Strona główna Rozgrywki #pokrakosku cz. 8 – O co gramy?

#pokrakosku cz. 8 – O co gramy?

0

Przed meczem z Wisłą Płock zapraszamy na zapowiedź #PoKrakosku. Spotkanie to powinno dać odpowiedź na wiele pytań. Czy… kolejny raz zagra Mitrovic, Boguski dorzuci następne minuty do klauzuli automatycznie przedłużającej kontrakt, gramy o Puchary, dziękujemy Bogu za awans do górnej ósemki i wreszcie czy zwolnić już trenera czy może nie? Każdy z nas może dopisać dziesiątki takich pytań.

Daniel: Po nieprawdopodobnym widowisku, jakie miało miejsce w ubiegły weekend w Niecieczy, na Twittera wrzuciłem ankietę z pytaniem: Czy gramy o puchary, czy przed nami 7 sparingów? 76% wybrało drugą opcje. A jak Ty uważasz? Sezon już się dla nas skończył?

Maciek: Mam nadzieję, że nie, bo wtedy byłbym za tym, żeby nas komisyjnie wyrzucili z grupy mistrzowskiej. Nie widzę sensu testowania piłkarzy i ustawienia teraz, skoro najprawdopodobniej ekstraklasowym zwyczajem wymienimy pół kadry w przerwie letniej. Musimy w każdym meczu grać o mistrzostwo, wtedy realne będzie miejsce pucharowe. W innym wypadku czeka nas wstydliwe miejsce za plecami Kielc, Płocka i Lubina.

Pytanie tylko, czy Wiśle potrzebne są te ewentualnie puchary w tym sezonie? Jak myślisz?

Daniel: Są, zdecydowanie! Głód, nawet małego sukcesu jest w Krakowie ogromny. Nie przekonuje mnie argument, że nie mamy drużyny na puchary. Za Skorzy mieliśmy i odpadliśmy z ogórkami z Estonii. W ubiegłym roku Arka miała drużynę na puchary? No nie sądzę, a byli o włos od awansu w meczu z Midtjylland. W ogóle kto w naszej lidze ma drużynę, która gwarantuje brak kompromitacji? Legia, Lech? Co rok słyszy się, że kto zdobędzie mistrza, będzie najsłabszym mistrzem Polski od lat. I każdy kolejny w swojej beznadziejności zawstydza poprzedniego. Takie myślenie irytuje mnie jak „odpuszczanie” Pucharu Polski, żeby skupić się na lidze. O mistrza bije się wiadomo kto, ale czwarte miejsce ma zająć Korona? Wisła Płock? Oni mają ekipę na puchary ? (hahaha) Podsumowując – są potrzebne!

A według Maćka?

Maciek: Trzeba zrobić jak z Szakalem w Kilerze. Nadpłacić, przepłacić, przebić. Być jak Tommy Lee Jones w Ściganym! Bo puchary są potrzebne jak sukces! Inaczej dupa zbita. A już całkiem poważnie to trzeba gryźć trawę i przegryzać przeciwnikom tętnice jeśli zajdzie potrzeba, byleby tylko się dostać. To jedyna droga, żeby przekonać niektórych zawodników do pozostania w klubie. Pozwoli to też skłonić lepszych piłkarzy, żeby spoglądali na naszą drużynę łaskawszym okiem. Ale żeby to osiągnąć, trzeba zrobić pierwszy krok, wygrywając z Płockiem.

Daniel: Ostatnio akurat ubijamy ich w Płocku w ostatnich minutach – chyba dwa ostatnie wyjazdy tak się zakończyły. Nafciarze mimo wszystko nam leżą (oprócz ostatniego meczu przy Reymonta). Wiem, że złapali formę i widać dobrą pracę Brzęczka, ale nie jest to drużyna, która może wygrywać mecz za meczem. A wygrali 4 z ostatnich 5 meczów więc w poniedziałek to musi się skończyć. Ale, jak znowu wystawimy Mitrovica z Cywką i dołożymy na skrzydło Bogusia to modlitwy nie pomogą. Rozbraja mnie Carrillo z upieraniem się przy Mitrovicu. Dzięki Bogu gość ma trzy żółte kartki.

Jedyna szansa, że Mitrovic nie zagra to czwarta kartka, czy jest inny sposób ?

Maciek: Na Mitrovicia? Może Boguski wiedząc, że już ma dość grania w piłkę, przekazał “Kwity na Wisłę” właśnie jemu? Jedyna opcja, żeby on nie grał, to nieprzedłużanie kontraktu. Cywki się nie czepiam. Może nie robi nic ponadto, czego byśmy wymagali od ostatniego pomocnika, ale swoje obowiązki wypełnia sumiennie. Bardziej martwi mnie sytuacja na skrzydle i w środku pomocy. Halilovic chyba jeszcze nie jest na tyle ukształtowanym mentalnie piłkarzem, żeby grać na równym poziomie w każdym meczu. Z drugiej strony, skoro jego forma wygląda jak sinusoida, to po dwóch słabych spotkaniach powinno przyjść odbicie.

A właśnie, co z Wojtkowskim? Ja już tracę nadzieję, że zbawi nasz klub w tym sezonie…

Daniel: No właśnie Wojtkowski… kibicuje temu chłopakowi, ale coś nie może wskoczyć do składu. Ciągle jakieś drobne urazy, które go eliminują. No, ale kiedy jak nie teraz ma udowodnić przydatność (*oczywiście okazało się, że już po oddaniu tekstu okazało się, że i tym razem Wojtkowskiego wykluczył uraz). Wracając jeszcze na chwilę do Mitrovica. Chyba łatwiej będzie o kolejną żółtą kartkę, niż nieprzedłużenie kontraktu. Niestety. Wystawianie go nie świadczy dobrze o naszym treneiro. Przecież widzi, że gość nic nie gra. Czytałeś wywiad z Iwanem, jak się po nim przejechał, że człapie po boisku? Nawet Boguski wylądował na ławie, a ten co tydzień cały na biało w podstawowym składzie. Zmieńmy temat.

Myślisz, że Małecki jeszcze zagra w Wiśle? Gość ciągle ma z każdym nowym trenerem pod górkę.

Maciek: Małecki, to ma pod górkę ze swoimi umiejętnościami i temperamentem, nie z trenerami. Nie podaje do lepiej ustawionych kolegów, podejmuje złe decyzję o dryblingu, macha rękami. On bazuje na dynamice, a tej teraz mu brakuje. W dodatku wszyscy kreowali go na ikonę i on sam w to uwierzył. Trudno stwierdzić co myśli Carillo. Jeśli Mały zagra, to jedni powiedzą, że trener to mięczak, a inni, że pokazuje dojrzałość i siłę. Co do środka pola, to taki “Stilićopodobny” by się przydał, żeby napastnicy mieli z czego strzelać.

Daniel: To samo miał Małecki w Turcji i u Wdowczyka w Pogoni. Jak odejdzie z Wisły to przez pół roku znów będzie miał dobra rundę, a w przerwie zimowej wda się w konflikt z nowym trenerem. Na początku naszej rozmowy zastanawialiśmy się czy warto grać w pucharach? Korona pojechała do Poznania i utłukła Lecha, Zagłębie wygrało z Legią… Nabieram coraz więcej optymizmu przed poniedziałkiem.

Jak obstawiasz, wbrew logice wygramy?

Maciek: Nie wygramy. To Płocczanie mają lepszą formę, mogą osiągnąć rezultat ponad miarę, nie odpuszczą ani na moment, a my? Tendencja spadkowa i nie widać szans na poprawę. Nie mów, że Ty wierzysz w zwycięstwo. Na jakiej podstawie?

Daniel: Wygramy, bo w grupie mistrzowskiej w tej kolejce wygrywają tylko goście. A tak serio, to wygramy, bo nasi są nieobliczalni. Raz gramy świetny mecz w Warszawie, by później kopać się po czołach w meczu z Sandecją. Forma naszych piłkarzy to sinusoida i po dwóch słabych meczach czas na odbicie. Zresztą wiesz, że musi się znowu zacząć euforia na TT. Po wygranej w Płocku mamy mecz z Legią, która gra jak gra. Gdy ich pokonany drugi raz z rzędu to IDZIEMY NA MISTRZA! Kolejny raz w sezonie i kolejny raz skończy się na nadziejach.

BRAK KOMENTARZY