Obserwuj nas

Transfery

Młyn transferowy przy Reymonta

Biała Gwiazda Reymonta Petr Brlek

Transfery. Okrutny narkotyk. Mocarz w płynie to przy nim lekka popierdółka. Uzależnienie ciężkie do zdefiniowania, tym bardziej do leczenia. Zaraziłeś się? Na to nie ma ratunku. Musisz z tym żyć; z dala od ludzi, od otoczenia. Jedyne co Ci pozostało to siedzieć za biurkiem i non-stop dzwonić, pytać, dogadywać i radować zafrasowane wizerunki kibiców. 

Nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Zresztą – nikt się nie spodziewał. Można powiedzieć, że ktoś znienacka zaserwował nam miłą niespodziankę. Drużyna nie zawodzi, zdobywa punkty i jest wiceliderem tabeli. Czego chcieć więcej? Jeżeli ktoś lubi narzekać to wystarczy sięgnąć pamięcią rok wstecz. Klub był na skraju upadku, bankructwa, a sytuacja sportowy w żaden sposób nie przypominała tej, z jaką mamy do czynienia obecnie. Tylko jakiś niepoprawny optymista mógł wtedy sądzić, że rok później Wisła ponownie wróci na krajowe salony i z szarej myszki stanie się jednym z kandydatów do tytułu mistrzowskiego.

Dobry start to nie tylko moja, Twoja, czy jego zasługa. To sukces wielu ludzi, którzy przyczynili się do odbudowy wielkiej Wisły i nie zamierzają osiąść na laurach. Potwierdzeniem niech będą transfery realizowane w ostatnich dniach.

Skrzydłowy FC Porto

W piątek niczym meteoryt gruchnęła wiadomość, że nowym zawodnikiem „Białej Gwiazdy” zostanie Ze Manuel. 26-letni Portugalczyk to nominalny skrzydłowy, dla którego gra na „9” nie stanowi większego problemu. Przez ostatni rok był związany z Vitorią Setubal, do której trafił na zasadzie rocznego wypożyczenia z FC Porto. Do jego mocnych stron należą szybkość i nienaganne panowanie nad piłką. Do Krakowa trafi na zasadzie wypożyczenia z opcją pierwokupu. Powinna wynieść ona nieco ponad 700 tysięcy euro.

Albańczyk następcą Mączyńskiego

Krzysztof Mączyński zamienił Wisłę na Legię wraz z początkiem lipca. Od tego czasu dział sportowy postawił sobie jeden cel: godnie zastąpić reprezentanta Polski! Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tak się stanie. Jego następcą będzie Vullnet Basha. Nazwanie Albańczyka „reprezentantem” byłoby sporym nadużyciem, jednak nie zmienia to faktu, że przy jego nazwisku widnieje epizod w kadrze narodowej. Basha ma 27 lat i niewykluczone, że transfer pod Wawel może okazać się dla niego autostradą powrotną do reprezentacji.

Albańczyk od kilku godzin przechodzi testy medyczne i jeżeli ich wyniki okażą się pomyśle to najpóźniej jutro parafuje umowę z 13-krotnym mistrzem Polski.

Kolega Brleka rywalem Cywki

Kolejnym zawodnikiem, którego od podpisania umowy dzielą testy medyczne jest Gordan Barić. 22-letni Chorwat to nominalny prawy obrońca, który grywał też na prawej pomocy. Przyglądając się jego grze można wysnuć wniosek, że jest to nieco lepsza wersja Macieja Sadloka: szybki, dobry drybling i nieodparta chęć podłączania się do akcji ofensywnych. Jeżeli urodzony w Rosji gracz odpali to Wisła może mieć z niego spory pożytek.

Barić był przymierzany do klubu z Reymonta jeszcze w zimie, ale ówcześnie jego przenosiny do Krakowa zawetował Slaven Belupo, a na Reymonta w zastępstwie trafił Jakub Bartkowski. Teraz chorwacki klub nie będzie robił żadnych przeszkód i 22-latek po odbyciu badań podpisze nową umowę. Szczegóły transakcji nie są do końca znane.

Utalentowany napastnik zza wschodniej granicy

Ostatnim brakującym elementem w układance trenera Ramireza jest klasyczna „9”. Obecnie Wisła dysponuje duetem Brożek – Ondrasek (kontuzja). Na siłę do wspomnianej dwójki możemy dokooptować Carlitosa, który jednak lepiej czuje się w grze za napastnikiem. Jak pokazały pierwsze kolejki; nie są to zawodnicy, którzy gwarantowaliby hiszpańskiemu szkoleniowcowi odpowiednią liczbę bramek na sezon. O ile Carlitos radzi sobie dość dobrze, o tyle Brożek jest cieniem zawodnika sprzed kilku lat. No cóż, latka lecą…

Na celowniku klubu z Reymonta znalazł się natomiast duet utalentowanych Ukraińców. Chodzi o Artema Dovbyka i Denysa Balanyuka. Obaj od ponad miesiąca pozostają bez klubu i poszukują nowego pracodawcy. Sytuację chcę wykorzystać Wisła, która stara się o jednego z wyżej wymienionych. Problemem może okazać się ekwiwalent, który wynosi 150 tysięcy dolarów. Do tego dochodzą prowizje i robi nam suma ponad 200 tysięcy. „Biała Gwiazda” jest w trakcie poszukiwania inwestora i jeśli wszystko pójdzie po myśli władz to jeden z wymienionych graczy podpisze umowę z 13-krotnym mistrzem Polski.

Transfery z Reymonta

Kibice Wisły muszą być przygotowani na transfery „z klubu”. Nadal nie jest zamknięta sprawa Petara Brleka, o którego względy zabiega kilka ekip. Ponadto nie można wykluczyć pożegnania się z kilkoma mniej renomowanymi zawodnikami.

 

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Transfery