Obserwuj nas

Ekstraklasa

Achhh, co to był za sezon, czyli Gala Ekstraklasy 2024 w pigułce

Piękny to był sezon, nie zapomnę go nigdy… Czy faktycznie był taki piękny? No to już zależy od punktu siedzenia i animozji kibicowskich. Jedno jest pewne. Jagiellonia Białystok po raz pierwszy zdobywa najcenniejszy piłkarski puchar w historii swojego istnienia. Pokonując przy tym po drodze „czarnego konia” rozgrywek – Śląsk Wrocław Jacka Magiery oraz Legię Warszawa. Stołeczny zespół po raz kolejny musiał obejść się smakiem, jeśli chodzi o powrót na tron. Jak to wyglądało, jeśli chodzi o nagrody indywidualne? Zapraszamy na coroczną relację z Gali Ekstraklasy za sezon 2023/2024.

Skała z Mielca

Mówisz Stal Mielec – myślisz Mateusz Kochalski i Ilja Szkurin. To właśnie ta dwójka przyczyniła się do końcowego miejsca Stali Mielec. Klub z Podkarpacia pokazał, że potrafi postraszyć górną część tabeli. I to właśnie były golkiper Legii Warszawa, Mateusz Kochalski, został wybrany najlepszym bramkarzem w sezonie 2023/2024 PKO Ekstraklasy. Nie obyło się również bez komentarzy, co do pierwszego wyboru na Gali Ekstraklasy.

Czy to zaskoczenie? Niektórzy spodziewali się, że ze względu na statystyki obronionych strzałów, nagrodę powinien otrzymać Rafał Leszczyński. Golkiper Śląska Wrocław kapitalnie spisywał się w zespole Jacka Magiery, lecz to nie wystarczyło, aby zgarnąć statuetkę na Gali Ekstraklasy. Kibice z Wrocławia mieli pretensje za brak nagrody, argumentując to liczbą czystych kont Leszczyńskiego w sezonie 2023/2024 w PKO Ekstraklasie. Jednak, czy faktycznie miał „aż taki wpływ” na grę swojego zespołu jak Mateusz Kochalski?

Do młodzieży świat należy, i złoty Białystok

Jagiellonia Białystok – klub, który zgarnął najwięcej statuetek podczas Gali Ekstraklasy 2024. Co prawda nie było nominowanych do nagrody młodzieżowca sezonu, lecz wynik mógł być tylko jeden. Dominik Marczuk ekspresowo wspina się po kolejnych szczeblach w swojej piłkarskiej karierze. I to właśnie on dostąpił zaszczytu odebrania nagrody dla młodzieżowca sezonu za kampanię 23/24. Mimo swojego wieku grał on bardzo dojrzale, a Adrian Siemieniec pokazał, że potrafi nie tylko zrobić „coś z niczego”, ale również rozwinąć tak młodych zawodników jak Marczuk. Przypomnijmy, że zawodnik Jagiellonii Białystok otrzymał również w tym sezonie swoje debiutanckie powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski.

Chyba każdy pamiętał, jak Dominik Marczuk został zrugany przez swojego kapitana Tarasa Romanczuka po jednym z meczów w Białymstoku. Jednak kilka kolejek później przyszły laureat udowodnił, że nie podłamała go ta sytuacja i bardzo mocno przyczynił się do zdobycia historycznego mistrzostwa na Podlasiu. Również bardzo mocno zaangażowany w pracę zespołu był Bartłomiej Wdowik. Lewonożny obrońca w sezonie 2023/2024 czarował swoją wiodącą nogą, czy to ze stałych fragmentów gry, czy to z akcji ofensywnych. Tutaj zdecydowanie bez żadnych kontrowersji. W pełni zasłużone wyróżnienie dla byłego zawodnika takich klubów jak Odra Opole czy Ruch Chorzów.

https://twitter.com/FranekMatowicki/status/1795191548491051153

***

Do koronowanych Dominika Marczuka oraz Bartłomieja Wdowika dołączył również trener aktualnych mistrzów Polski – Adrian Siemieniec. 32-latek został najmłodszym trenerem w XXI wieku, który zdobywał najcenniejsze piłkarskie trofeum w naszym kraju. Dodatkowego „smaczku” historii dodaje fakt, iż trener jeszcze rok temu został wyciągnięty z rezerw podlaskiego klubu, aby uchronić Białystok przed wstydliwym spadkiem z PKO Ekstraklasy. Po roku wraca jako król nie tylko Białegostoku i całego Podlasia, ale również ligi. Trzeba dodać, że pod wodzą Siemieńca Jagiellonia wypracowała unikalny styl gry, który przekładał się na punkty w tabeli. Oby to był sygnał dla działaczy polskich klubów, że nie zawsze trenerzy zagraniczni, czy to szkoleniowcy od lat kręcący się wokół Ekstraklasy są „nadzieją na lepsze jutro”. Warto czasami spojrzeć wgłąb, na krajowe podwórko. Tam też znajdują się nie tylko perełki piłkarskie, ale również trenerskie.

Golleador ze Śląska i MVP ze Szczecina

Nagroda dla najlepszego napastnika chyba zawsze budzi najmniej kontrowersji podczas wszelakich Gal Ekstraklasy. Zazwyczaj statuetkę odbiera po prostu Król Strzelców PKO Ekstraklasy i nie inaczej było w tym roku. Kapitan Śląska Wrocław, Erik Exposito, został wyróżniony jako najlepszy napastnik PKO Ekstraklasy w sezonie 2023/2024. Hiszpan zdobył 19 bramek i był wiodącą postacią wicemistrzów Polski, szczególnie w rundzie jesiennej. Drugi, wcześniej wspomniany Szkurin, zanotował o „trzy oczka” mniej od lidera. Samą nagrodę odebrał trener Jacek Magiera w imieniu Exposito. Szkoda, ponieważ chciałoby się zadać pytanie, co dalej z najlepszym napastnikiem PKO Ekstraklasy? Transfer wewnątrzligowy? Transfer zagraniczny?

Na koniec, chyba najbardziej kontrowersyjny wybór, a właściwie wybory na całej Gali Ekstraklasy 2024. Otóż pomocnikiem sezonu 2023/2024 w PKO Ekstraklasie został wybrany Kamil Grosicki. Trzeba oddać kapitanowi Portowców, że wykręcił fantastyczne liczby jak na skrzydłowego (13 bramek + 10 asyst). Rzadko zdarza się, że piłkarz powracający do rodzimej ligi wykręca „double-double”. Do pełni szczęścia „Grosikowi” brakowało tylko zdobycia trofeum z Pogonią Szczecin oraz zakwalifikowania się do europejskich pucharów. Żaden z tych dwóch punktów nie został jednak zrealizowany. I to właśnie o to, mają największe pretensje niektórzy fani PKO Ekstraklasy.

***

Kamil Grosicki został również wybrany MVP sezonu 2023/2024 PKO Ekstraklasy. Trzeba na początku nadmienić, że nie był to wybór dziennikarzy, a piłkarzy i trenerów wchodzących w skład kapituły. Najbardziej zawiedzeni wyborem byli kibice Śląska Wrocław,  ponieważ oni uważali, iż to wyróżnienie należy się bardziej Erikowi Exposito. Hiszpan zdobył 19 bramek i zanotował 5 asyst. Kapitan Portowców w klasyfikacji kanadyjskiej miał natomiast o oczko mniej niż jego rywal.

Owszem, zgadzam się z opiniami, że Grosicki nic nie zdobył z Pogonią Szczecin, a Exposito „dał” srebrny medal wrocławianom. Uważam jednak, że bezpośredni wpływ na grę oraz ciągłość wysokiej formy przyczyniły się do tego, że to właśnie skrzydłowy został uhonorowany tą nagrodą. Nie mogę się zgodzić, że przy wyborze tej nagrody trzeba kierować się argumentacją, iż Śląsk zdobył medal, a Pogoń nie. Nawet, jeśli Kacper Chodyna wykręciłby 40 bramek i 20 asyst, a jego Zagłębie Lubin uplasowałoby się na dziewiątym miejscu, to i tak moim zdaniem powinien on otrzymać, przykładowo nagrodę za MVP sezonu. Erik Exposito miał zdecydowanie większy „przestój” z formą na wiosnę, co być może przyczyniło się do tego, iż nagroda powędrowała do Szczecina.

Pozostałe nagrody rozdane podczas Gali Ekstraklasy 2024

Podczas Gali Ekstraklasy uhonorowano także osoby, które w szczególny sposób zasłużyły się dla polskiej piłki nożnej i Ekstraklasy. W tym roku do Galerii Legend dołączyli: Henryk, Apostel, Marek Citko, Janusz Filipiak, Arkadiusz Głowacki, Teodor Peterek oraz Ernest Pohl. Numerem Sezonu LOTTO została liczba 3 764 622 – czyli rekordowa frekwencja. Tyle właśnie kibiców śledziło z trybun rozgrywki PKO Bank Polski Ekstraklasy w minionej kampanii. TurboKozakiem Sezonu CANAL+ Sport został natomiast Ariel Mosór.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Ekstraklasa