Obserwuj nas

Rozgrywki

Najśmieszniejsze momenty 25. kolejki LOTTO Ekstraklasy – To jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz

Za nami 25. seria rozgrywek o tytuł Mistrza Polski. Mecze jak zwykle można podzielić na te, które powodowały, że zbieraliśmy szczęki z podłogi oraz na te, podczas których budziliśmy się na “napisach końcowych”. Jak co tydzień przygotowaliśmy dla Was najciekawsze i najśmieszniejsze momenty z minionej kolejki LOTTO Ekstraklasy (nie uwzględniamy poniedziałkowego meczu Cracovii z Zagłębiem).

Kamenar/Badia show

Jak to ocenić? Jako fenomenalny występ sympatycznego Gerrarda, czy może jako wtopa słowackiego “goalkeepera”? Zdania będą pewnie podzielone, bo przecież zawodnikowi Piasta w tym spotkaniu wychodziło kompletnie wszystko. Asysta i trzy bramki! To nie zdarza się na co dzień. Jednak z drugiej strony barykady był właśnie Lubos Kamenar. Może ręcznik bramkarz Śląska zbyt dużo czasu spędza z Pawełkiem? Może udzieliło mu się zbyt częste przesiadywanie z człowiekiem wtopą? Pierwsza bramka to ewidentny błąd bramkarza – piłka na rękach. Drugi gol? Może troszkę mniejsza wina, ale chyba mógł zachować się odrobinę lepiej. Czwarta bramka? Tak nie może być ustawiony bramkarz! Spójrzcie i oceńcie sami. Z takimi bramkarzami jak Pawełek i Kamenar ciężko będzie walczyć nawet o utrzymanie.

Znowu te “zamieszki”

Tuż po końcowym gwizdku we Wrocławiu doszło do przepychanek pomiędzy piłkarzami obu ekip. Zaczęło się od starcia Madeja z Hebertem, by chwilę później zgromadziła się cała drużyna. Ostatecznie nie doszło do większych starć, dwaj główni bohaterowie zostali poczęstowani czerwoną kartką.

Jeszcze trochę o Wrocławiu

Frekwencja! To jest niemożliwe, że w mieście, w którym mieszka około 640 tys. ludzi. Na spotkanie przychodzi dokładnie okruszek. Okruszek w liczbie 6292. Stadion mieści 42771 miejsc! Wiadomo, że Śląsk swoją grą nie porywa i stylem bliżej mu do Nice 1 Ligi, ale jak to kibice śpiewają? “Czy wygrywasz czy nie…”. We Wrocławiu jednak kibice nie są najmocniejszym wsparciem dla swojej drużyny. Może piłkarze uważają, że “jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie?”

Abstrahując, nie możemy oczywiście pominąć faktu, że największą atrakcją po meczu był bliżej niezidentyfikowany kibic wrocławskiej drużyny, który dorobił się popularności nawet na facebooku. (Kto go zna/kojarzy to wie, że niezły z niego miglanc.)

https://twitter.com/mellamodominik/status/840586380006813696

Poznańska maszyna + perełka Jevtica

Piaty dzień tygodnia Lech rozpalony jak pochodnia. Dobra, a teraz poważnie. “Kolejorz” rozjechał na wyjeździe Arkę! “Kolejorz” dumnie kroczy po tytuł. “Kolejorz” nie ma się kogo bać! Takie są fakty. Lech ma w swoim szeregu dwóch napastników w takiej formie, że nawet gdyby musieli wyjść na boisko sami, to strzelili by po bramce. Na pięć spotkań rozegranych w 2017 roku, w trzech bramki strzelali zarówno Kownacki jak i rezerwowy Robak. Do tego w piątek FANTASTYCZNĄ bramkę strzelił Darko Jevtić. Zawodnik, który przy Bjelicy stał się czołowym, jak nie najlepszym ofensywnym pomocnikiem w LOTTO Ekstraklasie.

https://twitter.com/mellamodominik/status/840883011885367297

Grali też w Płocku

Chociaż czy słowo grali, to nie jest za dużo powiedziane? Wystarczy spojrzeć tylko na niepewność w bramce Seweryna Kiełpina. Przed tygodniem, swój błąd opłacił złamanym nosem. Tym razem obyło się bez uszczerbków na zdrowiu. Udało mu się, również jak przed tygodniem zrehabilitować za błąd, a to wszystko w jednej akcji.

Za podsumowanie nie tylko tej interwencji, ale całego słabego spotkania niech posłuży soczyste:

https://twitter.com/mellamodominik/status/840591076792623104

Szalik miarą Twojego sprzętu?

Patrząc na Szalik Dimitara Ilieva nie sposób się nie uśmiechnąć. Gruby, długi szal, który sięga prawie podłoża. W Polsce mówi się, że długość członka jest równa 3x długość kciuka. Może w Bułgarii wyznacznikiem sprzętu jest długość szalika?

W każdym bądź razie – chcielibyśmy poznać historie tego szala!

Ruch opisany gwarą

Przede wszystkim kolejno wyjazdowo porażka Lechii Gdańsk. Tym razem przijachali na Górny Śląsk, gdzie to chłopcy z Chorzowa pokozali charakter i niy dali se wyszarpać ani jednego punktu. Keby zawodnicy z Gdańska wykozali się wiynkszom pokorom, możno graliby o niebo lepi, a tak? Figa z makiem. Ruch mo w tym roku patynt na mocne drużyny. Niy tak downo wklepane dostała przecież Legia.
Po dobryj passie w Chorzowie coroz głośni godo się o przedłużeniu kontraktu z Fornalikiem. Tu tyż ciekawo sprawa, bo Waldek w mimo, że niy jest ślonzokiym to w Chorzowie spyndzioł wiynkszość życio i czuje sie tam jak w doma.

Probierz vs. obcokrajowiec odc. 286

Nie od dziś wiadomo, że jak ktoś nie spodoba się trenerowi Probierzowi, to ma z nim przesrane. Tak było również w meczu z Koroną Kielce, kiedy to Miguel Palanca został najprawdopodobniej zbesztany przez Pepa Guardiolę szkoleniowca Jagi. Trenerowi chyba nie wypada zachowywać się w ten sposób prawda?

Jednak z drugiej strony, Probierz dzięki takiemu zachowaniu skupia uwagę na sobie, a piłkarze czują większy luz psychiczny. To pokazuje również, że trener walczy razem z drużyną. Nikt nie jest święty. Czesław Michniewicz np. bardzo często kłóci się z sędziami, czym również ściąga uwagę na siebie. Pamiętajmy, że pierwowzorem takich zachowań we współczesnym futbolu jest nie kto inny jak Jose Mourinho.

Polowanie na Serba

Na trybunach z pewnością był jakiś snajper. Nie, nie super napastnik, tylko prawdziwy wojskowy snajper. No i skubaniec ucelował sobie Radovica. No bo jak inaczej wytłumaczyć ten upadek? Sto procent, że dostał z jakiejś wiatrówki.

Mimo, że Rado wywalczył żółtą kartkę dla Gonzaleza, to jednak miał pretensje do arbitra. LITOŚCI!

 

Ekstraklasa, logistyka, studia, gotowanie. @watch_esa

1 Comment

1 Comment

    Leave a Reply

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Advertisement

    Musisz zobaczyć

    Zobacz więcej Rozgrywki