Obserwuj nas

1. liga

Nice 1. liga? Dziś zdecydowanie ugly. Górnik Zabrze grał z GKS Tychy

Widzieliśmy już w tym sezonie spotkanie Górnika Łęczna z Wisłą Płock czy też Piasta Gliwice z Cracovią, ale stwierdziliśmy, że czasami warto też zajrzeć na boisko 1. ligi. Wybór padł na małe derby Śląska. Często w Ekstraklasie narzekamy na “mecze dla koneserów”, ale to co się działo dziś w Zabrzu to zupełnie inny wymiar piłkarskiej rywalizacji. Relacja z meczu Górnik Zabrze – GKS Tychy wjeżdża jak świeża bułeczka.

Kibiców pełny stadion. Nie no żartujemy, parzcież stadion nie jest w pełni wybudowany. Tak serio to 3/4 stadionu, bo przecież spotkanie było rozgrywane w Zabrzu. Chcielibyśmy naprawdę cokolwiek napisać o pierwszej połowie tego fenomenalnego widowiska, ale szczerze mówiąc poza rzutami wolnymi rozegranymi przez zabrzan (oba prosto w ręce bramkarza), nie działo się w pierwszej części spotkania nic szczególnego. Z obowiązku musimy wspomnieć o golu dla Górnika Zabrze… W 43. minucie fenomenalnym strzałem po minięciu przeciwnika popisał się Łukasz Wolszytyński… i to tyle.

Choćbyśmy sobie żyły pruli. Chociażby trzymali nas na krześle elektrycznym, to o tych 45 minutach nie powiedzielibyśmy zupełnie nic (prócz bramki). Mnóstwo niecelnych zagrań. Zagrań “na pamięć” oraz zupełnych nieporozumienie z obu stron. Tak prezentowały się drużyny, które z poważnym futbolem nie miały nic wspólnego od trzech miesięcy.

Druga połowa rozpoczęła się od 56. minuty, w której to zabrzanie mieli rzut rożny. Oddali strzał w stronę krzesełek i tyle by tego było. Co ciekawsze, w tym samym momencie kibice drużyny z Tychów zaczęli rzucać racami na murawę. Pamiętajmy! Kibicowanie to nie dewastowanie!

Ech, chciałoby się powiedzieć, że druga cześć spotkania to wymiana ciosów obu drużyn, że niby taka typowo angielska piłka. Niestety nie, to taka typowo polska piłka. Teoretycznie lepszy Górnik w drugiej części spotkania niby kontrolował przebieg wydarzeń, stworzył sobie nawet jakąś tam sytuację, ale to jednak nie to czego oczekiwalibyśmy od drużyny walczącej (teoretycznie) o awans do polskiej elity piłkarskiej.

Co na plus? Zdecydowanie nowy stoper zabrzańskiego Górnika. Dani Suarez to zawodnik, który uchronił swoją drużynę nie raz i nie dwa od groźnych ataków tyskiego GKS-u, ale generalnie chyba jednak pierwszej lidze brakuje tego polotu…

Składy:

Górnik Zabrze: Loskta – Danch(C), Kopacz, Suarez, Kosznik – Wolsztyński (Plizga 69′) , Matuszek, Janco (Ambrosiewicz 76′), Arcon – Ladycky (Wolniewicz81′), Angulo

GKS Tychy: Florek – Grzybek, Boczek ,Tanżyna, Mańka – Mączyński (Błnik 46′), Zasavitchi (Pruchnik 72′), Bukowiec (Tornors 72′) , Grzeszczyk(C), Radzeweicz – Świerczok

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej 1. liga