Obserwuj nas

Legia Warszawa

Kilka słów po losowaniu Ligi Europy

losowanie Legia

Można było trafić źle pod względem sytuacji wewnątrz kraju przeciwnika (dowolny klub z Turcji), logistycznym (APOEL) czy też na rywala z najwyższej półki (jak Tottenham) i zagrać o ponowne sprawienie niespodzianki. Los chciał, że Legia znowu zawita do Amsterdamu. Trzeba przyznać, że losowanie Legia miała nie najgorsze.

Jaka kara dla Ajaksu?

Pytanie, ilu kibiców będzie mogło obejrzeć spotkanie rewanżowe w Holandii. W czwartkowym meczu w Liege, goście z Amsterdamu rzucali pirotechnikę na murawę oraz w sektory zajmowane przez gospodarzy i należy postawić pytanie, jak w tej sytuacji zachowa się UEFA? Kary finansowe oraz zakaz wyjazdowy są pewne, ciekawe co ze stadionem wicemistrza Holandii i tym samym obecnością kibiców Legii. Tym bardziej, że legioniści nie mogli gościć na meczu tej samej fazy rozgrywek w sezonie 2014/2015, kiedy to UEFA nałożyła na warszawski klub zakaz wyjazdowy.

Która Legia mocniejsza?

Przyjrzyjmy się dwóm jedenastkom – z pierwszego dwumeczu z ówczesnym mistrzem Holandii oraz z drugiego spotkania ze Sportingiem Lizbona. Pozycja po pozycji. Oczywiście całe porównanie może się okazać mało wartościowe za dwa miesiące, bo w tym czasie sporo może się zmienić – a to ktoś odejdzie albo nie daj Boże kogoś wyeliminuje kontuzja, nie wspominając o wahaniach formy.

Kuciak – Malarz

W tamtym okresie (zresztą podobnie jak przez cały pobyt w Legii) słowacki bramkarz był w genialnej formie, w całej fazie grupowej Ligi Europy wpuścił zaledwie dwie bramki. Natomiast Malarz w Lidze Mistrzów kapitulował aż 16 razy w 5 meczach, jednak ani jedna bramka nie obciąża jego konta. Remis ze wskazaniem na Kuciaka.

Broź – Bereszyński

Wówczas Broź był w zdecydowanie lepszej formie niż obecnie, również za sprawą regularnej gry – wygrywał rywalizację z Bereszyńskim, jednak obydwu co jakiś czas gnębiły urazy. Kontuzja pierwszego, drugi wskakuje do składu, po czym po krótkim czasie doznaje urazu. Natomiast teraz Bereszyński bardzo dobrze zaprezentował się na poziomie Ligi Mistrzów. Świetny zarówno w ofensywie, jak i defensywie. I to on wygrywa to starcie.

Rzeźniczak/Junior– Rzeźniczak/Pazdan

Kapitan Legii miał za oraz przed sobą świetny okres – to on był jedną z wiodących postaci Legii w rundzie wiosennej sezonu 2014/2015. Później nadszedł kryzys, który trwał aż do przyjścia trenera Magiery – wówczas „Rzeźnik” odżył, jest pewny siebie, nie popełnia błędów. Dalej mamy Portugalczyka, którego kibice Legii wspominają dobrze. Niezwykle silny, nieustępliwy obrońca. Jednak Michał Pazdan to klasa europejska, nie zawodzi w reprezentacji, w Legii również zawsze można na niego liczyć. Jeśli popełnia błędy, to w meczach, które w końcowym rozrachunku nie mają aż tak dużego znaczenia – w tych o wysoką stawkę gra jak z nut. Pojedynek na korzyść obecnego środka obrony.

Guilherme – Hlousek

Brazylijczyk grał na lewej obronie z konieczności, wskutek kontuzji Tomasza Brzyskiego. Znacznie lepiej wygląda w ofensywie, choć w defensywie nie ma co narzekać. Jednak Czech to defensor z krwi i kości. Jedyną zniżkę formy miał, podobnie jak większość zespołu, za kadencji Besnika Hasiego. Starcie dla Czecha.

Vrdoljak/Jodłowiec – Kopczyński/Moulin

Chorwat z Polakiem tworzyli świetny duet, który genialnie sprawdzał się w europejskich pucharach. Vrdoljak często grał jako trzeci środkowy obrońca, Jodłowiec ustawiony nieco wyżej. Obecnie na „szóstce” widzimy Kopczyńskiego, którego trzeba mocno docenić, bo do niedawna grał w niższych ligach. Francuz natomiast czuje się dobrze w grze zarówno do tyłu, jak i do przodu. Dwa świetne duety, remis.

Masłowski – Odjidja-Ofoe

W zasadzie nie trzeba nic pisać. Zawodnik, który przez 1,5 roku pobytu w Legii strzelił jedną bramkę kontra piłkarz klasy europejskiej.

Żyro/Kucharczyk – Radović/Guilherme

Kucharczyk był w świetnej formie w fazie grupowej – bramka, a do tego trzy asysty. Żyro natomiast kompletnie zawiódł w Amsterdamie, sam mógł rozstrzygnąć ten dwumecz, raził brak skuteczności. Natomiast Radović od momentu powrotu do Legii, pokazuje wielką jakość, zarówno w lidze, jak i Lidze Mistrzów. Guilherme słabiej zagrał w Dortmundzie, jednak rozstrzygnął losy meczu ze Sportingiem, w lidze strzelił wiele ważnych bramek. Starcie dla obecnego duetu.

Sa – Prijović

Prijović rozegrał w Lidze Mistrzów 3 mecze, w których zdobył dwie bramki, dołożył dwie asysty. Orlando Sa natomiast zagrał świetnie w ostatnim meczu fazy grupowej z Trabzonsporem, kiedy strzelił gola i zaliczył asystę. Wcześniej również popisał się ostatnim podaniem. Starcie jednak dla Prijovicia.

Osiem porównań i jeden wniosek – obecna Legia jest silniejsza od tej sprzed dwóch lat. Obyśmy w tym składzie przystąpili do wiosennych zmagań, a wtedy szanse na sukces w Lidze Europy będą spore, bo trzeba przyznać, że losowanie Legia miała naprawdę nie najgorsze. Ta drużyna ma potencjał na ćwierćfinał tych rozgrywek.

Kilka słów o Ajaksie Amsterdam

Klub z Amsterdamu w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu stracił mistrzostwo Holandii. Teraz również zajmuje drugie miejsce w lidze. Grupę Ligi Europy wygrał natomiast bez żadnych kłopotów. W ostatniej kolejce pozbawił szans na awans zespół Orlando Sa, Standard Liege. Zespół ma innego trenera – Franka de Boera zastąpił Peter Bosz. Drużynę opuściło kilku wartościowych zawodników – m.in. Milik, Cillessen czy Fischer. Cóż z tego, skoro Holendrzy wydali na transfery blisko 25 milionów euro, czyli kwotę, która jeszcze przez wiele lat będzie nieosiągalna dla Legii. Oby pieniądze kolejny raz nie miały żadnego znaczenia.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Legia Warszawa