Obserwuj nas

Zapowiedź

Pucharową euforię przekuć w utrzymanie. Arka przed meczem z Cracovią

Zdobywcy Pucharu Polski wracają do walki w lidze. Celem żółto-niebieskich jest utrzymanie w ekstraklasie, a na ich drodze staje tym razem Cracovia.

Stworzyli historię

Za chwilę minie tydzień od zwycięstwa Arki w rozgrywkach Pucharu Polski. Skazywani na porażkę z faworyzowanym Lechem żółto-niebiescy wyrównali największy sukces w historii klubu, zdobywając cenne trofeum po 38 latach. Bohaterowie zostali odpowiednio przywitani – najpierw dzień po meczu po powrocie do Gdyni, a w sobotę przy ulicy Ejsmonda, w legendarnym dla każdego kibica Arki miejscu, gdzie razem z kibicami stanęli na legendarnej Górce. W tym drugim przypadku piłkarze i sztab długo jednak nie świętowali, tłumacząc się przygotowaniami do meczu z Cracovią.

Ciężkie początki

Ostatni mecz rundy zasadniczej i pierwszy finałowej kończyły się dla Arki jednakowo – utratą prowadzenia w końcówce spotkania. Wydawało się, że szukający pierwszego zwycięstwa w lidze od dwóch miesięcy żółto-niebiescy nieźle rozpoczną ostatnią drogę w kierunku finiszu rozgrywek. Jednak Arka w meczu ostatniej kolejki z Piastem popełniła znów ten sam błąd – mocne cofnięcie się do defensywy po zdobyciu pierwszej bramki. Podział punktów w starciu z gliwiczanami sprawił, że Arka, tym bardziej po rozegranych już meczach 32. kolejki, jest bardzo blisko strefy spadkowej. Punkty w spotkaniu z Cracovią pozwolą na awans, porażka – zajęcie miejsca blisko dna tabeli.

Bez rewolucji

Pucharowy finał nie spowoduje raczej rewolucji w składzie, na który wpływ mają w głównej mierze kontuzje. Konrad Jałocha wrócił do treningów, ale w bramce powinien stanąć jeden z bohaterów finału – Pavels Steinbors. W meczu z Lechem zdecydowano się wystawić pauzującego przez kilka tygodni Marcusa, ale wydaje się, że nie jest on jeszcze w pełnej dyspozycji. W tym miejscu pojawia się szansa dla Luki Zarandii, którego brawurowa akcja dała Arce Puchar Polski.

Na fali zwycięstwa

Arkowcy nie prezentowali się dobrze w ostatnich meczach pod względem piłkarskim. Z Lechem wygrali dzięki odpowiedniej strategii (na ławce mecz rozpoczęli Hofbauer i Siemaszko), która powiodła się także dzięki nieskuteczności piłkarzy Kolejorza. Czy to będzie także broń Leszka Ojrzyńskiego na mecz w Krakowie? Na pewno kibice Arki liczą na to, że pucharowe zwycięstwo dodatkowo zmobilizuje zawodników na ostatnie 6 meczów. Przed nimi trzy mecze w osiem dni. Po nich będzie wiadomo, czy na końcówkę sezonu będzie można spojrzeć w Gdyni optymistycznie, czy też do końca trzeba będzie drżeć o ligowy byt.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Zapowiedź