Obserwuj nas

Legia Warszawa

Legii ostatnia prosta na drodze do mistrzostwa…

Już w niedzielę Legia rozegra swój ostatni, a zarazem najważniejszy mecz w tym sezonie. Przewaga “Wojskowych” nad resztą peletonu to tylko dwa punkty, także nie ma co kalkulować – to spotkanie trzeba po prostu wygrać i nie oglądać się na wyniki drugiego bardzo ważnego meczu, jakim jest Lech – Jagiellonia. Jak ten mecz będzie wyglądał okiem kibica warszawskiej drużyny? Zapraszam na zapowiedź ze strony fana lidera Ekstraklasy, a zarazem na podobny tekst tylko o rywalu legionistów. 

Tydzień temu kibice Lechii oglądali mecz Legii zapewne z różańcem w ręku i to nie tylko po to, by Korona pokonała legionistów. Chodziło im o wykartkowanie się Vadisa OdjidjaOfoe na najbliższy mecz. Cóż, nikt nie zamierzał wysłuchiwać tych próśb, ale o Belgu w ostatnim spotkaniu było głośno w inny sposób zaliczył piękną asystę przy jedynym golu. Jestem świadomy tego, że Lechia z Vadisem będzie starała postępować się jak Jagiellonia, ale mamy na tyle kreatywnych piłkarzy, że nie powinniśmy wiele stracić na jakości.

Dopłynęły jednak dobre wiadomości do Gdańska, ponieważ nie zagra Michał Kucharczyk, czyli kat Lechii z ostatniego spotkania pomiędzy tymi zespołami. Jakby ktoś zapomniał: Kuchy strzelił dwie bramki, dzięki którym to Legia wracała z trzema punktami. Obejrzyjmy jeszcze raz bramkę, która dała wtedy “Wojskowym” zwycięstwo.

[vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=f8AaPM-v7Oo” align=”center”]

Muszę jednak kibiców Lechii trochę zmartwić, ponieważ w Legii nie tylko Kucharczyk strzela bramki. Może być to chociażby Dominik Nagy, który jest w świetnej formie. A może zrobi to Kasper Hamalainen, nasz joker wykorzystywany przeciwko Lechowi?

***

Wiadomo, że w Lechii formę złapał Marco Paixao. Przyznam, jest to groźny zawodnik, ale będzie miał spore problemy by przejść przez ten mur chiński składający się z duetu Dąbrowski Pazdan. Do tego trzeba dodać świetnie dysponowanego Arka Malarza.

Jest jeszcze jeden piłkarz w szeregach Lechii, którego można się obawiać Rafał Wolski. Były legionista wrócił do formy i jest pewnym punktem gdańskiego zespołu. Nie umknęło to uwadze selekcjonerowi Adamowi Nawałce, który powołał go do kadry na mecz z Rumunią.

Mimo wszystko nie będę mówił, że Legia wygra ten mecz z palcem w nosie. Lechia to bardzo trudny rywal, który na końcówkę sezonu złapał odpowiednią formę. Będzie to zacięty mecz, o którym raczej zadecyduje jedna bramka, oby dla Legii. Zobaczyć dwa lata z rzędu swój ukochany klub w Lidze Mistrzów to byłoby coś wspaniałego, jak samo zdobycie kolejnego mistrzostwa Polski… Mocno Legia!

Kibic @LegiaWarszawa i @ManUtd. Założyciel strony Dziękuje Bogu za to, że jestem Legionistą oraz redaktor na stronie polski-sport.pl

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Legia Warszawa