Obserwuj nas

Ekstraklasa

Zapowiedź 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy – cz. 1 – walka o podium i godne pożegnanie z elitą

Przed nami ostatnia, finałowa kolejka PKO BP Ekstraklasy. I choć wszystkie mecze odbędą się o tej samej porze, ich stawka będzie różna. W pierwszej części mojej zapowiedzi przedstawię mecze drużyn, które nie walczą już o utrzymanie.  Nie oznacza to jednak braku emocji, bowiem Lech Poznań i Pogoń Szczecin stoczą korespondencyjną walkę o brązowy medal. Lechia Gdańsk oraz Miedź Legnica, choć są już pewne spadku, z pewnością będą chciały pożegnać się z elitą z podniesioną głową.

#LPOJAG

Na ostatni mecz Lecha w tym sezonie na Bułgarską wybierze się ponad 35 tysięcy kibiców. Dzięki temu, Kolejorz jak zawsze będzie miał w zanadrzu „dwunastego zawodnika”. Najważniejsze dla każdego z przybyłych jutro tłumnie kibiców będzie z pewnością zwycięstwo, które zapewni „Dumie Wielkopolski” ligowe podium. Dotąd był on 8-krotnie pierwszy (1983, 1984, 1990, 1992, 1993, 2010, 2012, 2022), 3-krotnie drugi (2013, 2014, 2020) i 6-krotnie trzeci (1949, 1950, 1978, 2009, 2017, 2018). Jutrzejsze zwycięstwo zapewni więc Kolejorzowi 18. medal Mistrzostw Polski.

Jagiellonia, pomimo że już jest pewna utrzymania, dalej może spaść w tabeli na niższą pozycję. Jaga swego czasu zanotowała serię wyjazdowych remisów. Ostatnimi czasy na obcym terenie prezentuje się z kolei „w kratkę”. W Warszawie dostała przysłowiowe „baty” przegrywając aż 1:5. Kolejorz przy Bułgarskiej zalicza całkiem zadowalające wyniki. W ostatnim spotkaniu u siebie Lech pokonał Cracovię 3:0. Przechodząc do formy, w ostatnich pięciu starciach poznaniacy komplet punktów zdobyli trzykrotnie. Poza tym, w kwietniu w Radomiu do tabeli dopisali jedno oczko, a z Górnikiem Zabrze przegrali 0:1. Jagiellonia na 15 możliwych punktów w ostatnich spotkaniach zanotowała 8, dwukrotnie wygrywając, dwukrotnie remisując i raz przegrywając.

W ostatnich trzech spotkaniach pomiędzy Lechem a Jagiellonią Kolejorz zawsze okazywał się lepszy. Po raz ostatni przegrał z Jagą 24 września 2021 wynikiem 1:0. Od tamtego momentu to Lech raczej dominuje w spotkaniach bezpośrednich, dwa razy wygrywając w lidze, a raz w spotkaniu towarzyskim. Gospodarze są osłabieni bardziej od gości, ponieważ nie zagrają: Mikael Ishak, Bartosz Salamon oraz Filip Szymczak. Z Podlasia do Poznania nie przyjadą: Bartosz Bida i Wojciech Laski. Głównym arbitrem tego spotkania będzie Szymon Marciniak. Pomagać będą mu: Paweł Sokolnicki, Krzysztof Nejman i Tomasz Marciniak. Zdecydowanym faworytem są gospodarze, i wpływa na to wiele słusznych czynników. Celownik Lecha jest dzisiaj nastawiony na wygraną, dzięki której skończą sezon z brązowym medalem. Byłoby to idealnym podsumowaniem udanego przecież sezonu, w którym w Lidze Konferencji doszli aż do ćwierćfinału.

#POGRAD

Pogoń Szczecin walczy z Lechem Poznań o trzecie miejsce na podium na koniec sezonu. Aby skończyć z medalami na szyjach, Portowcy muszą liczyć na utratę punktów przez Lecha, a także samemu wygrać. Brązowy medal byłby trzecim z kolei krążkiem tego kruszcu zdobytym przez Pogoń. Na najniższym podium stawała w 2022 i 2021 roku, ale także w 1984. Srebro uzyskała dwukrotnie – w 1987 i 2001 roku. Czy szósty medal w historii Portowców stanie się jutro faktem?

Jeśli chodzi o starcia pomiędzy tymi Radomiakiem i Pogonią, w trzech ostatnich spotkaniach dwukrotnie górą byli szczecinianie, a raz padł remis. Forma tych drużyn jest podobna, ponieważ  mogą pochwalić się w ostatnich meczach dwoma zwycięstwami, remisem i porażką. Na stadionie im. Floriana Krygiera gospodarze po raz ostatni przegrali 5 marca tego roku z Rakowem Częstochowa. RKS na wyjazdach ostatnią porażkę poniósł zaś 15 kwietnia w Krakowie (0:3). Radomiak w tabeli może wciąż awansować na wyższe miejsce, ale i się w niej osunąć.

Przechodząc do nieobecnych, po stronie Pogoni nie zagra Stanisław Wawrzynowicz, a występ Michała Kucharczyka stoi pod znakiem zapytania. Dla Radomiaka nie zagrają na pewno: Cicho Ramos, Leandro i Filipe Nascimento. Nie wiadomo również czy na murawę wybiegnie Leonardo Rocha. Starcie w Szczecinie poprowadzi arbiter Bartosz Frankowski. Jego asystenci to: Marcin Boniek, Jakub Winkler oraz Patryk Gryckiewicz.

#RCZZAG

Wielu sympatyków Rakowa podczas tego spotkania z pewnością się wzruszy, bowiem jest to ostatni mecz Marka Papszuna w roli szkoleniowca tej drużyny. Od kwietnia 2016 przez te wszystkie lata Papszun był trenerem Medalików. W 287 spotkaniach polski szkoleniowiec może pochwalić się średnią blisko 2 punktów na mecz. Raków może spodziewać się dobrego dopingu i pełnych trybun, gdyż kibice z pewnością przyjdą podziękować drużynie za mistrzostwo Polski, a Papszunowi za cały, siedmioletni pobyt w klubie.

Sytuacja Zagłębia w tabeli jest nieprzesądzona, gdyż mogą oni zakończyć ligę chociażby na 7. miejscu, ale też niżej niż na 9. pozycji. Ostatnimi czasy Zagłębie dobrze radzi sobie na wyjazdach, w dwóch ostatnich takich starciach wygrywając. Medaliki na swoim terenie rzadko przegrywają, pomimo że 14 maja w Częstochowie lepszy okazał się Lech Poznań.

W Częstochowie na pewno nie zagra Adrian Gryszkiewicz. Nie jest pewne czy na boisku pojawią się też: Tomáš Petrášek, Milan Rundić, a po stronie Zagłębia: Luis Mata i Mateusz Bartolewski. Ostatnie pięć starć między Rakowem a Zagłębiem to trzy zwycięstwa drużyny z Częstochowy, jedna wygrana dla Zagłębia i jeden remis w styczniu 2021. Sędzią głównym będzie Tomasz Musiał. Wspomagać go będą: Sebastian Mucha, Jakub Ślusarski i Mateusz Piszczelok. Goście na swoim koncie mają bardzo dobrą passę i nie przegrali od ponad miesiąca. Ostatnie cztery spotkania wygrali. Raków po zdobyciu mistrzostwa trochę zwolnił, chociaż w ostatniej kolejce pokonał Wisłę Płock 2:1 na wyjeździe.

#PIALGD

Lechia Gdańsk żegna się z Ekstraklasą po piętnastu latach gry na najwyższym szczeblu w Polsce. Jedyne, czego chce drużyna z Gdańska, to godnie pożegnać sie z ligą. Piast z pewnością postawi się biało-zielonym. Ostatnią porażkę gospodarze odnieśli w starciu z Legią Warszawa 19 lutego. W Lechii jest zgoła inaczej. I mimo że w ostatnim starciu zwyciężyli z Legią 1:0, to mają za sobą beznadziejną passę porażek. Gdańszczanie nie mają już o co walczyć, bowiem sezon i tak zakończą na 17. miejscu. Piast również bez względu na wynik tego meczu, sezon skończy na 5. pozycji, z podobną historią jak Górnik Zabrze. Po raz ostatni, gdy oba te kluby się spotkały, lepsi w Gdańsku okazali się gliwiczanie wygrywając 3:1. Biało-zieloni od września 2021 nie są w stanie pokonać Piasta.

Bardziej osłabione w tym spotkaniu będą Piastunki, dla których nie zagra Damian Kądzior oraz Tihomir Kostadinow. Jako jedyny kontuzję w Lechii ma Filip Koperski, choć nie jest to zbyt duże osłabienie dla gości. Lechia na wyjeździe po raz ostatni triumfowała 24 października 2022 z Zagłębiem.

Mecz poprowadzi Marcin Kochanek. Towarzyszyć mu będą: Tomasz Listkiewicz, Michał Obukowicz i Szymon Łężny. Zdecydowanym faworytem w tym meczu jest Piast, chociaż jak już wspomniałem, Lechia z pewnością będzie chciała godnie pożegnać się z elitą.

#MIEGÓR

Spadająca do FORTUNA 1 Ligi Miedź Legnica zmierzy się w ostatnim starciu z Górnikiem Zabrze. Gospodarze nie mają już o co walczyć, ponieważ od paru dobrych tygodni są pewni swojego losu. Górnik Zabrze, notując świetną passę, ma już pewne miejsce w TOP 10, mimo że jeszcze jakiś czas temu był zaangażowany w walkę o utrzymanie. Przy zwycięstwie, goście sezon skończą na 6. miejscu. Faworytem bezdyskusyjnie są podopieczni Jana Urbana, bowiem Miedź od 19 lutego tego roku nie zanotowała ani jednego zwycięstwa. Górnicy prezentują się o niebo lepiej, od sześciu spotkań dopisując komplet punktów. Patrząc na pięć ostatnich starć pomiędzy tymi dwoma zespołami, trzy razy lepszy okazywał się Górnik, a dwa razy była to Miedź. Warto dodać, że ostatnie spotkanie nie wliczając tego sezonu, odbyło się pomiędzy nimi jeszcze w 2019 roku.

Goście będą lekko osłabieni przez kontuzję Norberta Wojtuszka, jednak nie będzie to miało zapewne zbyt dużego wpływu na przebieg meczu. Spotkanie poprowadzi sędzia Damian Kos. Liczyć on będzie mógł na wsparcie od Adama Karasewicza, Dariusza Bohonosa i Piotra Idzika. Ostatni raz na swoim terenie gospodarze wygrali 19 lutego. Górnik na wyjeździe przegrał po raz ostatni w Gliwicach, 31 marca (0:1). Nikt zaskoczony nie będzie, jeżeli ostatecznie lepsza okaże się drużyna z Zabrza. Jedyną motywacją gospodarzy może być, tak jak w przypadku Lechii, chęć godnego spadku.

Jedyne wykształcenie jakie posiada, to ukończenie szkoły podstawowej z wyróżnieniem. Swoją przyszłość wiąże jednak z dziennikarstwem sportowym. Pierwsze kroki postawił w 2023 roku na łamach WE, gdzie udziela się po dziś dzień. Bywa gadatliwy, czasem zabawny. Regularnie pojawia się na słynnym gdańskim bursztynku, po czym stara się skleić kilka sensownych zdań o meczach miejscowej Lechii.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Ekstraklasa