Obserwuj nas

Jagiellonia Białystok

O spokojną końcówkę podopiecznych Nicińskiego. Przed meczem Arka – Jagiellonia.

Arka rozpromieniona dwoma zwycięstwami z rzędu zmierzy się dziś z liderującą przed tą serią gier Jagiellonią. Podtrzymanie krótkiej passy zwycięstw i rewanż za mecz z sierpnia to dwa cele, które podopieczni Grzegorza Nicińskiego mogą osiągnąć w dzisiejszym spotkaniu, choć on sam stwierdziłby pewnie, że najważniejsze są po prostu trzy punkty.

Ex-twierdza Gdynia

Starcie z Jagiellonią będzie ostatnim meczem Arki na własnym stadionie w tym roku. To było bardzo dobre 12 miesięcy żółto-niebieskich, w których na pierwszy plan wysuwa się wygrana w pierwszej lidze i wywalczony po 5 latach awans, z nie najwyższym budżetem i bez udziału gwiazd. Do tego dołóżmy dobry początek zmagań w ekstraklasie i obecnie dziewiątą pozycję w tabeli.

Stadion w Gdyni po pierwszych spotkaniach obwołano twierdzą, i trudno się temu dziwić. Arkowcy bez straty bramek rozprawiali się na własnym boisku z Wisłą Kraków, Ruchem i Śląskiem, notując efektowne wejście do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dobra postawa w meczach u siebie to już jednak przeszłość. 19 września żółto-niebiescy pokonali przy ulicy Olimpijskiej Cracovię, a w kolejnych czterech ligowych spotkaniach zdobyli w domu zaledwie jeden punkt. Kolejne zwycięstwo przyszło dopiero w meczu z Bytovią w Pucharze Polski.

[vc_single_image image=”17357″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow”]

Na fali.

To właśnie ta dająca awans do półfinału wygrana, oraz zeszłotygodniowe 3 punkty za mecz z Ruchem pozwalają mieć nadzieję na dobrą końcówkę roku. Odpowiednie nastawienie mentalne i większa pewność siebie po przerwaniu negatywnej passy mogą odegrać ważną rolę w dwóch ostatnich spotkaniach w 2016. Sama jakość gry Arki, nawet we wspomnianych dwóch meczach, nie skłania do bardzo pozytywnego nastawienia przed meczem z Jagiellonią, ale przy wysokiej koncentracji i dużej ambicji żółto-niebiescy są w stanie powalczyć o punkty.

Sprzymierzeńcem podopiecznych Nicińskiego nie będzie raczej murawa Stadionu Miejskiego, która niegdyś stawiana była za wzór, jednak w ostatnim czasie pozostawia wiele do życzenia. Natomiast czynnikiem, który mógł mieć wpływ na lepsze ostatnio rezultaty, były zmiany personalne na które zdecydował się Grzegorz Niciński.

Królestwo za (skutecznego) napastnika.

Najważniejszą z roszad był powrót do składu Michała Marcjanika. Utalentowany obrońca zastąpił w wyjściowej jedenastce słabo spisującego się Dawida Sołdeckiego. Wraz z Krzysztofem Sobierajem, z którym często tworzyli parę stoperów w pierwszej lidze, sprawili, że po stronie strat bramkowych w 2 ostatnich meczach Arka dopisała zaledwie 2 gole, podczas gdy w meczach z Bruk-Bet Termaliką i Wisłą Kraków Konrad Jałocha musiał wyciągać piłkę z siatki aż osiem razy.

Wspomniany bramkarz, wypożyczony z Legii, musiał zadowolić się ostatnio miejscem na ławce rezerwowych, a większą szansę dostał grający do tej pory w Pucharze Polski Šteinbors. Nieoczekiwanie do wyjściowego składu wrócił Tadeusz Socha, a większą liczbę minut na lewym skrzydle zaliczył Paweł Wojowski. Pomogło też przesunięcie na pozycję nr 10 Dominika Hofbauera, który ostatnio jest najjaśniejszą postacią w kadrze Arki.

O ile obrona wydaje się być uszczelniona, problemem jest z pewnością gra i skuteczność formacji ofensywnej. Dariusz Zjawiński ostatniego gola zdobył w lipcu, Rafał Siemaszko w sierpniu. Paweł Abbott trafiał jedynie w Pucharze Polski. Od dłuższego czasu nie widać symptomów poprawy, a zagrożenie pod bramką rywala przynoszą Arkowcom głównie stałe fragmenty gry. Realnie patrząc kibicom Arki pozostaje liczyć na najskuteczniejszego w tym sezonie Marcusa, czy wspomnianego Hofbauera, a także efektywne okienko transferowe. Choć jak wiadomo, w ekstraklasie ciężko czasem przewidzieć kiedy może nadejść przełamanie.

Czas rewanżu dla podopiecznych Nicińskiego.

Pierwszy mecz pomiędzy obiema drużynami zakończył się wyraźną wygraną Jagiellonii, która bezlitośnie wykorzystała błędy rozochoconej wcześniejszymi zwycięstwami Arki. Jest więc też okazja do zrewanżowania się gościom z Białegostoku, pozbawionym w dzisiejszym spotkaniu Michała Probierza, który decyzją Komisji Ligi spotkanie obejrzy z trybun. Początek o 18:00.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Jagiellonia Białystok