Obserwuj nas

Rozgrywki

Grzechy i dobre uczynki 23. kolejki LOTTO Ekstraklasy – To jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz

Następna kolejka minęła jak z bicza strzelił. Ani się obejrzeliśmy, a tutaj już smutny bezekstraklasowy wtorek. Co jest godne zapamiętania z 23. kolejki LOTTO Ekstraklasy? Zapraszamy na zabawne, poważne i ciekawe zdarzenia opisane z lekkim przymrużeniem oka w cyklu “To jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz”. Tym razem przedstawiamy grzechy i dobre uczynki.

# Grzech pierwszy

Czasami lepsze boiska trafiają się na B-klasie

Każdy fan polskiej piłki ligowej zauważył pewnie stan murawy, na jakiej rozegrane zostało pierwsze spotkanie. W Gdyni jakiś czas temu powstał nowoczesny stadion, jednak w dalszym ciągu w naszej rodzimej lidze brakuje fachowego podejścia do dbania o stan boiska. Kartoflisko jakie zobaczyliśmy podczas ów spotkania woła o pomstę do nieba. W programie “PoGodzinach”, emitowanym na antenie Canal+Sport, słusznie wygrał mem ze spotkania Arki z popularnymi “Scyzorami”.

Jak wiadomo trufli szukają świnie, a świnie lubią babrać się w błocie (porównanie nie ma na celu urażenia żadnego z widocznych powyżej piłkarzy).

# Grzech drugi

Długo trzeba trenować takie rozwiązanie?

Doszło także do absurdalnego/zabawnego zjawiska podczas meczu Arki z Koroną. Ciekawe, co trzeba mieć w głowach, albo jak długo trenować wariant rozegrania rzutu wolnego, w którym udział bierze czterech zawodników i żaden z nich nie wie, co powinien zrobić. Zostawiamy filmik bez większego komentarza – TO TRZEBA ZOBACZYĆ!

# Dobry uczynek nr 1

Lech “3:0” Poznań

Trzecia kolejka wiosenna i trzecie zwycięstwo “Kolejorza” wynikiem 3:0. Główną przyczyną do sukcesu jest doskonała gra w linii defensywnej oraz bardzo dobra praca w środku pola N’golo Kante Abdula Aziza Tetteha lub – jak przed tygodniem – Łukasza Trałki. Poznaniacy zero z tyłu mogą zawdzięczać również Matusowi Putnockiemu i Jaśkowi Buricowi. Bramkarze w tym sezonie w Poznaniu trafili z formą, bowiem Lech to jedyna drużyna w całej lidze, która w rubryce ze straconymi bramkami nie przekroczyła liczby 20.

Do tego fenomenalna dyspozycja obu napastników. Nieważne czy na boisku jest młodzieżowy reprezentant Polski, czy doświadczony Robak. Bramka któregoś z nich zawsze w spotkaniu pada. Jeżeli Lech nadal tak konsekwentnie będzie rozgrywał swoje spotkania, to nie pozostanie nic innego jak pogratulowanie trenerowi Bjelicy.

# Dobry uczynek nr 2 

Złoty interes gdańszczan

Całkiem nie tak dawno Lechia Gdańsk sprzedała swojego młodego serbskiego golkipera do Włoch. Konkretnie do Torino, od którego mają otrzymać około 2,5 mln euro. Chwilę później do klubu przyszedł doskonale wszystkim w Polsce znany rozbójnik, Dusan Kuciak. Były zawodnik warszawskiej Legii z marszu wskoczył do pierwszego składu Lechii i kilkanaście razy zdążył uratować swój nowy klub od utraty bramki. Można nawet powiedzieć, że w ostatniej kolejce to właśnie dzięki niemu Lechia uniknęła kompromitacji w starciu z Cracovią. Czy po sezonie Słowak ruszy się z Gdańska? Kontrakt wygasa mu wraz z końcem rundy. Sytuacja pewnie będzie zależeć od tego, czy Lechia zdobędzie tytuł.

https://twitter.com/beceen1/status/835655137146318848

# Dobry uczynek czy grzech?  

Ależ przyfandzolił!

-Nie mówiliście, że kupiliście Paula Scholesa! -Nie kupiliśmy, to Ariel Borysiuk!

https://twitter.com/Pan_Jozek/status/835546828233981953

Tak! Torpeda sprzed pola karnego przypomina właśnie bramki, jakie podczas swojej kariery zdobywał wielokrotny reprezentant Anglii – Paul Scholes. Dobry uczynek – fenomenalna bramka. Grzech – dlaczego tak rzadko?

# Grzech czwarty 

Sens grania w Lublinie – wyższy poziom marketingu

Frekwencja na Arenie Lublin to absurd. Przypomnijmy tylko, że pojemność tego obiektu to 15 500 krzesełek. Na ostatnim meczu było 1401(!!!) widzów. Wydaje się, że wynik ten i tak zawyżyli zagorzali kibice Górnika, którzy pojawili się na trybunach aby wyrazić swoje niezadowolenie z gry łęcznian właśnie na Arenie Lublin. Chyba nie potrzebujemy takich wynalazków w LOTTO Ekstraklasie, prawda?

# Grzech piąty   

Stojan Vranjes

Ten zawodnik naprawdę kiedyś stanowił o sile Lechii Gdańsk. Następnie z Gdańska wykupiła go Legia Warszawa. Najprawdopodobniej celem osłabienia jednego ze swoich rywali w walce o mistrzostwo. Po nieudanej przygodzie z “Wojskowymi”, Bośniak postanowił odbudować swoją formę w Gliwicach. Jeżeli będzie ją odbudowywał w tym tempie i z takimi efektami jak dotychczas to może mu zabraknąć czasu. Prezentujemy jego fenomenalne uderzenie z dystansu z minionej kolejki, na szczęście kibica nie zabił. W sumie ciężko byłoby trafić w kibica na meczach Górnika Łęczna rozgrywanych w Lublinie. Co najwyżej mógłby połamać krzesełko.

https://twitter.com/k_wroblewski93/status/835862096671821824

Ładne, składne zagrania przeplatane z boiskowymi absurdami… Ale to jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz! 😉

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Rozgrywki