Obserwuj nas

Liga Europy

UEFA zmienia zasady kwalifikacji. Droga do Ligi Mistrzów będzie dłuższa

zasady kwalifikacji UEFA

Zmiany, zmiany, zmiany… UEFA zmienia zasady kwalifikacji do europejskich rozgrywek. Droga do Ligi Mistrzów będzie dłuższa i trochę trudniejsza, ale i tak warto będzie zdobyć mistrzostwo – taki jest najprostszy wniosek z nowych szczegółów, które płyną z UEFA w sprawie nowego systemu rozgrywek od sezonu 2018/2019.

Łatwiejsza droga mistrza do Ligi Europy

Jest to jedna z niewielu informacji, które zostały potwierdzone oficjalnie – wszyscy mistrzowie, którzy odpadną z eliminacji Ligi Mistrzów przed ostatnią rundą, trafią do oddzielnej ścieżki prowadzącej do fazy grupowej Ligi Europy. Do tej pory takie zespoły trafiały do „zwykłych” eliminacji Ligi Europy lub w ogóle odpadały z rozgrywek (w przypadku gdy odpadły w II rundzie). Już teraz eliminacje LM uchodzą za dobrą drogę, aby trafić do grupy LE – w przypadku mistrza Polski wystarczy przejść dwie rundy, aby grać całą jesień w pucharach.

Droga do Ligi Mistrzów jeszcze trudniejsza

Od 2018 roku droga do elity będzie dłuższa – nieoficjalnie mówi się, że nowe zasady kwalifikacji wydłużą je aż do czterech rund, nie licząc wstępnych dla mistrzów najsłabszych krajów – ale ścieżka do LE powinna być jeszcze łatwiejsza. W obecnym formacie można wyeliminować słabeusza w II rundzie, ale w III, a także w IV (zwłaszcza w Lidze Europy), poziom wzrasta. Po zmianach, można odpaść nawet w II rundzie, a wciąż jest się w grze. Ponadto ta nowa ścieżka obejmuje tych, którzy odpadli, a nie tych, którzy awansowali, więc poziom powinien być niższy. Tyle dobrych wiadomości dla Polski.

Nowe zasady kwalifikacji trudne dla innych polskich drużyn

Niestety, wygląda na to, że pozostałe zespoły będą miały dużo trudniej. Utworzenie specjalnej ścieżki dla mistrzów (oraz utrzymanie tego, że zespoły z ostatniej rundy eliminacji LM przechodzą bezpośrednio do grupy LE) „zabierze” niejako miejsca ze „zwykłych” eliminacji LE. Tych miejsc ma być zaledwie 13, podczas gdy aktualnie z IV rundy LE do grupy awansują 22 zespoły. Ma to o tyle duże znaczenie, że łączna liczba miejsc dla poszczególnych federacji w pucharach nie ulegnie zmianie. Poinformował o tym na konferencji prasowej Aleksander Čeferin, prezydent UEFA.

Ranking klubowy bez rankingu krajowego

W temacie rozstawień potwierdzono jeszcze jeden szczegół. W rankingu klubowym do współczynnika nie będzie dodawane 20% z rankingu krajowego, co powinno pomóc dobrym zespołom ze słabszych krajów kosztem przeciętniaków z najlepszych lig. Dodatkowo przedstawiono punktację za historyczne osiągnięcia, czyli wygranie trofeów europejskich. Będzie ona jednak obowiązywać w nowym rankingu – 10-letnim, decydującym przy dystrybucji środków finansowych. Ranking decydujący o rozstawieniach pozostaje bez zmian, nie licząc wspomnianego wyeliminowania części rankingu krajowego.

Mecze Ligi Mistrzów o 19:00 i 21:00

W rozgrywkach klubowych potwierdzono również dwie inne zmiany, bardziej biznesowe: „rozbicie” Ligi Mistrzów na dwie godziny (19:00 i 21:00) oraz przekazanie 50 milionów euro z Ligi Mistrzów do Ligi Europy, jak i kolejnych 10 milionów do premii lojalnościowej dla zespołów uczestniczących w eliminacjach.

Sukcesy Legii mogą pomóc Polsce

Większość szczegółów dotyczących formatu rozgrywek nie jest jeszcze oficjalnie podana. Aby obejrzeć dostępne informacje oficjalne i nieoficjalne, warto przejrzeć takie oto zestawienie:

https://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/AccessList2018.html

Jeśli jego założenia okażą się trafione, Polska będzie musiała powalczyć o 17. miejsce, jeśli chce swoją sytuację poprawić, lub w najgorszym razie o 18., o ile będą przesunięcia w rozgrywkach. Aktualnie jest 21., a realnie w zasięgu jest 19. (wystarczy do tego zwycięstwo lub dwa remisy Legii w 1/16 finału Ligi Europy). Aby awansować jeszcze wyżej, Legia musiałaby awansować co najmniej do półfinału Ligi Europy – i to przy założeniu, że z rozgrywek szybko odpadnie FC København. Na chwilę obecną jest to scenariusz bardzo optymistyczny.

Oficjalną „Access list” na lata 2018-21 mamy poznać w marcu 2017 roku.

1 komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Liga Europy