Witam w 9. już odcinku z serii “Minął weekend”. Przed Państwem nowa, bardziej przystępna odsłona. Od następnego odcinka Podsumowania ukazywać się będą co poniedziałek, tuż po zakończonym weekendzie, tuż po powrocie do pracy, a na Państwa czekać będzie:

  • TEMAT(Y) TYGODNIA,
  • OPIS WSZYSTKICH MECZÓW I STATYSTKI EKSTRAKLASY W JEDNYM MIEJSCU,
  • TRADYCYJNE PODSUMOWANIA NIŻSZYCH LIG.

A po poniedziałkowym meczu Ekstraklasy, nastąpi aktualizacja i będą mieli Państwo dostęp do pełnego obrazu wydarzeń minionej kolejki.

Dziś połączenie starego, późnego terminu i nowej, lepszej treści. Zapraszam!

A teraz wracamy do rzeczywistości. W piątek nie ma o czym pisać. W szóstek nie ma weny i tak dalej, i tak dalej. Ale że w weekend, a raczej przed weekendem, działo się bardzo wiele to parę kwestii omówić po prostu trzeba. Bo Legia weszła w kolejny związek…


ROMEO I JULIA, CZYLI HISTORIA WCALE NIE TAK ROMANTYCZNA…

I tak jak w małżeństwie. Przed ślubem kobieta obiecuje. Obiecuje, że będzie wierna, że nie porzuci, że będzie przy małżonku i w zdrowiu, i w chorobie. A po ślubie? A po ślubie często kłótnie, drwiny teściów, kolegów no i w końcu rozwód. Tak więc kolejny związek (tym razem w tradycyjnej parze, bez trójkątów, czworokątów) warszawian, może skończyć się przyspieszonym orzeczeniem o rozwodzie z winy… Z winy trenera, rzecz jasna!

Bo Romeo Jozak może być świetnym fachowcem w sprawach akademii. Ma przecież spore doświadczenie w tej kwestii i słynna już łatka zainteresowania akademii Arsenalu. Ba! W ciągu najbliższych miesięcy może wybić się i zdobyć mistrzostwo Polski, kolejne mistrzostwo, to o które Legii zazwyczaj bardzo trudno nie jest. Ale w moim przekonaniu ten romans i tak skończy się szybkim rozwodem. Bo co mówił kochanek Mioduski do swoich ostatnich miłości? Że kocha? Że wierzy? Że ufa? Jozakowi ufa tak jak, nie przymierzając, prostytutce z niepewnego źródła. Czyli z zabezpieczeniem… By nie płacić pieniążków, by mieć spokój i po roku się Romeo pozbyć, tak w ramach planu trzyletniego…


FROM FRIDAY TO MONDAY |9. Kolejka Lotto Ekstraklasy|

“Karuzela, karuzela. Na Bielanach, co niedziela. Śmiechu beczka i wesela, karuzela, karuzela.” Tak śpiewała przed laty Maria Koterbska. I tak przez lata wygląda rynek trenerów w Polsce. Może jakaś tam Jagiellonia czy Legia próbują szukać ludzi spoza rynku, ale kto już do polskiej ligi trafi, w niej zostanie. W klubie A, B, C, lub Z. W tym sezonie późno co prawda, ale z hukiem, karuzela się włączyła. Pracę stracili już po 9. kolejce Jacek Magiera, Dariusz Wdowczyk i Mariusz Rumak. I zapowiada się, że czwartym do brydża będzie Maciej Skorża.

***

A kolejka zaczęła się od najnudniejszego meczu tego sezonu, zakończonego o dziwo dwoma bramkami. Do Gdyni przyjechał (były) lider z Lubina i zawiódł. Mecz był nudny jak flaki z olejem i gdyby nie Jakub Świerczok, niczego ciekawego w nim byśmy nie zobaczyli.

Podobnie było w drugim meczu. Gol Łukasza Trałki dał zwycięstwo liderowi, Lechowi, ale ten nie przekonuje. Korona z kolei trochę pechowo, a trochę też frajersko zadomowiła się w środku tabeli.

***

Środa to wcale nie nudny mecz na zazwyczaj śmiertelnie nudnym stadionie. W Płocku, Wisła mimo że po golu Niepsuja przegrywała, strzeliła 3 gole, a trener Brzęczek znów oddalił od siebie wizję straty pracy. Ciekawe co na to Dominik Furman…

Dużo ciekawiej, mimo wszystko, było jak zawsze w Zabrzu. Górnik dwa razy prowadził i dwa razy Śląsk go dogonił. Nie zabrakło gola Igora Angulo, ale to nie Hiszpan stał się bohaterem sobotniego popołudnia. Był nim Robak, Marcin Robak.

A wieczorem, gdy do wyboru mieliśmy nie najlepiej zorganizowany koncert w Opolu i mecz w Krakowie, chyba żadna z opcji nie była dobra. Przy Reymonta obie drużyny zagrały nie tyle w szachy, co w warcaby, ale dzięki niesamowitemu Carlitosowi, to Biała Gwiazda wygrała i zaliczyła kolejny triumf oraz utrzymanie w ścisłej czołówce. Jazda, jazda, Biała Gwiazda? No nie bardzo, bowiem wynik krakowian to wynik ponad stan.

***

A w niedzielę, gdy futbolowi ignoranci oglądali derby Londynu, w Niecieczy mieliśmy pierwsze derby… Termaliki. Na stadionie w Niecieczy w roli gości zagrali gospodarze, a w roli gospodarzy – goście. A jedynego gola strzelił wchodzący z ławki Adrian Danek. To właśnie ten mecz zdecydował o zmianie trenera zespołu z małopolskiej wsi.

Drugi mecz, w jakiejś tam Warszawie był niczym przy spotkaniu na południu Polski. Romeo Jozak, nowy szkoleniowiec mistrzów Polski zaimponował  Dariuszowi Mioduskiemu nie wiadomo czym. Może tym, że nazywa się Romeo Jozak, a nie Jacek Magiera. Legia wyglądała tak samo jak wcześniej, grała tak samo jak wcześniej, tylko wynik był trochę inny. Ale to tylko dlatego, że rywalem była pogrążona w kryzysie Cracovia, w barwach której tylko Javi Hernandez i Michał Helik się wyróżniali. A przed drużyną z Mazowsza bardzo ciężki wyjazd do Białegostoku.

***

Do Białegostoku, który w poniedziałek oglądał, a raczej śledził (dzięki fatalnej relacji Eurosportu), najciekawszy i najlepszy mecz wicemistrza Polski w tym sezonie. Lechia szybko wyszło na prowadzenie, ale to goście dominowali. Świetnie funkcjonowały skrzydła. Stan meczu wyrównał golem samobójczym Błażej Augustyn, a na 2:1 strzelił po niesamowitej asyście Martina Pospisila, Przemysław Frankowski. Tuż po przerwie podwyższył Fiodor Cernych, ale gola kontaktowego dla gospodarzy strzelił Marco Paixao. I wydawało się, że w końcu Jaga Gdańsk odczaruje, że seria 5 porażek na PGE Arenie zostanie przełamana. Przeszkodzili w tym sędzia Szczech, który nie uznał bramki tylko dlatego, że Dusan Kuciak leżał, ale i katastrofalna obrona Jagiellonii. Już w doliczonym czasie gry, Marco Paixao był całkowicie osamotniony. Ale i tak nie była to najłatwiejsza sytuacja. Lechia zremisowała 3:3 po szalonym meczu, a goście już ostrzą pazurki na niedzielny mecz z warszawską Legią. Mistrz vs wicemistrz. To musi być wielki mecz.

KĄCIK MAŁEGO STATYSTYKA |EkstraStats|

    

    

    

    

NIE PRZEKONUJĄ, A LIDERUJĄ |Tabela Lotto Ekstraklasy po 9. kolejce|

Źródło: 90minut.pl

RUCH JUŻ SPADŁ?  |7. i 9. Kolejka Nice 1. Ligi|

Sytuacja 14-krotnego mistrza Polski jest katastrofalna. Mimo remisu 2:2 w dokończonej w środku tygodnia 7. kolejce z GKS-em Tychy, jest na dnie. Do bezpiecznej pozycji tracą 11 punktów i chyba tylko cud może ich uratować. Pytanie czy dokończą sezon, czy skończą jak ŁKS…

W tygodniu grała też inna utytułowana ekipa ze Śląska. GKS Katowice przegrał w Sosnowcu 0:3 i w tym sezonie o Ekstraklasie znów mogą tylko pomarzyć.

Z ekstraklasowych jeszcze niedawno drużyn, tylko Podbeskidzie idzie powoli w górę. W minioną środę pokonało Olimpię Grudziądz 3:0. W Mielcu natomiast, piąta w tabeli Stal zremisowała z Puszczą Niepołomice 1:1, a spotkanie w Suwałkach przełożone zostało na 27 września.

***

W Chorzowie nastroje minorowe, tym bardziej, że mogło być przebudzenie. Ruch prowadził z Górnikiem Łęczna 1:0 aż do 84. minuty. Ale Łukasz Tymiński i Grzegorz Bonin zmienili obraz meczu i podcięli skrzydła Niebieskich o kolejne centymetry.

W 9. kolejce wygrał lider. Chojniczanka wygrała na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec 3:1. Będąca wciąż wysoko w tabeli Odra, zapatrzyła się na Festiwal Polskiej Piosenki i tylko ciałem była w Suwałkach. Efekt? Porażka 2:1 na stadionie jednej z najsłabszej ekip zaplecza Ekstraklasy. W Mielcu za to ciekawie. 3:2. I oczywiście znowu porażka GKS-u Katowice. Taki sam wynik w Głogowie. Z tym że wygrana Rakowa.

Bytovia, która kilka dni później wyeliminowała ekstraklasową Pogoń, pokonała Puszczę Niepołomice. Jedyną bramkę strzelił Maksymilian Hebel. W Tychach po zaciętym meczu 2:1 zwyciężyli gospodarze, choć Olimpia Grudziądz tanio skóry nie sprzedała. Co innego Miedź i Pogoń Siedlce. Drużyny te przegrały 2:0 odpowiednio w Olsztynie i Bielsku-Białej.

GÓRA I DÓŁ TABELI, A DNIE RUCH |Tabela Nice 1. Ligi po 9. Kolejce|

Źródło: 90minut.pl

FROM WEJHEROWO TO STALOWA WOLA |9. kolejka 2. Ligi|

W 9. kolejce II ligi przewaga czołowych zespołów nad resztą stawki nie uległa zmianie, mimo dwóch meczów na szczycie.

W pierwszym z nich, Łódzki Klub Sportowy zremisował 1:1 z Górniczym Klubem Sportowym, tym z Bełchatowa. W Poznaniu, Warta pokonała 1:0 GKS Jastrzębie i wskoczyła na drugie miejsce w tabeli. W mieście lidera, Radomiu znów bez zaskoczenia. Radomiak – Błękitni, 1:0. Po 9 meczach lider wciąż bez porażki. I zasługa to również trenera Jerzego Cyraka. A może Robert Podoliński w ubiegłym sezonie wcale nie był taki dobry, może tylko w Turbokozaku dał radę?

Olimpia Elbląg przegrała u siebie 0:1 ze Zniczem Pruszków, a Wisła Puławy mimo prowadzenia 1:0, które dał jej znany z ekstraklasowych boisk Jakub Smektała, zremisowała ze Stalą Stalowa Wola.

W Katowicach się nie rozwijają. Rozwój nawet nie strzelił bramki, tak jak rywale. Rozwój-Gwardia 0:0 w meczu na dnie.

Co innego w Krakowie. Wyśmiewana, także przeze mnie przed sezonem  Garbania dzięki triumfowi nad Gryfem Wejherowo jest już na 6. miejscu w tabeli i sny o zapleczu Ekstraklasy nie są wcale tak odległe.

Zwyciężyła też, będąca za plecami Garbarni, Siarka. Ofiarą ich padł MKS Kluczbork, wpuszczając aż 4 gole.

Podobnie zaprezentowała się ekipa z Rybnika. Przegrała w Legionowie wyraźnie, 1:3.

JERZY CYRAK > ROBERT PODOLIŃSKI |Tabela 2. Ligi po 9. kolejce|

Źródło: 90minut.pl

A TAKŻE… PUCHAR MYSZKI MIKI |1/8 Finału Pucharu Polski|

W tym tygodniu rozegranych zostanie aż 6 z 8 meczów 1/8 Finału Pucharu Polski. Najciekawiej powinno być w Krakowie, gdzie na stadion przy Kałuży przyjedzie Zagłębie Lubin oraz w Kielcach. Z Koroną zagra Wisła Kraków.

EDIT: Do elitarnego klubu skupionych na lidze dołączyła Pogoń Szczecin. Gratulujemy. Porażka w Bytowie bardzo efektowna.

Terminy meczów 1/8 Finału Pucharu Polski:

  • 19 września (17:45): Bytovia Bytów- Pogoń Szczecin
  • 19 września (20:45): Podbeskidzie Bielsko Biała- Arka Gdynia
  • 20 września (17:45): Górnik Zabrze- Sandecja Nowy Sącz
  • 20 września (20:45); Korona Kielce- Wisła Kraków
  • 21 września (15:30): Ruch Zdzieszowice- Legia Warszawa (w Opolu)
  • 21 września (20:45): Cracovia Kraków – Zagłębie Lubin
  • 26 września (18:00): Chrobry Głogów- Piast Gliwice
  • 27 września (15:30): Chojniczanka Chojnice- Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Źródło: pzpn.pl

W KOLEJNYM, NA CZAS OPUBLIKOWANYM JUŻ ODCINKU, BARDZO DUŻO O WIDZIANYM Z TRYBUN HICIE WRZEŚNIA. I TO JUŻ KILKANAŚCIE GODZIN PO MECZU.

DO “PRZECZYTANIA” W PONIEDZIAŁEK, 25 WRZEŚNIA!

SKOMENTUJ WPIS KIBICA

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here