Obserwuj nas

Ekstraklasa

Jedna kolejka do końca, cztery kluby w walce o utrzymanie

Za nami 33. kolejki obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Przed nami ostatnia kolejka, która zadecyduje m.in. o tym, kto spadnie z ligi razem z Miedzią Legnica i Lechią Gdańsk. Jeszcze bardziej sytuację nakręca fakt, że wszystkie mecze rozpoczną się w tym samym czasie, w sobotę o 17:30. W grze o spadek są 4 zespoły: Wisła Płock, Śląsk Wrocław, Korona Kielce i Stal Mielec. Na obecną chwilę w strefie spadkowej plasuje się Wisła Płock, mająca jeden punkt mniej od od Śląska i Korony. W najbezpieczniejszej z tej czwórki sytuacji jest Stal, która spada jedynie gdy pozostałe 3 zespoły zwyciężą, a ona przegra. 

Od bohatera do zera

Wisła Płock start sezonu miała fenomenalny, przez chwilę zajmując pozycję lidera. Od 1. kolejki do 8. Nafciarze stale trzymali się pierwszego miejsca, wówczas gdy na plecach mieli takie zespoły jak Raków czy Legię. Po dziewiątym tygodniu rozgrywek z fotela lidera, drużynę Pavola Stano strącił Raków Częstochowa, który na tym miejscu już utrzyma się do końca sezonu. Przez kilka kolejnych kolejek Wisła mimo wszystko dawała z siebie maxa, lecz po ok. 15. kolejce zespół zgasł. Jedną z kluczowych porażek była przegrana 1:7 w Częstochowie, kiedy to Raków zmiażdżył rywali. Największy zjazd zespół z Płocka zaliczył po 29. kolejce, kiedy Wisła poniosła porażkę z Jagiellonią 2:4. Ostatni raz smaku zwycięstwa zaznali pokonując 2:0 Zagłębie Lubin w 27. kolejce.

W zespole odnotować złe wyniki można było nie tylko na murawie, ale też poza nią. Jednym z większych problemów były finanse. Jak można się dowiedzieć, Wisła zalegała i wciąż zalega z paroma wypłatami dla piłkarzy. Nafciarze próbują załatać dziury, chociażby sprzedając zawodników. Jednym z dowodów na to, jest sprzedaż Davo za jedynie połowę jego wartości. Hiszpan odszedł za 600 tyś. €, gdy jego wartość wynosiła ponad milion euro. Klub w zimie sprzedał trzy ważne postacie: Davo, Damian Rasak i Anton Kryvotsiuk.

Innym z wydarzeń, które ostatnio działy się w Płocku, jest zwolnienie Pavola Stano. Zastąpił go Marek Saganowski. Polski szkoleniowiec przegrał pierwszy mecz u siebie, ulegając Rakowowi 1:2. Przed ekipą Saganowskiego ostatni, najważniejszy mecz. Wisła pojedzie do Krakowa z zamiarem zwycięstwa. Zadanie łatwe nie będzie, lecz zawodnicy dadzą z siebie wszystko, aby zostać w Ekstraklasie.

Przebudzenie w ostatniej chwili

Śląsk Wrocław wstaje z kolan w ostatniej chwili sezonu. Przez praktycznie cały rok zespół z Wrocławia utrzymywał się w środku tabeli, jednak w drugiej połowie rozgrywek coś pękło. Po 24. kolejce, kiedy Śląsk przegrał z Rakowem 1:4, WKS z każdym kolejnym tygodniem spadał coraz niżej. Aż do momentu, gdy w 28. kolejce Warta Poznań wrzuciła wrocławian do strefy spadkowej. Przez następne kilka spotkań Wojskowi pozostawali w zagrożonej części tabeli, nie mogąc się podnieść. Przełomowy moment nadszedł w minionej kolejce, kiedy Śląsk pokonał Miedź 4:2, a Wisła poślizgnęła się z Rakowem 1:2. Obecnie przed Śląskiem pozostał jeden wyjazd, do Warszawy. Legia, będąca już pewna wicemistrza Polski przy ul. Łazienkowskiej ugości Śląsk Wrocław walczący o utrzymanie. Zespół Kosty Runjaicia po ostatniej porażce 0:1 w Gdańsku zdecydowanie będzie chciał się odkuć, co tylko utrudnia sytuację zespołowi z Dolnego Śląska.

Podobnie jak w Wiśle Płock, tak samo w Śląsku, po 28. kolejce zespół rozstał się z Ivanem Djurdjeviciem, który WKS trenował od lipca 2022 roku. Nie był to zbytnio udany epizod, a serbski szkoleniowiec we Wrocławiu zanotował tylko 1,25 punkta na mecz przez cały sezon. Na jego zastępcę wybrano Jacka Magierę, który w klubie pracował niecały rok, a rozstał się 8 marca 2022.

Magiera za dobrze swojej pracy nie rozpoczął, zaliczając dwie porażki i jeden remis z Jagiellonią. Przełomowy moment następuje w spotkaniu z Wisłą Płock, gdy Wojskowi wygrywają 3:1, a w następnej kolejce pokonują Miedź 4:2. Przez te dwie ostatnie kolejki wśród kibiców rozpaliły się nowe nadzieję na utrzymanie. Polak pomimo złego startu podaje sympatykom z Wrocławia tlen. Jedyne na co teraz muszą liczyć, to przegrana Wisły w Krakowie.

Cały sezon na dole

Korona Kielce to trzeci z kandydatów do spadku. Mogło się wydawać, że przez bardzo dobrą rundę wiosenną w Kielcach, drużyna jest pewna utrzymania. Kamil Kuzera obejmujący klub przed 16. kolejką tego sezonu zastał zespół w drużynie spadkowej. Po 14. kolejce spadł do zagrożonej trójki i dopiero dziesięć kolejek później złapał trochę wigoru. Korona zalicza bardzo dobrą rundę wiosenną, a przynajmniej zaliczała, bo 3 z 4 ostatnich spotkań drużyna z Kielc przegrała. Pierwsze zwycięstwo, które dodało kibicom nadziei, to była wygrana z Cracovią 2:1 w 19. kolejce. Z każdym kolejnym spotkaniem było już coraz lepiej. Po Cracovii kolejne wygrane były z Lechią, Wisłą, Radomiakiem. Podopieczni Kamila Kuzery zanotowali również serię bez przegranej od 04.03 do 30.04, kiedy Stal Mielec zakończyła ich dobrą passę.

Ostatnie kolejki nie były tak kolorowe jak cała reszta, po porażce w Mielcu kielczanie sensacyjnie pokonali Raków Częstochowa 1:0. Wszystko wtedy wydawało się, że idzie w dobrą stronę a Korona finalnie zapewni sobie utrzymanie nawet na jedną kolejkę przed końcem. Plany pokrzyżował najpierw Piast, a później Lech Poznań. Ostatecznie na jedną rundę przed końcem ma tyle samo punktów co Śląsk, przez co wygrana Wisły i Śląska „spuszcza” Scyzoryków z ligi. Jedyny sposób, w jaki Korona niezależnie od innych spotkań zapewni sobie utrzymanie, to zwycięstwo w Łodzi. Drużyna z Kielc odwiedzi Widzew, a sytuacja jest jasna. Jeżeli wygra to nie musi się o nic martwić.

Niby bezpiecznie, ale wszystko jest możliwe

Ostatni możliwy do spadku zespół to Stal. Drużyna z Mielca zaliczyła bardzo dobry początek sezonu, spisując się zdecydowanie powyżej oczekiwań. Ich historia jest całkiem podobna do Wisły Płock, lecz Stal nie zasmakowała w tym sezonie ani razu strefy spadkowej. Sezon zaczęli wysoko, podtrzymując ten poziom choćby do 16. kolejki, kiedy wygrywając z Zagłębiem 3:0, wskoczyli na 3. miejsce. Po pewnym czasie Stal zalicza mały zjazd i w dziesięć kolejek spada z 3. lokaty na 11. miejsce w lidze. Biało-niebiescy, aby spaść musieliby przegrać swój mecz, a Wisła, Śląsk i Korona musieliby zwyciężyć. To właśnie czyni Stal najbezpieczniejszym z naszych czterech klubów, ale nigdy nie można mówić „nigdy”. Klub z Mielca przez ponad połowę sezonu trzymał się w górnej części tabeli, raz niżej, raz wyżej.

Każdy, z naszych czterech kandydatów do spadku, przynajmniej raz w tym sezonie zwolnił trenera. Stal Mielec pożegnała po 25. kolejkach tego sezonu trenera Adama Majewskiego po zremisowanym meczu we Wrocławiu 1:1. Zastąpił go Kamil Kiereś, który zaliczył średni start. Pierwsze spotkanie zremisował – z Jagiellonią 1:1, a następne wygrał – 2:0 z Widzewem Łódź. Obecnie biało-niebiescy przebywają na swoim najniższym miejscu w tabeli w obecnym sezonie, plasując się na 13. pozycji z liczbą 40 punktów. Dużym wydarzeniem w środku sezonu była sprzedaż Saida Hamulicia do francuskiego Toulouse za 2,50 mln €. Taka kwota sprawiła, że transfer holenderskiego napastnika zyskał miano rekordowej sprzedaży. Nie ma co się dziwić, że Hamulić poszedł za tak dobrą sumę, gdyż w tym sezonie w Polsce strzelał jak nakręcony, a Stal dobrze na nim zarobiła.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Ekstraklasa