemy sobie przypomnieć Wojciecha Szczęsnego, który, dzięki wulgaryzmom rzuconym w kierunku Rooneya, spowodował, że napastnik “Czerwonych Diabłów” również nie wykorzystał “jedenastki”. Inni zaś uważają, że kapitan Lecha wykazał się sprytem i doświadczeniem. Z jednej strony przepisy nie zabraniają takiego zachowania, z drugiej zaś gdzie w tej sytuacji podziała się zasada fair-play?

#2 Fenomenalne strzały z powietrza w Kielcach

Korona Kielce to drużyna, która zyskała drugie życie. Wraz z przyjściem trenera Bartoszka grają skutecznie aż do bólu, a do tego niesamowicie efektownie. W spotkaniu z faworyzowaną Pogonią pierwszą torpedę w stronę bramki posłał Nabil Aankour, który takim oto strzałem znokautował siatkę rywala:

Niespełna 10 minut po przerwie za sprawą Vanji Markovica, Korona podwyższyła rezultat spotkania drugim przecudownym uderzeniem z woleja:

#3 Rzut wolny Konstantina Wasiljewa

Tak, to z pewnością była kolejka przepięknych bramek. Pamiętacie pewnie strzał życia z rzutu wolnego Roberto Carlosa? Pamiętacie, gdy cudownie zawinął piłkę tak mocno, że grawitacja nie wiedziała jak się nazywa? To właśnie  ten strzał w minionej kolejce udało się odwzorować “Cesarzowi Estonii”. Rozgrywający Jagiellonii rozgrywa sezon życia, a tej bramki nie da się skomentować inaczej jak tylko owacją na stojąco:

https://twitter.com/beceen1/status/802569977521983488

#4 W Krakowie i Szczecinie potrzebna poziomica

Jest w tym sezonie jedna drużyna, która jest kompletnie nieprzewidywalna. Tą drużyną jest oczywiście krakowska Wisła. Drużyna, która w zeszłej kolejce zebrała solidne manto od Pogoni Szczecin (6:2), tydzień później rozmontowuje swojego rywala w podobny sposób (5:1 z Arką Gdynia). Czy jest w tym sezonie drużyna, która jednakowo nierówno się prezentuje? Zakwalifikować możemy jeszcze Pogoń Szczecin, która również ostatnie dwa tygodnie miała bardzo barwne, wspomniane wcześniej zwycięstwo nad Wisłą chyba zbytnio pozwoliło się rozprężyć, czego skutkiem było bolesne 4:1 w Kielcach.

#5 Dogrania niemal na nos

Na dzień dobry perfekcyjny przerzut Sedlara:

A na do widzenia w roli głównej Miguel Palanca

#6 Faul Bartosza Frankowskiego na Martinie Bukacie

Podczas najgorszego w tej kolejce spotkania wydarzyła się sytuacja lekko kuriozalna. Arbiter spotkania Wisły Płock z Piastem Gliwice przypadkowo, w dosyć dobrej sytuacji, sfaulował Martina Bukatę. Sytuacja była o tyle komiczna, że nie do końca wiadomo, czy to sędzia faulował zawodnika, czy czasem zawodnik sam będąc podpalony świetną okazją do zdobycia bramki z rozpędu wpadł na Bartosza Frankowskiego. Tak czy siak, apel do piłkarzy Piasta: w ten sposób rzutu karnego na pewno nie wywalczycie.

https://twitter.com/dcichonski/status/802907416883036160

#7 Brutalne faule – idiotyczne zachowanie Goncalvesa

To już chyba jakaś tradycja. Czwarta kolejka z rzędu i czwarty idiotyczny faul zawodnika z LOTTO Ekstraklasy. Zaczęło się od Flavio, później Pleva. Tydzień temu Bożok, a w ostatniej kolejce Filipe Goncalves. 93. minuta spotkania. Wynik ustalony, a zawodnik Śląska stwierdza, że warto jeszcze trochę uprzykrzyć życie legionistom i w głupi sposób umyślnie fauluje Miro Radovica.

Czy piłkarzom naprawdę czasami przepalają się styki? A może to jakaś klątwa rzucona na boiska Ekstraklasy? Kto będzie następny? Miejmy nadzieję, że nikt.

#8 28 bramek! W 8(7) spotkaniach!

Tylko jedno spotkanie zakończone bezbramkowym wynikiem. Wykluczając to spotkanie uzyskujemy średnią 4 bramki na mecz! Takie rzeczy tylko w LOTTO Ekstraklasie! ESA to świetne bramki, dość nieprzewidywalne rezultaty – to coś, co kochamy! Zachęcamy zatem do wspólnego kibicowania i mamy nadzieję, że w następnych kolejkach nie będzie gorzej! #kibicujESIE

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Rozgrywki