Obserwuj nas

Lech Poznań

Czas nauczyć się taktyki | Lech Poznań

Od momentu przejęcia Pierwszego Zespołu przez Ivana Djurdjevicia, wiedziałem, że Lech będzie grał w innym ustawieniu. Trójka środkowych obrońców, bezsprzecznie, stanie się codziennością. Po obejrzeniu pierwszego spotkania pod wodzą nowego trenera i szczegółowym śledzeniu zachowań piłkarzy na boisku, mogę jedynie być pewien, że na murawę wyjdzie 11 graczy. Płynność zmiany taktyki ma zostać opanowana do perfekcji.

Trójką z tyłu

I teraz uwaga! Patrzymy na skład wyjściowy: grają 3 z tyłu, podczas meczu okazuje się jednak, że grają w pięciu, potem trzech, a na końcu czterech obrońców. Jeśli jest ktoś z Was, kto śledzi Serię A, to wie, że podobnym systemem gry może pochwalić się Juventus. Zmiany ustawienia podczas meczu to norma.

Na pewno, oprócz nowego stylu gry i nowej koncepcji, będzie trzeba nauczyć i wypracować z piłkarzami różne schematy gry, ale co ważniejsze, dobierać też odpowiednich podczas dokonywania transferów. Niestety, ale nie każdy będzie odnajdywał się w takim sposobie gry. Lech w nowym sezonie chce mieć absolutną kontrolę na boisku niezależnie z kim gra. Ofensywny styl gry, który, mam nadzieję, zobaczymy już w pierwszym meczu, to będzie coś co będzie nas charakteryzowało. 3-5-2, 3-4-3, 4-4-2. W takich ustawieniach Lech zagrał podczas tylko jednego sparingu zmieniając je w dowolnej chwili. Pomysł takiej organizacji gry, mnie osobiście, bardzo się podoba. Zapewne będą pojawiały się jakieś wtopy i nieporozumienia, lecz musimy przy tym być cierpliwi, bo nie od razu Rzym zbudowano. Co ważne, do tego stylu gry trzeba także dobrać transfery.

Może ktoś zapytać: ”Jak dobrać transfery? Przecież to ich zawód i powinni umieć grać w każdym systemie!”. Pamiętajmy, że POWINNIŚMY to wyjść z grupy na Mundialu i nie wstydzić się gry Reprezentacji. Fakty są takie, że piłkarze, w naszym zasięgu finansowym, bardzo często nie potrafią grać więcej niż w 2 ustawieniach. Dlatego rolą trenera będzie teraz nauka, nauka i jeszcze raz nauka w poszczególnych wariantach gry. Pomóc w tym wszystkim ma dron, który już jest wykorzystywany podczas przygotowań do nowego sezonu. Po obrobieniu i przeanalizowaniu filmów, sztab trenerski omawia je z poszczególnymi zawodnikami, tak, aby każdy był świadomy swojego miejsca na boisku.

Co jeszcze da się zauważyć w tym systemie gry to fakt grania, na co najmniej 2 napastników. Póki co Gytkajear razem z Tomczykiem nie zagrali w ostatnim sparingu, ale moim zdaniem jest to kwestia czasu. W momencie gdy konkurencja na pozycji napastnika się zwiększy, to widok 2 napastników na boisku w tym samym momencie będzie normą.

Czyżby to był sezon Jóźwiaka?

Przyglądam się od dłuższego czasu Kamilowi Jóźwiakowi. Na samym początku twierdziłem, że skończy w jakimś średniaku naszej ligi. Wydawał mi się bardzo przereklamowany. Poszedł na wypożyczenie do GKS-u Katowice i nic ciekawego nie widziałem w nim. Ciągle słyszałem, że to talent na miarę np. Dawida Kownackiego. Potem afera o przedłużenie kontraktu z klubem. Oferta z Anglii. Szum wokół młodego zawodnika niesłychany. W tamtym momencie chwytałem się za głowę widząc i słuchając doniesień na temat tego młodego chłopaka. Sam nawet chciałem, aby odszedł bo, jak sam twierdziłem, nic z niego nie będzie. Kontrakt przedłużony, powrót do pierwszego zespołu, dostanie szansy gry w Ekstraklasie. A ja nadal nie rozumiałem dlaczego, aż tak bardzo zależy im wszystkim na tym chłopaku.

Runda finałowa jednak dała mi dużo do myślenia. I stwierdzam, że pomyliłem się w jego ocenie. W sparingu z Wartą, najlepszy na boisku obok Jevticia i zdobył obie bramki dla zespołu, a przy większej skuteczności mogło być jeszcze więcej. Szybkość, gra jeden na jeden, wysoka skuteczność, nieustępliwość, umiejętność gry pod presją. To jedne z wielu zalet jakie w ostatnim czasie dostrzegam w tym młodym zawodniku. Po zakończeniu wypożyczenia Mario Situma z Dinama Zagrzeb, Czesław Michniewicz stwierdził, że teraz Kamil udowodni swoją wartość i zostanie najlepszym skrzydłowym ligi. Lewa strona pomocy już się zwolniła, więc Młody! Czas teraz pokazać, nie tylko na treningu czy w sparingu, ale w całym nadchodzącym sezonie, że kibice się nie mylą w ocenie Twoich umiejętności!

Co z tymi transferami?

Transfery zawsze będą przyciągały uwagę każdego z kibiców. Każdy z nas już pewnie słyszał o transferze z Grecji, Portugalii czy z rodzimej Korony. Powiedzieć sobie trzeba jedno, że choćby wszystkie tzw. Jedynki na liście życzeń przyszły do zespołu w tym tygodniu, to proces adaptacji może być naprawdę długi. I zapewne nie zdążą się przygotować na pierwsze spotkania o stawkę.

Dlatego ja upatruje wzmocnień w Vernonie De Marco oraz w Nicklasie Barkroth. To jest dwójka zawodników, która już od pewnego czasu jest w tym zespole, ale przez poprzedniego trenera, niestety, została psychicznie zmiażdżona. I teraz mają drugą szansę! Vernom podczas sparingu był naszym najlepszym obrońcą. Wyróżniał się odbiorem oraz odważnym wprowadzeniem piłki do gry. Język polski również już bardzo dobrze opanowany. Można poczuć w kościach, że będzie to nasz nowy podstawowy obrońca. Co do Niklasa nie jestem już tak pewny. Występ przeciwko drugiemu zespołowi z Poznania nie był jakiś wybitny, chociaż podczas drugiej połowy wyróżniał się na tle swoich kolegów z drużyny. Podobnie, pamiętamy, było zimą, podczas obozu w Turcji, gdzie mijał, właściwie, jak chciał przeciwników podczas sparingów. Dlatego w jego kwestii będę ostrożny, ale nie zdziwi mnie jeśli będzie jednym z lepszych naszych zawodników w zbliżającym się okresie.

Wyjściowa 11 na tę chwilę:

Putnocky, Janicki, Rogne, De Marco, Makuszewski, Cywka, Jevtic, Gajos, Tomasik, Jóźwiak, Gytkjear

Sport we krwi

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Lech Poznań