Obserwuj nas

Wisła Kraków

Kuba Błaszczykowski – definicja pojęcia „WIERNOŚĆ”

Kilka dni temu kibice Wisły Kraków doczekali się w końcu informacji o przedłużeniu kontraktu przez Jakuba Błaszczykowskiego. Wydawać by się mogło, że pozostanie w klubie wielokrotnego reprezentanta Polski jest sprawą oczywistą. O tym świadczyły m.in. banery reklamujące akcję „Ja zostaję, a Ty” z jego twarzą. Mimo to wśród fanów Białej Gwiazdy pojawiły się głosy zniecierpliwienia, a nawet zwątpienia w nowy kontrakt.Ostatecznie jednak umowa z 33-latkiem została przedłużona do końca sezonu 19/20.

Akcja SMS

Wspomnianej „truskawce” towarzyszyła bardzo pomysłowa akcja. Kibice 13-krotnego Mistrza Polski dostali SMS-y o treści: „Cześć, ja zostaję, a Ty? Jeśli nadal nie kupiłeś karnetu na nowy sezon, zrób to i zostań ze mną w Wiśle. Jakub Błaszczykowski.” Była to dla wszystkich miła niespodzianka, o czym świadczą wyrazu uznania kibiców dla pomysłodawców tego projektu. I oczywiście tak samo, jak przy wszystkich tego typu ogłoszeniach, także przy tym pojawił się bardzo emocjonujący filmik z niesamowitą muzyką i ujęciami. Polecam obejrzeć każdemu, kto jeszcze nie widział! Trzeba przyznać, że klub poprawił się w tej kwestii.

Na pozostaniu Błaszczykowskiego najbardziej skorzysta Wisła. Nie od dziś wiadomo, że taki piłkarz może przyciągnąć na trybuny wielu kibiców. Z pewnością pomoże także na boisku. Przed kontuzją, której nabawił się w końcówce poprzedniego sezonu, wystąpił w ośmiu meczach, strzelił pięć goli i zanotował dwie asysty. Jest to niewątpliwie dobry wynik. Także sama obecność takiego człowieka jak Kuba, daje swego rodzaju nadzieję na odbudowę i stabilizację Białej Gwiazdy. Zarówno na boisku, jak i w gabinetach. Może też przekonać osoby lub firmy, które chciałyby sponsorować Wisłę (lub pomóc w jakikolwiek inny sposób), że warto to zrobić. Już nie wspominając o szatni, w której na pewno przyda się zawodnik z takim charakterem. Jest także wzorem dla młodych chłopaków, którzy trenują z seniorami.

Wierność Blaszczykowskiego 

Historia Błaszczykowskiego jest przede wszystkim piękna. Pełna pasji, wierności, miłości do klubu, poświęcenia. Zaczęła się ona w lutym 2005 roku, kiedy to młody, 19-letni Kuba trafia do Wisły z IV ligowego KS-u Częstochowa. Dzieli szatnię między innymi z Arkadiuszem Głowackim, Tomaszem Frankowskim, Maciejem Żurawskim oraz Mauro Cantoro, który o Błaszczykowskim mówi tak: „Skąd wzięliście tego chłopaka? To niemożliwe, żeby on grał w czwartej lidze.” I ma rację. Kuba czaruje. Już w oficjalnym debiucie w barwach Białej Gwiazdy strzela gola i asystuje. Wielokrotnie kibice skandują jego nazwisko, także w późniejszych meczach. Z Wisłą zdobywa swoje pierwsze mistrzostwo już w 2005 roku. Mimo że Kuba nie spędza w Krakowie dużo czasu (2 i pół roku) to i tak więź między nim, a klubem coraz bardziej się zacieśnia.

W 2007 roku rozgrywa swój ostatni mecz w barwach „Białej Gwiazdy” przed transferem do Borusii Dortmund. Schodzi w 72. minucie spotkania. Przy linii bocznej zdejmuje koszulkę, pod którą ma kolejną. Czerwoną, z napisem – obietnicą, która później się spełnia- „Jeszcze tu wrócę”. Już w Borusii Dortmund, po zdobyciu mistrzostwa pokazuje się w wiślackiej koszulce, na której napisane jest słowo „Wierność”. Jeszcze wielokrotnie, w późniejszych latach pomaga Wiśle, między innymi w akcji crowdfundingowej „Wisła Kraków to nasza historia”. Pożycza pieniądze, kiedy klub znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Funduje bilety dla dzieci z domów dziecka. Później udziela kolejnej pożyczki, razem z Tomaszem Jażdżyńskim i Jarosławem Królewskim. Pożyczki, która pomaga uratować klub.

Po 11 latach w Domu

W końcu, po ponad 11 latach wraca do domu. Na konferencji prasowej cieszy się, że historia zatoczyła koło. Że może wrócić i założyć koszulkę Wisły. Ma nadzieję, że dla klubu znowu zaświeci słońce. Kibice witają go w czasie meczu ze Śląskiem Wrocław transparentem, który zdaje się doskonale opisywać takiego człowieka, jak Błaszczykowski. „Miłość większa od milionów, Kuba wreszcie witaj w Domu”. Trybuny skandują jego nazwisko, a potem śpiewają „Jesteś legendą, hej Kuba, jesteś legendą”.

Kibice uczestnikami historii

Mamy szczęście, że ta piękna historia dalej trwa. Że możemy być jej świadkami, a nawet uczestnikami. Że taki człowiek, jak Kuba, jest teraz z Nami. Wierzę, że RAZEM możemy pomóc powrócić Wiśle na zasłużone dla Niej miejsce.

Bierzmy przykład z historii Błaszczykowskiego, z jego wierności, zaangażowania i poświęcenia. Kupujmy karnety, wpierajmy Wisłę, łączmy się, a nie dzielmy. Bo w końcu i tak wszyscy jedziemy na tym samym wózku.

Kuba Błaszczykowski- Legenda, Kapitan, Wielki Człowiek, WIŚLAK.

„Jesteśmy dumą tego miasta, a w naszych sercach Biała Gwiazda, i nawet jeśli będzie źle my nigdy nie poddamy się.”

1 komentarz

1 komentarz

  1. Avatar

    Doti

    14 lipca w 01:28

    Kuba to wielki człowiek cudowny, skromny i z charakterem, najlepszy… Gratulacje czlowieczenstwa i zasad.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Wisła Kraków