Obserwuj nas

Cracovia

Zapowiedź 27. kolejki Ekstraklasy

Nadchodząca – 27. kolejka Ekstraklasy przyniesie nam 2 hitowe mecze: Pogoń wybierze się do Poznania, a Jagiellonia do Warszawy. Ciekawie może być też w Łodzi, gdzie Widzew podejmie rozdrażnionego porażką w półfinale Pucharu Polski – Piasta. Poza tym czeka nas mecz przyjaźni – Cracovia – ŁKS.

Piątek

Dobra, koniec gadania, które mecze są najciekawsze. Wiadomo bowiem, że wszystkie. Zacznijmy od początku. Cracovia wciąż nie potrafi przełamać swojej passy bez zwycięstwa. Ostatnie zanotowała w pierwszej połowie lutego. ŁKS natomiast odkąd Marcin Matysiak przejął stery, sprawiał wrażenie, jakby powoli wznosił się na fali. Nagle nadeszła większa, na której łodzianie spadli z deski. Solidny łomot, który dostali od Jagielloni pragną szybko wymazać z pamięci. Ewentualna wygrana z Pasami znacznie w tym pomoże. Zapomnieć chciałby także Raków, ale nie tylko ostatnią kolejkę, a dwie. Podział punktów z Ruchem oraz Łódzkim Klubem Sportowym raczej nie zaspokaja głodu częstochowian. Obecny Mistrz Polski w 27. kolejce mierzy się z Radomiakiem.

Sobota

Przenosimy się do soboty. Najpierw, gdy na zegarach wybije godzina 15:00, rozpocznie się mecz pomiędzy Koroną a Stalą. Mielczanie mają na koncie tylko jedną ligową porażkę w obecnym roku, co z chęcią podtrzymają. Podopieczni Kamila Kuzery rozpoczynają rok wręcz przeciwnie. Ich ewentualna przegrana może sprawić, że na dłużej utkną w strefie spadkowej.

Później Ruch podejmie Puszczę Niepołomice. Żubry w rundzie wiosennej jeszcze nie wygrały, a za to pięciokrotnie zremisowały. Klub bezkonfliktowy, który chyba nikomu nie będzie przeszkadzał, jeśli za rok również zagra na ekstraklasowych boiskach. Na koniec dnia Śląsk spróbuje ograć Wartę Poznań, aby spróbować przybliżyć się do odjeżdżającej reszcie Jagielloni. Trzeba przyznać, że wrocławianie są natomiast cieniem samych siebie sprzed jesieni. Czas pokaże, czy pojedynek z Zielonymi coś odmieni.

Niedziela

12:30 w niedzielę to godzina, którą fani Ekstraklasy mają co tydzień zarezerwowaną na to, aby usiąść do rosołu i delektować się swoją ukochaną ligą. W najbliższy weekend rozrywkę w tym czasie zapewni im Widzew i Piast. Gliwiczanie po porażce w półfinale Pucharu Polski mają coś do udowodnienia. Pytanie, czy uda im się tego dokonać przy al. Józefa Piłsudskiego.

O 15:00 pierwszy z dwóch hitów. Na stadion Kolejorza przyjeżdża świeżo upieczony finalista krajowego pucharu, Pogoń Szczecin. Na koniec mecz, którego najbardziej się wyczekuje. Przy zapełnionej arenie na Łazienkowskiej zagrają Legia i Jagiellonia. Wygrana białostoczan pozwoli im zachować bezpieczniejszą przewagę na pozycji lidera. Podopieczni Kosty Runjaicia zaś zdają się powoli odbijać od dna. Zwyciężyli oni w dwóch ostatnich ligowych meczach.

Poniedziałek

Kolejkę kończymy w Lubinie. Górnik pomimo lepszej od niego Legii tydzień temu, wciąż ma bardzo realne szanse, aby walczyć o czołową szóstkę do samego końca. A Zagłębie? Tu nic się nie zmienia. Zajmuje pozycję w środku tabeli, ale do plusów można zaliczyć to, że ostatnią porażkę zanotowało 10 lutego.

Powiedzą, że młody i głupi. I zapewne mają racje, ale co go cechuje, to spore ambicje. Za życiowy cel obrał sobie zostać dziennikarzem i tego się trzyma. Po co komu wielkie mecze w Lidze Mistrzów, skoro można obejrzeć poniedziałkowe partidazo między Puszczą a Radomiakiem? Ponadto dzieciak z Gdańska, więc dużo tekstów jego autorstwa dotyczy miejscowej Lechii.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Cracovia