Obserwuj nas

Rozgrywki

Co dzieje się z Tymoteuszem Puchaczem?

Tymoteusz Puchacz aktualnie przebywa na wypożyczeniu w greckim Panathinaikosie, do którego w zimowym okienku transferowym trafił z Unionu Berlin. Jak radzi sobie z koniczynką na piersi?

Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że pobyt w Grecji nie należy do najlepszych . Jak na razie Puchacz wystąpił w 13 spotkaniach, jednak w większości z nich pojawiał się jedynie na końcówki, wobec czego dorobek minutowy wynosi ledwie 452 minut…

Początek kariery

Karierę juniorską zaczynał w zespołach juniorskich Pogoni Świebodzin i UKP Zielona Góra. W 2013 dołączył do Akademii Lecha Poznań. Debiut w seniorskiej piłce zaliczył w sezonie 2015/16, kiedy to wystąpił w jednym spotkaniu III ligi. Następny sezon to już 22 spotkania i 2 bramki w Lechu II Poznań. W tamtej kampanii zanotował również debiut w Ekstraklasie. Stało się to 7 maja 2017 w wyjazdowym spotkaniu ligowym przeciwko Termalice. 18-letni wówczas Puchacz wszedł na boisko w 80. minucie.

Wypożyczenie i wybuch formy

Wiosną sezonu 2017/2018 został wypożyczony do pierwszoligowego Zagłębia Sosnowiec, z którym wywalczył awans do Ekstraklasy. Na początku sezonu 2018/2019 kontynuował karierę w klubie ze Śląska. Zanotował nawet dwa spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej w barwach Zagłębia. Lech zdecydował się jednak skrócić wypożyczenie i wysłać Puchacza do pierwszoligowego GKS-u Katowice. Można powiedzieć, że był to właśnie strzał w dziesiątkę. Tymek w Katowicach wystąpił w 27 spotkaniach, zdobywając 4 bramki i notując 1 asystę.

Powrót do Lecha i wyjazd na Euro

Po bardzo dobrych występach na wypożyczeniach, Lech postanowił dać szansę Tymkowi i była to bardzo dobra decyzja. W sezonie 2020/2021 miał występować w Lidze Europy, w której zaliczył 3 asysty. Ogólny bilans Tymoteusza w Lechu Poznań to 82 spotkania, 7 goli oraz 12 asyst. Puchacz dzięki dobrym występom w drużynie Kolejorza mógł się pochwalić powołaniem na Euro 2020. Na Mistrzostwach Europy w 3 meczach przebywał na boisku przez 152 minuty. W reprezentacji Polski rozegrał dotąd 12 meczów, zaliczając przy tym 3 asysty. Z powodu braku regularnych występów w klubie, od przegranego spotkania z Belgią 1:6 (08.06.2022) nie pojawił się na zgrupowaniu kadry.

Transfer z Polski

Z Polski wyjechał w lipcu 2021 roku, trafiając do niemieckiego Unionu Berlin za 2,5 mln euro. Z berlińskim klubem związał się umową do czerwca 2025 roku. Większość osób uważała, że Tymek poradzi sobie w Niemczech i przebije się do pierwszego składu. Rzeczywistość okazała się jednak całkowicie inna. Wszyscy pewnie pamiętają jego wywiad…

Zderzenie ze ścianą

Pierwszą połowę sezonu 2021/2022 spędził w Berlinie, gdzie miał jedynie okazję wystąpić w 7 meczach Ligi Konferencji Europy. Trener Urs Fischer nie był przekonany co do Polaka i postanowił wypożyczyć go do końca sezonu, żeby mógł częściej przebywać na boisku. Tak właśnie na pół sezonu Tymek trafił do tureckiego Trabzonsporu, z którym, co ciekawe, zdobył nawet mistrzostwo kraju. W sumie Puchacz rozegrał w Turcji 9 meczów w lidze i 3 w krajowym pucharze. Po powrocie z wypożyczenia występował w sparingach, ale później złapał uraz mięśniowy i ostatecznie zaliczył tylko po jednym meczu w Bundeslidze, Pucharze Niemiec oraz Lidze Europy. Z powodu braku gry Puchacz udał się na kolejne wypożyczenie, tym razem do greckiego PAE Panathinaikos.

Co dalej?

To może być ostatni dzwonek, aby udowodnić, że Puchacz jest niezłym graczem. Młody Polak postawił na Panathinaikos, czyli aktualnego lidera ligi greckiej. Tymek w ekipie Zielonych spędzi pół roku. Jego umowa z Unionem obowiązuje do 30 czerwca 2025 roku. W Grecji na ten moment Puchacz zagrał w 13 spotkań, z czego 4 jako zawodnik podstawowego składu. To postęp w porównaniu do jesieni, kiedy tylko trzykrotnie wystąpił w barwach Unionu Berlin. Niestety nie wygląda to jakoś rewelacyjnie i ostatnio zalicza bardzo słabe występy. Szybko może się okazać, że Tymoteusz Puchacz jednak nie sprawdził się w Europie i już w następnym sezonie powróci do Ekstraklasy, aby móc regularnie pojawiać się na placu gry nie tylko na przedmeczowych rozgrzewkach.

Muzyka i własna marka ubrań

Oprócz piłki nożnej Puchacz fascynuje się muzyką. Cztery lata temu postanowił iść o krok dalej i pod pseudonimem Puszka nagrał utwór pt. Kante, który możemy znaleźć na kanale SBM. Przyjaźni się on z Bedoesem, Janem-rapowanie, Solarem i resztą chłopaków z obecnego, jak i byłego SBM. Puchacz często grywa też z chłopakami na orlikach i ciepło wypowiada się na ich temat w mediach. Małą ciekawostką jest to, że razem z dwójką przyjaciół – Jakubem Moderem i Aleksandrem Theuso otworzyli własną markę odzieżową pod nazwą „DOUBLE NINE”.

Fot.: Monika Wantoła

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Rozgrywki