Obserwuj nas

Legia Warszawa

Derby Mazowsza Legia Warszawa – Wisła Płock

Czas na Derby Mazowsza pomiędzy Legią Warszawa a Wisłą Płock. Mistrz Polski zagra z beniaminkiem na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3 o godzinie 20:30.

Kartka z historii…

W zeszłą niedzielę minęło dokładnie 10 lat od ostatniej wizyty Wisły Płock na stadionie Legii. Wówczas obydwa zespoły mierzyły się w ramach nieistniejącego już Pucharu Ekstraklasy. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Natomiast ostatnie ligowe starcie w Warszawie zakończyło się pogromem, ówczesny mistrz Polski wygrał 5:0. Jedną z bramek strzeliła ostoja obecnej Legii, Miroslav Radović. Był to jego drugi gol dla „Wojskowych”. Serb z polskim paszportem w dzisiejszym spotkaniu na pewno nie wpisze się na listę strzelców, ponieważ z gry wykluczyła go żółta kartka z meczu we Wrocławiu. Co ciekawe, pierwsze spotkanie Serba w barwach Legii przypadło w rozgrywkach o Superpuchar Polski, przegrany 1:2, a rywalem był właśnie klub z Płocka.

Na Derby Mazowsza bez trzech podstawowych.

Oprócz Radovicia, nie zagrają również Guilherme (kartki) i Hlousek (kontuzja). Jak zapowiedział na czwartkowej konferencji prasowej trener Jacek Magiera, wszyscy pozostali zawodnicy są do jego dyspozycji. Największą zagadką jest obsada lewej strony defensywy. Brazylijczykowi zdarzało się zastępować podstawowego lewego defensora, jednak tym razem kłopot jest znacznie większy. W pierwszym składzie zobaczymy zapewne Łukasza Brozia, mocno wątpliwe wydaje się przesunięcie Bartosza Bereszyńskiego, który jest bezkonkurencyjny na prawej stronie i mało rozsądne byłoby zmienianie mu pozycji przed środowym meczem o 1/16 Ligi Europy.

Przewidywany skład Legii na dzisiejszy mecz: Malarz – Bereszyński, Rzeźniczak, Pazdan, Broź – Kopczyński, Moulin – Kazaiszwili, Odjidja, Kucharczyk – Prijović.

Nie można również wykluczyć występu Nikolicia – wtedy na ławce usiadłby jeden ze środkowych pomocników, prawdopodobnie Michał Kopczyński. Wówczas byłby to wariant mocno ofensywny, którego raczej nie ujrzelibyśmy w spotkaniu ze Sportingiem.

Nie skreślać Jodłowca

W ostatnich dniach pojawiła się informacja o możliwym odejściu Tomasza Jodłowca. Wielu ekspertów i kibiców mocno krytykuje reprezentanta Polski za jego ostatnie występy, niektórzy zaczynają skreślać środkowego pomocnika, jakby zapomnieli ile on dał Legii w ostatnich latach – był kluczową postacią w drużynie Czerczesowa, podczas kadencji Berga tworzył świetny duet z Ivicą Vrdoljakiem, zawsze można było na niego liczyć. Szczególnie widoczny był brak „Jodły” wiosną tego roku – kiedy nabawił się kontuzji, Legia zaczęła tracić punkty i pierwszy raz w obecnym roku zdarzyło jej się nie wygrać meczu ligowego u siebie (1:1 z Lechią Gdańsk). Dlatego apeluję: dajmy czas Jodłowcowi, zawodnik odpocznie, dobrze przepracuje zimowy okres przygotowawczy, wróci do optymalnej formy i znowu będzie filarem naszego zespołu.

Derby Mazowsza – bardzo dobra frekwencja

Cieszy po raz kolejny liczba sprzedanych biletów. Nie umniejszając Wiśle, płocczanie nie są jakimś ekskluzywnym rywalem, ot, beniaminek, ligowy średnik, a mimo to dzisiaj będzie bardzo blisko kompletu – do godziny 14:00 sprzedano 25745 wejściówek. Jeśli dodamy do tego pogodę oraz fakt, że za kilka dni Legia gra mecz w Lidze Mistrzów, na którym będzie komplet widzów, nasunie się jeden wniosek: klub ze stolicy ma coraz więcej kibiców chodzących na stadion bez względu na przeciwnika.

Czekają na Vrdoljaka

Niespełna trzy miesiące temu „Nafciarze” zakontraktowali 3-krotnego mistrza Polski w barwach Legii Warszawa, Ivicę Vrdoljaka. Do tej pory Chorwat nie zadebiutował w Wiśle (ostatni mecz rozegrał w maju 2015 roku, jeszcze w barwach Legii), jednak w ostatnich dniach zaczął trenować z drużyną na pełnych obrotach, a jego powrót na ekstraklasowe boiska wydaje się bardzo realny już w lutym, kiedy startuje runda wiosenna Lotto Ekstraklasy. Jeśli tak się nie stanie, kontrakt z 33-letnim zawodnikiem zostanie rozwiązany. Przypomnijmy, że Chorwat oprócz trzech mistrzostw Polski, zdobył w stolicy pięć Pucharów Polski. W czasie 6-letniego pobytu w Warszawie, Vrdoljak rozegrał 190 meczów, zdobył 27 bramek i dołożył 17 asyst.

Derby Mazowsza sędziował będzie Jarosław Przybył, który sędziował po jednym meczu Legii (0:0 ze Śląskiem) i Wisły (1:2 z Koroną). Pierwszy gwizdek o godz. 20:30, transmisja w CANAL+ Sport.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Legia Warszawa