Connect with us

Inne Ligi

Robert Lewandowski pobił rekord Gerda Müllera!

piłkarze reprezentacji - Lewandowski i Jędrzejczyk

W sezonie 2020/21 stało się coś niewiarygodnego. Robert Lewandowski pobił “wieczny rekord” goli Bundesligi. Gerd Müller ustanowił go 39 lat temu, zdobywając wówczas 40 bramek. Polak go pobił, dokonując wręcz niemożliwego!

Niesamowita droga

Lewandowski drogę po rekord rozpoczął od spotkania inaugurującego rozgrywki Bundesligi – z Schalke 04. Bayern rozniósł drużynę z Gelsenkirchen aż 8:0, a “Lewy” strzelił jednego gola. W następnych czterech meczach kapitan reprezentacji Polski zdobył aż dziewięć bramek! Najbardziej widowiskowym występem był ten z Herthą BSC. Drużyna z Monachium wygrała 4-3, a Polak był jedynym strzelcem Bayernu. Po tym nadszedł mecz z FC Köln. Wydarzenie to stało obiektem sporej dyskusji. Hansi Flick dał odpocząć swojemu napastnikowi, a drużyna z Bawarii wygrała 2:1. Po tym intensywnym początku sezonu nadeszła seria 19. spotkań, gdzie łącznie “Lewy” strzelił 25 goli. Co ciekawe Polak nie trafił tylko w trzech meczach, w ciągu tych dziewiętnastu.

Następnie nadeszła przerwa reprezentacyjna i całe zamieszanie związane z kontuzją i jej diagnozą. Z początku mówiło się o 5-10 dniach przerwy dla Lewandowskiego. Później niemieccy lekarze wystawili diagnozę mówiącą o trzech, czterech tygodniach pauzy. Mieli rację. “Lewy” opuścił cztery kolejki, a do końca sezonu zostało mu kolejne cztery. Od razu po powrocie na murawę w spotkaniu z Mainz wpisał się w protokół, zdobywając jedną bramkę. W ostatnią sobotę Polak całkowicie zachwycił. Poprowadził już mistrzowski Bayern do wygranej z Borrusią Mönchengladbach. Wynik meczu wyniósł aż 6:0, a główny bohater tego spektaklu ustrzelił “hatt-tricka”.

Kluczowe mecze

Po epizodzie związanym z powrotem po kontuzji nadeszły mecze prawdy. Dwa spotkania. Jedno z Freiburgiem, drugie z Augsburgiem. “Lewy” do pobicia rekordu niemieckiego “Bombera” potrzebował dwóch trafień. Wykonał swoją misję. W ciężkim boju przeciwko Freiburgowi zdobył jedną bramkę, a drugą rzecz jasna dołożył z Augsburgiem.

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1393566638222549000

Ten drugi mecz to była wielka historia. Na zwieńczenie sezonu Lewandowski stanął przed drużyną Rafała Gikiewicza i Roberta Gumnego. Było to bardzo ciężkie i wymagające dla kapitana reprezentacji Polski sobotnie popołudnie. Musiał się sporo namęczyć. Bramkarz Augsburga – Rafał Gikiewicz – rozegrał świetne zawody. Jeśli dobrze liczę, to wybronił on ponad sześć strzałów “Lewego”. W samej końcówce jednak napastnik Bayernu nie dał za wygraną. Będąc cały czas zdeterminowanym, w 90. minucie po strzale Sane poszedł na piłkę, którą odbił “Giki” i wsadził ją do bramki.

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1396126073868402694

Kolejny rekord do pobicia

Ten niemożliwy rekord “Lewy” ma już odfajkowany. Patrząc na klasyfikację strzelców wszechczasów Bundesligi automatycznie nasuwa się myśl o kolejnym niebotycznym rekordzie. Polak zajmuje w niej drugą pozycję, a nad nim jest tylko legendarny Müller. Jednak jest to duża różnica bramkowa. Niemiec ma na swoim koncie 365 trafień. Lewandowski natomiast o 88 mniej – 277. Jeśli pokusiłby o próbę walki o ten rekord musiałby na pewno występować w Bundeslidze przez przynajmniej trzy sezony oraz być podstawowym graczem zespołu. Może być to jednak lekko problematyczne. Polak ma już 33 lata i być może nie będzie w stanie grać na tak wybitnym poziomie jak dotychczas. Skoro jednak “Lewemu” w tym roku udało się dokonać rzeczy wręcz niemożliwej, to kto jak nie on może pobić kolejny rekord słynnego Niemca?

Fan Wisły Kraków, baczny obserwator ekstraklasy oraz piłki niemieckiej.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Inne Ligi