Obserwuj nas

Ekstraklasa

#WERaport – 08.02.24 – Ekstraklasa wraca do TVP, Polacy poznali rywali w Lidze Narodów

Runda wiosenna PKO BP Ekstraklasy tuż, tuż. Dowiedzieliśmy się, że będziemy mogli ją oglądać nie tylko na antenach Canal+ Sport, ale również w TVP. W nową rundę wejdziemy razem z Stalą Mielec i Puszczą Niepołomice, a na deser otrzymamy pojedynek Ruchu Chorzów z Legią Warszawa. Gorąco zrobiło się w Radomiaku, gdyż dwóch byłych zawodników Zielonych, Karol Angielski i Maurides domagają się spłaty zaległych pensji. Reprezentacja Polski poznała natomiast swoich rywali, z którymi zmierzy się w nadchodzącej edycji Ligi Narodów. O tym wszystkim przeczytacie w #WERaport!

Losowanie Ligi Narodów za nami

Liga Narodów nigdy nie była darzona przez Polaków największą atencją. Mimo to, fajnie jest od czasu do czasu udać się na stadion, bądź zasiąść przed telewizorem i obejrzeć zmagania Biało-Czerwonych w innych rozgrywkach niż eliminacje czy turnieje mistrzowskie. W ostatniej edycji tego turnieju Polacy na koniec uplasowali się na trzecim miejscu w grupie, co dało im spokojne utrzymanie w Dywizji A. Przypominam, że wówczas trafiliśmy na Holandię, Belgię oraz Walię. Wygraliśmy tylko dwa mecze – oba z Walijczykami. Na podobny rezultat możemy liczyć również w najbliższej edycji. Zagramy w grupie A, a nasi rywale to: Chorwacja, Portugalia oraz Szkocja.

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1755650257562522095

Obiektywnie patrząc, realnym celem Biało-Czerwonych jest co najwyżej trzecie miejsce. Portugalia pod batutą Roberto Martineza nie przegrała dotąd ani razu, ba – ona nawet nie zremisowała! W eliminacjach do Mistrzostw Europy Portugalczycy kompletnie zdominowali swoją grupę. Owszem, nie należała ona do najmocniejszych, ale mało kto spodziewał się aż takiej miazgi. Portugalczycy zakończyli te rozgrywki z bilansem bramkowym 36:2.

Chorwacja również jest drużyną, która zapewniła sobie bezpośredni awans na tegoroczne mistrzostwa. Co prawda nie dokonali oni tego w taki sam, czy chociażby podobny sposób jak maszyna Martineza, nie mniej jednak osiągnęli swój zamierzony cel. Warto wspomnieć, że w poprzedniej Lidze Narodów Chorwaci dotarli aż do finału. Nie wznieśli zwycięskiego trofeum ku górze, bowiem po serii jedenastek lepsza okazała się Hiszpania.

Szkocja to najprawdopodobniej jedyna reprezentacja, z jaką będziemy mieli szansę zawalczyć o wyższe miejsce w tabeli. W ubiegłych eliminacjach zaliczyli fenomenalny start, pokonując w czterech pierwszych kolejkach Cypr, Hiszpanię, Norwegię i Gruzję. W 5. kolejce po raz kolejny ograli Cypryjczyków. Po świetnej pierwszej połowie eliminacji nastąpił delikatny zjazd – porażka w rewanżu z Hiszpanią, a także straty punktów w meczach z Gruzją oraz Norwegią. Aktualnie w drugiej części marca Szkotów czekają dwa spotkania towarzyskie, a w czerwcu pojadą na Mistrzostwa Europy.

Ekstraklasa w TVP

Po długich i zaciętych negocjacjach Telewizja Polska i Canal+ doszli do porozumienia. W przeciągu całej rundy wiosennej TVP wyemituje piętnaście spotkań Ekstraklasy. Będzie to jeden mecz w każdej kolejce, aż do końca sezonu. Zaczynają bardzo solidnie, bowiem pierwsze spotkanie, jakie obejrzymy na antenie Telewizji Polskiej to pojedynek Śląska Wrocław z Pogonią Szczecin. Mówi się, że krajowa telewizja za taki układ będzie musiała zapłacić ok. 25 mln zł dla Canal+. Jak poinformował sam Jakub Kwiatkowski, za komentarz odpowiedzialny będzie Maciej Iwański.

Niepokojący komentarz pod postem Radomiaka

W poprzednim #WERaport (TUTAJ) napisaliśmy, że blisko zasilenia składu Radomiaka jest Bruno Jordao. Następnego dnia transfer doszedł do skutku. Wszystko wydawało się być wymarzone dla radomskich kibiców, ale pod postem ogłaszającym przenosiny Portugalczyka pojawiły się niepokojące sygnały. Karol Angielski oraz Maurides zamieścili komentarze, które mogą wskazywać na to, że Zieloni nie wypłacili im zaległych wynagrodzeń. Pretensje zarówno Polaka, jak i Brazylijczyka zostały usunięte, lecz w sieci nic nie ginie. Po X’ie (Twitterze) błyskawicznie rozpowszechniły się zrzuty ekranu, przedstawiające te oskarżenia.

Sytuację skomentował Szymon Janczyk, jeden z aktywniejszych dziennikarzy, również w środowisku radomskiego klubu. Według niego, wyżej wspomniane przez zawodników zaległości mają dotyczyć kontraktu z 2022 roku. Do sytuacji warto będzie jeszcze wrócić z uwagi na to, że zapytany w najbliższym czasie o całe zamieszanie zostanie prezes Radomiaka, Sławomir Stempniewski.

Stal – Puszcza i Ruch – Legia

Rundę wiosenną rozpoczniemy o godzinie 18:00 rywalizacją Stali Mielec z Puszczą Niepołomice. Tak naprawdę, to czego chcieć więcej? Dla konesera Ekstraklasy taki pojedynek to prawdziwy rarytas. A i tak jeszcze lepiej zapowiada się drugi mecz tego dnia. O 20:30 pierwszy gwizdek wybrzmi w Chorzowie, gdzie mecz Ruch – Legia z perspektywy trybun obejrzy minimum 35 tys. kibiców.

Puszcza Niepołomice ma za sobą naprawdę niezły okres przygotowawczy. Gdy wszystkie zespoły Ekstraklasy udały się za granicę, oni postanowili zostać w kraju. Zmierzyli się z kilkoma drużynami z niższych lig. Łącznie mają za sobą sparingów, w których odnieśli cztery zwycięstwa i trzy remisy, zatem ani jednej porażki. Stal przegrała swój pierwszy sparing przeciwko Zniczowi Pruszków. Następnie mielczanie polecieli trenować do Hiszpanii. Tam czekało na nich trzech przeciwników. Biało-Niebiescy na początek wyjazdu wygrali z CF Intercity, w drugim meczu kontrolnym zremisowali przeciwko Polissii Żytomierz, a na koniec ulegli szwedzkiemu Varnamo. W starciu Stali z Puszczą zapowiadają się typowo ekstraklasowe emocje, ale przecież właśnie je najbardziej uwielbiamy.

Chorzowski Ruch ciężko przepracował zimową przerwę. Nie tylko na boiskach, ale również na rynku transferowym. Kadrę Niebieskich zasiliło łącznie siedmiu piłkarzy. Na wyróżnienie zasługuje wypożyczenie Adama Vlkanovy z Viktorii Pilzno. Najbliższe pół roku wiąże się z tylko jednym celem, którym jest utrzymanie. Przed startem rozgrywek Ruch plasuje się na 17. miejscu w tabeli. Legia po zgrupowaniu w Turcji również planuje piąć się w górę kolejka po kolejce. Warszawiacy zajmują dopiero piątą pozycję, a do pierwszego Śląska brakuje im dziewięć oczek. Obiektem obserwacji podczas meczu będzie na pewno Ryoyu Morishite, który zasilił kadrę Wojskowych na początku roku, na zasadzie wypożyczenia z japońskiego Nagoya Grampus.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Ekstraklasa