
Okienko transferowe w pełni, a Cracovia uzupełnia swoje braki. Nowym napastnikiem „Pasów” został reprezentant Finlandii Benjamin Källman. 24 – latek podpisał kontrakt z krakowskim klubem na okres 3 lat. W Krakowie liczą, że Fin będzie w stanie zapewnić spokój w linii ataku.
Dla samego zawodnika przygoda z polską ligą będzie swego rodzaju kolejną szansą na rozpędzenie swojej kariery. Do tej pory jego zagraniczne wojaże nie robią wrażenia. Co innego gra w lidze fińskiej. Tam można powiedzieć, że poniżej pewnego poziomu nigdy nie schodził.
https://twitter.com/MKSCracoviaSSA/status/1543142527708155905
Källman w Krakowie
Napastnik z Finlandii przychodzi do środowiska, w którym presja na wynik jest wysoka. „Pasy” mają wszystko, by pozwolić sobie na odważne marzenia czy ambicje. Bogaty właściciel, stadion, ośrodek treningowy. Jest wszystko, by postrzegać krakowski klub jako poważny. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec napastnika od samego początku będą wysokie.
W grodzie Kraka Källman będzie miał sporą rywalizację w osobie Patryka Makucha. Za polskim napastnikiem przeważa narodowość, ale też kwota za którą przyszedł do Krakowa. Co prawda, jeżeli Källman okaże się od początku wartościowym zawodnikiem to narodowość Makuchowi nie pomoże. Cracovia sprowadziła dwóch dość podobnych napastników. Który okaże się lepszy? Czas pokaże.
Bez wątpienia jednak nowy nabytek „Pasów” jest pełen ambicji i chęci, by w Polsce osiągnąć sukces. W pierwszym wywiadzie dla klubowych mediów na temat swoich celów wypowiedział się w ten sposób:
Chciałbym strzelać możliwie jak najwięcej bramek i pomóc zespołowi na tyle, na ile będę potrafił. Poza tym nie stawiam sobie jakichś konkretnych celów – biorę to, co dają mi okoliczności i staram się wykorzystać swoje okazje.
Obyło się bez deklaracji w kwestii bramek i dobrze, bo takie w większości przypadków kończą się źle. Benjamin Källman trafia do ligi, w której jego warunki fizyczne mogą się zdecydowanie przydać. Na pierwszy rzut oka Fin wygląda na nieco korpulentnego zawodnika. W naszej fizycznej lidze trochę ciała zawsze się przyda…
W końcu zaistnieć
Dla Benjamina Källmana gra w Polsce będzie czwartą zagraniczną próbą zaistnienia. Poprzednie podejścia wyszły – co tu dużo mówić – kiepsko. „Wypluty” praktycznie z każdej ligi. Jego zagraniczne wojaże rozpoczęły się od wypożyczenia z FC Inter Turku do szkockiego Dundee. Szkocji nie zawojował. Zaledwie 19 spotkań, w których zdobył bramkę. Na Wyspach nikogo nie przekonał i szybko wrócił do Finlandii.
Po tym była jeszcze mniej udana z duńską Superligaen. Zaledwie jeden występ w duńskiej ekstraklasie. Piętnaście minut i ponownie pełen rozczarowania powrót do FC Inter Turku. Ostatnią (przed Cracovią) zagraniczną próbą była liga norweska. Tam w dwóch klubach (Viking FK i Haugesund) rozegrał łącznie 21 spotkań zdobywając 3 bramki na najwyższym poziomie.
***
Osobną historią jest gra w FC Inter Turku. Liga fińska póki co wygląda na taką, która jest idealnie skrojona dla 24 – letniego napastnika. Do tej pory na najwyższym poziomie w Finlandii rozegrał 117 spotkań i zdobył 40 bramek. Łącznie we wszystkich rozgrywkach zdobył 66 bramek broniąc barw ekipy z Turku.
Benjamin Källman do Krakowa trafia jako wolny zawodnik. Piłkarz nie przedłużył kontraktu z klubem, który dał mu szansę gry na najwyższym poziomie w Finlandii. Odszedł w trakcie trwającego ciągle sezonu. Do tego momentu rozegrał 12 spotkań i zdobył 7 bramek.
Fot. Cracovia.pl
#wloskarobota #forzacasteddu kontakt: cm.mutka@gmail.com