Connect with us

Inne Ligi

Kamil Glik o krok od Udinese!

Reprezentant Polski jest już bardzo blisko transferu do Udinese Calcio. Oznacza to dla niego pozostanie na boiskach Serie A, mimo iż jego dotychczasowa drużyna w sezonie 2020/21 spadła z ligi. W Benevento Glik był ostoją defensywy. U trenera Filippo Inzaghiego grał w każdym meczu, kiedy tylko był dostępny. Nigdy także nie został zdjęty z placu gry. Jedyne minuty, jakie opuścił Polak w minionym sezonie można odnotować w meczach: z AS Romą, gdzie w 57. minucie dostał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną; z Napoli, gdzie właśnie pauzował za te dwie żółtka oraz w meczu z Juventusem, gdzie także pauzował za kartki.

Ciąg dalszy kariery Glika we Włoszech

Transfer do 13. drużyny poprzedniego sezonu Serie A pokazuje, że w kraju Mistrzów Europy dalej cenią sobie umiejętności 86-krotnego reprezentanta Polski. Glik będzie miał za zadanie zastąpić Kevina Bonifaziego. Ten w niedawno zakończonej kampanii był tylko wypożyczony do Udinese ze SPAL Ferarra, a w obecnie trwającym oknie transferowym przeszedł do Bologni za 6 milionów euro. Jeśli dopisze Glikowi zdrowie, oraz trener Luca Gotti będzie regularnie na niego stawiał, to polski obrońca będzie miał bardzo dużą szansę przekroczyć 200 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech. Póki co uzbierał ich 183.

Polacy w Udinese

Zawodnikiem Udinese jest obecnie także inny Polak – Łukasz Teodorczyk. Jednak nie ma on szans na grę po fatalnym sezonie na wypożyczeniu w Belgii, gdzie w 15 meczach nie strzelił ani jednego gola. Najprawdopodobniej działacze będą chcieli się go pozbyć i Kamil Glik raczej nie uświadczy drugiego Polaka razem z nim na boisku. No chyba, że ściągną jeszcze kogoś innego z naszego kraju. W nowym zespole lidera naszej defensywy narodowej swoją seniorską karierę zaczynał Piotr Zieliński. Do tego w latach 90. ponad 100 występów zaliczył Marek Koźmiński. Jednak żaden z wymienionych nie jest bohaterem najbardziej kultowej w naszym kraju historii. Chodzi o piłkarza, który nie zagrał w barwach seniorskiej drużyny Udinese Calcio ani razu. Każdy chyba pamięta słynny wywiad Wojciecha Pawłowskiego zaraz po transferze do Włoch, w którym “wykazał” się umiejętnościami języka angielskiego.

Transfer na plus

Moim zdaniem transfer Kamila Glika można rozpatrywać jak najbardziej pozytywnie. Myślę, że Polak jeszcze parę lat może pograć na poziomie Serie A, jeśli tylko nagle gwałtownie nie obniży lotów. Optymizmem napawa fakt, że po doświadczonego obrońcę sięgnęła drużyna, która potrafi się co sezon spokojnie utrzymać. W dodatku trochę lat już występuje w najwyższej lidze. Po zawodników w jego wieku najczęściej sięgają drużyny mocno obawiające się o spadek i beniaminkowie. Transferem do Udine robi nawet krok do przodu, w porównaniu do Benevento, co już w jego wieku jest naprawdę rzadkie. Miejmy nadzieje, że nasza ostoja obrony reprezentacji będzie grać jak najdłużej na najwyższym poziomie i tym samym jak najdłużej będzie w stanie realnie pomagać kadrze Paulo Sousy.

Nieznane są jeszcze warunki przenosin Glika do Udinese, tj. kwota odstępnego oraz długość kontraktu.

Kibic Wisły Kraków i Werderu Brema. Już 9 sezon z Polską piłką. Były chwile złe i te gorsze. Może i Ekstraklasa by sobie beze mnie poradziła, jednak ja bez niej żyć nie mogę.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Inne Ligi