Obserwuj nas

Rozgrywki

Tego nam brakowało – to jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz

Emocje napięte jak baranie jaja? Były. Genialna asysta Robaka? Była. Głupie zachowania? Były. Od początku wiosennej serii gier nam brakowało takich emocji, jakie towarzyszyły podczas 24. kolejki Ekstraklasy. Zapraszamy zatem na cotygodniowy cykl “To jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz”.

#Murawa

Tak wiemy, że czepialiśmy się murawy przed tygodniem. Jednak stan płyty w Kielcach nie może zostać pominięty przez takich szyderców jak my. Podobno drużyna Bogusława Saganowskiego chce wynająć stadion Korony do najbliższych treningów w beach soccera. Co prawda nie jest to złocisty piasek, a tylko wyglądające jak przeorane kartoflisko, ale chyba dałoby radę usypać górkę z ziemi by soczyście uderzyć na bramkę z wolniaczka, nie uważacie?

#Rado, dlaczego?

Był już kung-fu Pazdan. Był latający Bożok. Nadszedł czas na karatekę Radovica. W spotkaniu z Zagłębiem Lubin sympatyczny Serb popisał koszmarnym faulem. Może chciał zrobić z jąder Todorovskiego jajecznicę? Oceńcie sami! Najgorsze jednak jest to, że przymierzany niegdyś do reprezentacji Polski zawodnik nie ujrzał nawet żółtej kartki…

https://twitter.com/OwskiMateusz/status/837765700223655937

#No i kupon w koszu

Gdyby sędzia był lepiej(?) ustawiony… Gdyby sędzia był bardziej skupiony… Gdyby sędzia nie był rozkojarzony… Gdyby, gdyby. Tak można sobie gdybać, a bramki i tak nie było… Gdzieś przewinął mi się kupon na kilka stówek, który nie wszedł tylko dlatego, że…

…w tej sytuacji nie została uznana bramka. Można się pochlastać.

# -Gorąco Panie władzo, gorąco! – Gorąco to dopiero będzie! – rzekli piłkarze gdańskiej Lechii.

Przepalone styki to coś, co często występuje w spotkaniach na szczycie, a takim meczem niewątpliwie było starcie Lecha Poznań z Lechią Gdańsk. Tuż po gwizdku kończącym pierwszą połowę doszło do starcia między piłkarzami obu drużyn. Żeby tego było mało, do całej akcji wkroczył także szkoleniowiec poznaniaków, a efektem tego było oddelegowanie go na trybuny. Piłkarze otrzymali żółte kartki i wydawać by się mogło, że sędzia Marciniak utemperował kopaczy obu drużyn. Niestety nie! Tuż po bramce strzelonej przez Lecha, podopiecznym Piotra Nowaka odcięło myślenie. Głupie faule – jeden za drugim oraz niesportowe zachowanie rezerwowego bramkarza, który podobno chciał uderzyć sędziego technicznego. Efekt? Trzy(!) czerwone kartki. To wszystko w jednym spotkaniu! Nieźle, nie? Poniżej filmiki z tych starć:

https://twitter.com/KonradAmfistory/status/838457315456090112

https://twitter.com/lobozmarcin/status/838461321050001408

#Magic touch

Takiej asysty nie powstydziliby się najlepsi zawodnicy świata. Trener Bjelica wiedząc, że w meczu z Lechią będzie trzeba ostro walczyć, postawił na Marcina Robaka, który jest delikatnie mówiąc lepiej zbudowanym zawodnikiem niżeli Dawid Kownacki. Robak odwdzięczył się za dane mu zaufanie fenomenalnym odegraniem po wcześniejszym równie doskonałym zastawieniu się. Chapeau bas!

https://twitter.com/T_Blasiu/status/838463047991689216

#Wisienka na torcie

Dawno się tak nie uśmialiśmy jak w poniedziałek. To czym poczęstował nas golkiper “Nafciarzy” to istny kabaret. Kabaret, który mógł się zakończyć dla niego tragicznie. Skończyło się tylko na złamanym nosem. Spójrzcie sami…

https://twitter.com/mellamodominik/status/838823515386228736

 

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Rozgrywki